• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Pomaganie jest fajne

    Beata Malec-Suwara Beata Malec-Suwara

    dodane 10.04.2017 12:30

    Odwiedziny chorych w szpitalach i w domach, akcja "Kilo", "Jałmużna Wielkopostna", kiermasze wielkanocne - tym teraz żyją Szkolne Koła Caritas.

    W diecezji tarnowskiej powołanych jest aż 192 Szkolne Koła Caritas. Czas Wielkiego Postu to dla nich okres intensywnej działalności. Wiele akcji i inicjatyw, m.in. akcja "Kilo", skarbonka miłosierdzia, organizowanych kiermaszów oraz odwiedzin chorych i starszych.

    10 kwietnia Szkolne Koło Caritas ze Zdziarca odwiedziło oddział dziecięcy w szpitalu w Dębicy. Uczniowie poprzebierani za zwierzęta - lisy, papugi, krowy, tygrysy - zaprezentowały chorym dzieciom krótkie przedstawienie, zadawały im zagadki, częstowały słodyczami i zostawiły drobne prezenty - przygotowane pod czujnym okiem opiekunki Agnieszki Harchut kartki i maskotki. Razem z nimi był ks. Damian Warzecha przebrany z kolei za lwa Leona, z którym dzieciaki chętnie przybijały piątki i robiły sobie pamiątkowe zdjęcia.

    Jak wyglądała ich wizyta w szpitalu, można zobaczyć TUTAJ.

    - Odwiedzają nas tutaj uczniowie należący do Szkolnych Kół Caritas. Było u nas już koło z Tarnowa i Dębicy-Latoszyna. Bardzo się cieszymy, że pamiętają o nas, dla dzieci chorych jest to okazja, by przenieść się do innego świata i nie myśleć o chorobie - mówi jedna z pielęgniarek.

    Uczniowie z SKC ze Zdziarca przygotowali dla chorych dzieci krótkie przedstawienie, a także drobne upominki. Częstowali także słodyczami   Uczniowie z SKC ze Zdziarca przygotowali dla chorych dzieci krótkie przedstawienie, a także drobne upominki. Częstowali także słodyczami Beata Malec-Suwara /Foto Gość Jeszcze dzisiaj uczniowie z SKC ze Zdziarca odwiedzą także chorych w swojej parafii, zanosząc im życzenia świąteczne. Z kolei wczoraj wspólnie z Szkolnym Kołem Caritas z Żarówki, rodzicami i szkołą w Pniu zorganizowali kiermasz wielkanocny dla 7-letniego Maksia Jachyma z Żarówki, chorego na nowotwór. - Pieniądze przeznaczymy na prezenty i leczenie dla niego oraz dzieci, które razem z nim są na oddziale onkologicznym w Warszawie - mówi ks. Damian Warzecha, opiekun SKC w Żarówce i Zdziarcu.

    - Organizujemy sporo akcji, ponieważ wymuszają to sytuacje, które się dzieją wokół nas. Najważniejsze jest to, że udało się w ciągu dwóch lat działalności kół zaszczepić radość w uczniach, którą niesie bezinteresowna pomoc. Dziś już sami mówią, że pomaganie jest fajne - dodaje ks. Damian.

    Potwierdza to Julia ze Zdziarca, która w SKC działa od roku, i uśmiechnięte twarze wolontariuszy, kiedy odwiedzali dzieci w szpitalu. - Nauczyłam się tutaj, że warto pomagać i że jest to fajne uczucie. Pomaganie Oliwce, dla której zbieraliśmy nakrętki, i Maksymilianowi, który jest chory na raka, a także inne nasze akcje dają nam dużo radości - mówi Julia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół