• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Dar i potrzeba

    Beata Malec-Suwara

    |

    Gość Tarnowski 16/2017

    dodane 20.04.2017 00:00

    Prawie 80 proc. kosztów budowy tego kościoła w Czadzie pokryła diecezja tarnowska. W Niedzielę Miłosierdzia Bożego zostanie on poświęcony.

    W Niedzielę Miłosierdzia bp Andrzej Jeż poświęci kościół pw. Miłosierdzia Bożego w stolicy Czadu. To swego rodzaju pomnik na 15-lecie tamtejszej parafii i 20-lecie obecności tarnowskich księży w tym kraju. – Czad uchodzi za praktycznie najmłodszy kraj w Afryce, jeśli chodzi o chrystianizację. Chrześcijaństwo dotarło tam dopiero na początku XX wieku. W 1931 r. ochrzczono pierwszych 10 Czadyjczyków – mówi ks. Krzysztof Czermak, dyrektor Wydziału Misyjnego kurii diecezjalnej w Tarnowie.

    Na przestrzeni 20 lat pracowało tam 5 tarnowskich misjonarzy: ks. Kazimierz Kopacz, ks. Jarosław Kucharski, ks. Stanisław Worwa, ks. Paweł Tabiś i ks. Piotr Skraba. Trzech ostatnich nadal tam pracuje. Ks. Stanisław Worwa jest w Czadzie najdłużej, bo od 2004 roku. To właśnie w parafii Świętej Rodziny w Ndżamenie-Dembé, której jest proboszczem, 23 kwietnia bp Andrzej Jeż dokona konsekracji świątyni pw. Miłosierdzia Bożego. Jest to jeden z trzech kościołów katolickich, jakie znajdują się w stolicy Czadu, na 17 obecnych tam katolickich parafii. – Nasza parafia jest w dzielnicy Dembé, gdzie większość stanowią protestanci, obecni też są muzułmanie. Liczy ok. 4 tys. wiernych, wielu z nich to ludzie, którzy przybywają do stolicy w poszukiwaniu pracy. Na niedzielnych Mszach św. jest około 2800 wiernych, w tygodniu – ok. 100–150 osób – wylicza ks. Stanisław Worwa. Jak zauważa ks. Krzysztof Czermak, ludzie ci potrzebowali kościoła. W Czadzie jest ich niewiele. Zwykle celebracja niedzielnej Eucharystii odbywa się w wiatach. Budowa rozpoczęła się w sierpniu 2014 roku. Oprócz diecezji tarnowskiej pomagał Rzym. Część pieniędzy zebrano w parafii. Dwóch wolontariuszy z diecezji tarnowskiej wykonało całą stolarkę do kościoła. Jak zauważa ks. Stanisław Worwa, na miejscowych ludzi też można liczyć. – Plan, jak i budowę kościoła wykonała, nazwijmy to szumnie, „firma” jednego z parafian. Ludzie są tu bardzo życzliwi, gościnni i mimo biedy, w której żyją, starają się dać to, co najlepsze. Od roku mamy prąd w dzielnicy, więc życie zmieniło się na lepsze – dodaje kapłan. Biskup Andrzej Jeż odwiedzi nie tylko Ndżamenę, ale i drugi główny ośrodek, w którym obecni są tarnowscy misjonarze – Bousso, położone 400 km na południe od Ndżameny. Obecnie pracuje tam ks. Piotr Skraba.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół