• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Trzeci wymiar człowieka

    Grzegorz Brożek

    |

    Gość Tarnowski 06/2017

    dodane 09.02.2017 00:00

    – Życiowe powołanie to marzenie Pana Boga o tobie. On chce naszego szczęścia. Mniej ważne jest to, kim będziesz w życiu – mówi ks. Marcin Baran.

    W Diecezjalnym Domu Rekolekcyjnym w Ciężkowicach odbyły się pierwsze w nowym cyklu rekolekcje powołaniowe. – Zadaniem każdego duszpasterstwa młodzieży jest towarzyszyć młodym w ich rozeznawaniu życiowego powołania. To coś znacznie głębszego niż wybór między kapłaństwem a drogą zakonną, rodziną, samotnością. Chodzi o podjęcie wysiłku odczytania Bożego planu wobec nas – mówi ks. Marcin Baran z Wydziału Duszpasterstwa Młodzieży tarnowskiej kurii. W ciężkowickich rekolekcjach „Damsko-męskie 3D” prowadzonych przez ks. Artura Ważnego wzięło udział kilkudziesięciu młodych z diecezji.

    Czym jest powołanie? – Jest marzeniem Boga o tobie. Jest rzeczą drugorzędną, co będziesz robił. Bądź szczęśliwy! Przede wszystkim uświadom sobie, kim jesteś: najukochańszym dzieckiem Boga, stworzonym na Jego obraz i podobieństwo. Masz godność dziecka Boga! Nie jesteś kimś przypadkowym – dodaje ks. Marcin Baran.

    Jest jedno powołanie

    Wielu młodym trudno w to uwierzyć, bo na co dzień, jak przyznają, żyją pod presją. –Często słyszymy, że trzeba zrobić studia, najlepiej dobre, potem podjąć pracę, założyć rodzinę, zarobić dobre pieniądze, wybudować dom, a potem możemy się realizować, być sobą – przyznaje maturzysta Patryk Wróbel z Wojnicza. Nic dziwnego, że wielu młodych się gubi. Oni pragną czegoś innego, a wiele wysiłku wkładają w zaspokajanie cudzych marzeń, często snutych przez rodziców. – Powołanie to nie jest konkretny zawód. My dziś stajemy wobec oczekiwań, by stać się kimś, osiągnąć sukces. Tymczasem trzeba być przede wszystkim sobą. Konkretny zawód to sprawa drugorzędna – przekonuje Ania Ćwik. Można być nieszczęśliwym adwokatem bądź szczęśliwym murarzem. Rozwijanie duchowości, charakteru, osobowości, talentów prowadzi do dojrzałej decyzji o przyszłości. Ona się sama klaruje. – Biskup Ryś mówi, że powołanie jest tylko jedno, do miłości, a reszta to są drogi. Myślę, że to klucz. Pierwsza jest miłość Boga do nas. Potem wszystko inne. Jeśli to poukładamy, odkryjemy, że Bóg ma dla nas plan. Jak nie powiedzie się plan A, to ma plan B i C. Gdy braknie liter alfabetu, to Bóg je dla nas dorobi – zauważa Ania Szczepanek. Naszym zadaniem jest odkryć, jakie Bóg ma marzenie wobec nas.

    Znak Boga

    Tyle że w dokonywaniu wyborów trzeba pewnego uporządkowania, oczyszczenia przedpola. Trzeba stanąć przed Bogiem w prawdzie o sobie. I nie chodzi tu tylko o grzech. – Zdarza się, że zakładamy maski i żeby zadowolić innych, nie jesteśmy sobą – objaśnia Anna Szczepanek. Jest jeszcze coś innego. – Wszyscy (często także młodzi) mamy tendencję do redukowania, spłaszczania obrazu samych siebie. To nam ułatwia życie, ale zaciemnia prawdę. Tymczasem mężczyzna i kobieta, w swej cielesności, są znakiem Boga. Świat zaciemnia dziś trochę tę prawdę, że aby być sobą, trzeba być tym, kim zostaliśmy stworzeni – mówi ks. Ważny. – Różnice są istotne, bo to one sprawiają, że potrafimy się wzajemnie uzupełniać – dodaje Ania Ćwik. Zdaniem ks. Ważnego, podejmując wybory, trzeba sobie uporządkować w sercu wiele spraw. Nie tylko relacji damsko-męskich. – Często jesteśmy nieszczęśliwi, bo mamy marzenia na miarę naszych lęków, na miarę tego, co przeżyliśmy – często bólu, cierpienia, zawodów emocjonalnych, zranień, nieobdarowania etc. Bóg tymczasem ma marzenie o każdym z nas i ono nie jest niczym ograniczone. To jest droga do szczęścia – przekonuje duszpasterz. Ks. Marcin Baran zapowiada, że rekolekcje powołaniowe są stałym cyklem realizowanym w ramach inicjatywy Rusz Duszę.pl. Kolejne rekolekcje dla dziewcząt będą się odbywać od 3 do 5 marca. Natomiast spotkanie dla chłopców potrwa od 24 do 26 marca. – Jest zapotrzebowanie. Próbujemy zastanawiać się, myśleć o przyszłości, o tym, co z nami będzie, co zrobić ze swoim życiem. Z mojej klasy 10 osób, czyli 30 proc., pewnie pojechałoby na takie rekolekcje – mówi maturzysta Patryk Wróbel. Ktoś jeszcze?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół