Nowy numer 38/2018 Archiwum

Jezus dzisiaj by tweetował

Trudno wyobrazić sobie współczesny świat bez mediów. Trudno też wyobrazić sobie Kościół, który  nie korzysta z tych narzędzi.

Zakończony w 1986 r. IV Synod Diecezji Tarnowskiej w 3. rozdziale pierwszej księgi, poświęconej przepowiadaniu słowa Bożego, zwraca uwagę na środki masowego przekazu. Prasę, książkę, radio, telewizję, pomoce audiowizualne (rzutnik, magnetofon, projektor, epidiaskop) traktuje „jako dary Bożej dobroci służące ubogaceniu ducha oraz szerzeniu i umacnianiu królestwa Bożego”. Synod „zwyczajną i konieczną pomocą” nazywa prasę i książkę katolicką.

Synonim jakości

W parafii św. Pawła w Bochni gazeta parafialna „Głos Parafii” wydawana jest nieprzerwanie od prawie 25 lat. – Wspólnota była zupełnie nowa, więc chcieliśmy skorzystać z nowego na tamte czasy i wreszcie dostępnego narzędzia informacji i ewangelizacji – mówi ks. Jan Nowakowski, proboszcz parafii. Gazeta także integrowała parafian, budowała ich lokalną tożsamość. – Zajmowaliśmy się, i tak jest nadal, sprawami stricte parafialnymi. Jesteśmy też kroniką, wypisem z ksiąg kościelnych, odnotowujemy wszystkich, którzy włączani są do wspólnoty dzieci Bożych, obchodzą jubileusze. Łamy otwarte mają także wszystkie wspólnoty działające w parafii – mówi Marek Gruca, redaktor „Głosu Parafii”. Gazeta w swojej kategorii w perspektywie diecezjalnej może być postrzegana jako synonim jakości. – Początki były trudne, bo okazało się, że pierwotny zapał nie wystarcza, że trzeba fachowości, systematyczności, etc. Więc potrzeba ludzi znających się na rzeczy, którzy to dzieło poprowadzą – mówi ks. Jan. Katolicki znaczy powszechny. – Ale powinien znaczyć też dobry. Gazeta czy medium katolickie, mimo czasem skromnych możliwości, powinno być możliwie najlepsze, na jakie nas stać. Na pewno nie byle jakie – dodaje Marek Gruca.

Jak tu zaprosić?

Dziś parafia dalej wydaje gazetę, prowadzi stronę, którą także moderuje Marek Gruca, prowadzi transmisje w internecie. Media są parafii potrzebne. – Nie przenosimy życia religijnego do internetu, ale musimy mieć narzędzia, żeby poinformować ludzi o akcjach, wydarzeniach. Coraz mniej ludzi chodzi do świątyni, coraz więcej jest obojętnych duchowo, więc media, dziś zwłaszcza internet, pozwalają do nich docierać z informacją. Co z tego, że czekamy na nich w kościele, jeśli oni o tym nie wiedzą? – pyta retorycznie ks. Nowakowski. – Jezus, gdyby żył współcześnie, pewnie używałby Twittera, żeby zaprosić ludzi na spotkanie, żeby zachęcić do pielgrzymowania. Kościół też powinien z tych narzędzi korzystać. Nie jest to główny nurt działalności, ale coś, co wspomaga duszpasterstwo, co przekonuje, a także formuje duchowo, co pomaga przeżywać wspólnotę, ale nie zastępuje spotkania – dodaje Marek Gruca.

Umiar i dyscyplina

Synod zakończony w 1986 r. zwraca uwagę na potrzebę wychowania do korzystania z mediów. – Dostęp do nich dziś jest ogromny. Pokazanie młodemu człowiekowi, gdzie jest granica między dobrem a złem, z czego warto korzystać, gdzie trzeba być ostrożnym, to obowiązek, tego trzeba nauczyć, bo w dorosłym życiu objawią się konsekwencje wcześniejszych zaniedbań – mówi Barbara Wójcik, pedagog z 33-letnim stażem. Jak wychowywać do korzystania z mediów? Stawianiem granic, zakazów? – Spokojne rozmowy, dyskusje, spotkania z ludźmi mądrymi, aby nie dać się sieci złapać w sieć, były na poziomie szkolnym dość skuteczne – mówi pedagog. Kłopot w tym, że wychowanie do korzystania z mediów jest trudne. – Brakuje młodym niemal zupełnie krytycyzmu. Szukając informacji, wchodzą na pierwsze lepsze strony, nie mają zwyczaju konfrontowania, krytycznego czytania, porównania z różnymi źródłami i wyrabiania sobie własnej opinii. Wybierają zwykle najłatwiejsze i najprostsze rozwiązanie – mówi Mieczysław Czosnyka, nauczyciel z Tarnowa. Jeżeli sięgają po media tradycyjne, to tylko po formy przekazu informacji, które są jak Teleexpress. Krótkie i szybkie. Bogna Białecka, psycholog, zwraca uwagę, że niebezpieczna dla młodych jest w internecie także wszechobecna pornografia. Wiele forów, stron ma również nadmierny wpływ na wybory i decyzje młodych, którzy podatni są na manipulację. Dlatego korzystanie ze środków przekazu wymaga, jak pisał IV Synod, „umiaru i koniecznej dyscypliny, umiejętności oceny”. Tylko jak do tego zachęcać?

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma