Uczył się tu kiedyś Maciek. Wybitnie zdolny. Francuskim władał już w gimnazjum. W liceum korespondował ponoć z Sarkozym. W rękach miał już indeks na warszawską Szkołę Główną Handlową. Ostatecznie poszedł do zakonu. Była też jedna dziewczyna, chyba Kasia. Mamie i jej odpowiadało, że szkoła jest katolicka. Z nauką był jednak problem. Wydawało się, że jej pomyślność na maturze to pobożne życzenia. Tymczasem podciągnęła się, zdała, skończyła studia. – To jest szkoła dla każdego – podsumowuje ks. dr Paweł Kochaniewicz, dyrektor Zespołu Szkół Katolickich w Nowym Sączu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








