• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Tu ćwiczyła się niepodległość

    Beata Malec-Suwara

    |

    Gość Tarnowski 02/2018

    dodane 11.01.2018 00:00

    W niewielkiej Stróży szkoliła się kadra przyszłych Legionów Polskich, dwóch późniejszych marszałków i kilkudziesięciu generałów. Pamięć o tym komunę drażniła, ale przetrwała – zamurowana, skrywana na szkolnym strychu i w stodole Dudzików.

    Kiedy Piłsudski był w Stróży, mój ojciec miał 14 lat. Nieraz wieczorami opowiadał, jak ten siadywał na ławeczce pod lipą, wąsa podkręcał i książki czytał – wspomina Czesław Trzópek, syn sołtysa, który odegrał w czasach komuny znaczącą rolę w sprawie zachowania pamięci o Pierwszej Szkole Oficerskiej w Stróży. Właśnie tu, w lipcu 1913 roku, do maleńkiej wioski, ukrytej między wzniesieniami Beskidu Wyspowego w gminie Dobra, przyjechało ze wszystkich ziem polskich podzielonych między zaborcami, ale i z Niemiec, Francji, Szwajcarii, Belgii czy z Rosji, 90 mężczyzn – członków Związku Strzeleckiego. Decyzją Józefa Piłsudskiego odbywali tu kurs oficerski dla przyszłych kadr wojska, które miało się bić o niepodległość dla naszego kraju. Zostali rozlokowani w niewielkim podupadającym dworze Ludwika Lazara i pobliskiej stodole. Majątek należący do babki Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego, zdaje się, wybrano nieprzypadkowo.

    Dostępne jest 10% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół