Nowy numer 3/2021 Archiwum

3 x Jezus

W wyobraźni kreowanej przez telewizję św. Szymon z Lipnicy kojarzy się z palmami i radosnym „Hosanna!”. Ale to tylko fragment jego obrazu.

Wiele może

Po kanonizacji kult Szymona znacznie się ożywił poza naszą diecezją. Ludzie piszą, dzwonią, przyjeżdżają z całej Polski, a także z zagranicy, nawet z dalekiej Australii. – Pamiętam panią Kazimierę z Australii, która prosiła o modlitwę do św. Szymona za swoją córkę, u której stwierdzono raka mózgu. Modlitwa okazała się skuteczna i córka pani Kazimiery odzyskała zdrowie. Nie zapomnę też historii małego Kubusia, który spadł z balkonu. Stan był ciężki, krwiaki na mózgu. Po tygodniu Kubuś wyzdrowiał, a jego rodzice złożyli publiczne świadectwo wdzięczności, poświadczone złotym sercem złożonym przy relikwiach w kościele św. Szymona. Już nie wspomnę o małżonkach, którzy dziękują za szczęśliwe poczęcie dziecka i rozwiązanie. Ludzie wierzą Szymonowi, a przez niego Bogu. Do kościoła św. Szymona nie kupujemy kwiatów, są takie rodziny, osoby, które robią to same, z wdzięczności za otrzymane łaski – opowiada ks. Kras. Owszem, przybywających do Lipnicy ludzi trzeba podzielić na pielgrzymów i turystów. Tych pierwszych jest jednak najwięcej. Przyjeżdżają się pomodlić, mają Mszę św. w kościele św. Szymona – jedynym jego sanktuarium w Kościele powszechnym. Trzeba wspomnieć, że ta niewielka świątynia powstała 40 lat przed beatyfikacją Szymona, na prośbę króla Władysława IV, który prosił o wstawiennictwo przy grobie zakonnika przed bitwą pod Chocimiem. Ludzie często sami organizują pielgrzymki, przywożąc innych, bo doznali jakiejś łaski. Przez cały rok, w czwartki, oprócz pierwszych czwartków miesiąca, jest nabożeństwo do św. Szymona, Msza św. i nowenna do niego. Wiele intencji przychodzi drogą internetową, przez stronę parafialną.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama