Nowy numer 48/2020 Archiwum

Seniorzy z Przecławia uczyli się pierwszej pomocy

Spotkania w zakładach pracy czy z dziećmi i młodzieżą w szkołach nie są już nowością dla instruktorów ze Szkoły Ratownictwa Medycznego przy pogotowiu ratunkowym w Mielcu. Zapał do zdobywania wiedzy i umiejętności z zakresu pierwszej pomocy mieli też członkowie klubu "Złotego Wieku" w Przecławiu.

– Byłem pod wrażeniem skoncentrowania na temacie i energii „studentów” – mówi Krzysztof Woszczak, kierownik szkoły i prowadzący warsztaty, który chce kompleksowo uczyć mieszkańców powiatu profilaktyki prozdrowotnej.

Jak mówi Paweł Pazdan, dyrektor mieleckiego pogotowia, pierwsza pomoc jest tematem, który dotyczy osób w każdym wieku i z każdego środowiska, niezależnie od tego w jakim zawodzie pracują i jaki tryb życia prowadzą.

– Podczas spotkań ratowników nie raz można usłyszeć mnóstwo opowieści o tym, jak nagle sytuacje dramatyczne, tragiczne spadają na człowieka. Wtedy już nie ma czasu na zdobywanie wiedzy, trzeba działać wykorzystując wcześniej zdobyte informacje, przypomnieć sobie ewentualnie to, co zostało dawniej wyćwiczone – podkreśla Paweł Pazdan.

Grupa seniorów to ta część społeczności, której statystycznie częściej dotyczą choroby, jakich następstwa potrafią doprowadzić do utraty przytomności, a wtedy z kolei chorzy wymagają pierwszej pomocy. – Nawet z potocznej obserwacji wiemy, że pewnego rodzaju schorzenia, np. nadciśnienie, częściej dotyczy osób starszych, a nieleczone wiąże się z udarami, ale nawet leczone nieumiejętnie, czyli na własną rękę, może prowadzić do udaru krwotocznego, który często występuje w związku z nadużywaniem leków rozrzedzających krew. W pewnym wieku spada znacznie sprawność, co z kolei wiąże się z wypadkami i urazami. Seniorzy nierzadko cierpią z powodu nasilonej miażdżycy, itd. Jest oczywiste, że człowiek chętnie przebywa w środowisku ludzi w podobnym wieku, więc dla seniorów wiedza o tym, jak udzielić pierwszej pomocy może mieć wagę życia bliskiej osoby, koleżanki, sąsiada. Ale oczywiście powinien ją posiadać każdy, niezależnie od statystyk – zaznacza lek. Wojciech Burkot, zastępca dyrektora ds. medycznych mieleckiego pogotowia.

Podczas kilkugodzinnego spotkania członkowie klubu otrzymali informacje teoretyczne, mogli zadać pytania, rozwiać swoje wątpliwości, ale także poćwiczyć. – Widziałem, że ten temat naprawdę jest ważny, nie chodzi tylko o zajęcie sobie czasu, ale rzeczywiście rzetelną naukę, o zrozumienie kwestii związanych z pierwszą pomocą. Seniorzy wiedzą doskonale, że życie bywa nieprzewidywalne, w przeciwieństwie do młodzieży, która z kolei wierzy głęboko, że nie dotknie jej żadne nieszczęście. Co wcale nie znaczy, że młodzi ludzie uczą się pierwszej pomocy mniej chętnie. Ale na pewno cieszy, że ten temat stał się tak ważny również dla osób starszych, którym na pewno tego rodzaju informacje, jak deklarują sami seniorzy, dają choćby poczucie bezpieczeństwa – podsumowuje Krzysztof Woszczak.

Jak mówi Wiesława Wiącek, prezes Klubu Seniora, członkowie tego koła, mimo swojego seniorskiego wieku, w większości nie wiedzieli zbyt wiele o udzielaniu pierwszej pomocy. – Teraz wiemy co robić w krytycznej sytuacji. Wcześniej być może nawet nie przystępowalibyśmy do działania, nie mając pojęcia jak pomóc, ba, bojąc się, aby nie zaszkodzić. Teraz byłoby już inaczej – podkreśla prezes Klubu Seniora w Przecławiu, która już myśli o poszerzeniu tej inicjatywy na inne wsie i małe miasteczka, w których dostęp do tak cennej wiedzy jest wciąż ograniczony.

 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama