• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Zrobił dla nas bardzo wiele

    Adrian Cieślik

    dodane 15.07.2017 17:08

    Parafianie z Borzęcina Dolnego i Dobrej pożegnali swojego proboszcza.

    W minioną środę 12 lipca tłumy parafian z Dobrej i Borzęcina Dolnego odprowadziły na miejsce wiecznego spoczynku swojego proboszcza, księdza prałata Zbigniewa Smajdora.

    Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Andrzej Jeż. Wraz z nim Mszę św. koncelebrowali licznie zgromadzeni kapłani diecezjalni i zakonni – przyjaciele i współpracownicy zmarłego na każdym etapie jego pracy duszpasterskiej, a także rodacy z Marcinkowic.

    W Mszy św. wzięli udział również koledzy z roku święceń 1980 i kanonicy wszelkich godności Kapituły Kolegiackiej w Nowym Sączu, do której w grudniu 2016 roku ks. Smajdor został włączony.

    Dzień wcześniej, we wtorek 11 lipca, miało miejsce wprowadzenie ciała zmarłego kapłana do kościoła parafialnego w Dobrej.

    Uroczystościom tym przewodniczył biskup kielecki Jan Piotrowski, kolega rocznikowy śp. ks. Smajdora. W ostatniej drodze towarzyszyli również kapłani rodacy z Dobrej, gdzie przez ostatnie 11 lat ks. Zbigniew był proboszczem.

    Obaj biskupi wspominali księdza Zbigniewa Smajdora jako żarliwego duszpasterza, skromnego pracownika winnicy Pańskiej i gorliwego spowiednika, spędzającego długie godziny w konfesjonale.

    Jak podkreślił ks. Tadeusz Cetera, żegnając w imieniu zespołu wikariuszy z Dobrej zmarłego proboszcza, pozostanie on dla kapłanów wzorem do naśladowania jako niestrudzony szafarz sakramentu miłosierdzia Bożego, cieszący się zaufaniem penitentów od najmłodszych do najstarszych.

    Ponadto ks. Tadeusz wspomniał szczególną troskę śp. ks. Smajdora o kult Matki Bożej Szkaplerznej – patronki parafii i miejscowego sanktuarium.

    – W imieniu rodzeństwa dziękuję Ci, bracie, za opiekę, troskę, którą nas otaczałeś jako najstarszy z dziewięciorga rodzeństwa, za miłość, której nas uczyłeś. Do Boga i człowieka. Spoczywaj w pokoju! – tymi słowami w imieniu najbliższej rodziny pożegnał zmarłego brata ks. Stefan Smajdor.

    Ks. Zbigniew Smajdor urodził się 14 lipca 1955 roku w Stróżnej k. Bobowej jako syn Stefana i Leokadii Wiktor. Pochodził z parafii w Marcinkowicach.

    Po maturze, zdanej w 1974 roku w Nowym Sączu, podjął studia filozoficzno-teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie. 25 maja 1980 roku z rąk bp. Jerzego Ablewicza otrzymał święcenia kapłańskie.

    Jako wikariusz pracował w parafiach: Borzęcin Górny (1980–1983), Bochnia – św. Mikołaja (1984–1987) i Borzęcin Dolny (1987–1989).

    22 maja 1989 roku został mianowany proboszczem parafii pw. NMP Królowej Polski w Borzęcinie Dolnym jako pierwszy spośród kapłanów rocznika 1980. Stanowisko to piastował aż do 2006 roku, kiedy to decyzją ówczesnego biskupa tarnowskiego Wiktora Skworca 19 sierpnia został mianowany proboszczem parafii pw. Matki Bożej Szkaplerznej w Dobrej k. Limanowej.

    Tu, w Beskidzie Wyspowym, pozostał aż do kresu swoich dni, który nastąpił 7 lipca 2017 roku, w 62. roku życia i 37. roku kapłaństwa.

    Jego staraniem kościół parafialny został podniesiony do rangi sanktuarium maryjnego, a on sam otrzymał tytuł kustosza.

    Dla dobrzańskiej świątyni ks. Smajdor zrobił bardzo wiele. W 2011 roku jego staraniem kościół został odmalowany i odnowiono polichromię.

    Jako proboszcz dbał o otoczenie świątyni i plebanii. Dziełem życia stały się dla niego organy, z trudem wybudowane w latach 2013–2017. Nie dane mu było jednak doczekać ich poświęcenia.

    W dowód wyróżnienia za gorliwie pełnioną posługę kapłańską otrzymał 22 grudnia 1992 roku diecezjalne odznaczenie Expositorium Canonicale, a 9 grudnia 1995 roku diecezjalny przywilej Rochetto et Mantoletto.

    23 grudnia 2016 roku został obdarzony godnością Kanonika Gremialnego Kapituły Kolegiackiej w Nowym Sączu. Spoczywa na cmentarzu parafialnym w Dobrej.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół