Nowy numer 28/2018 Archiwum

Kto pozna to miejsce, Florencją się zawiedzie

W Szalowej nie ma jednego diabła, ale – co ważne – jest ich siedem. Liczba aniołów też nie jest przypadkowa. Za pięknem artystycznym tego kościoła kryje się głęboka teologia. Tajemnicza, mistyczna i nieodkryta.

Pod koniec listopada prezydent Andrzej Duda nadał drewnianej „bazylice” w Szalowej miano pomnika historii. I choć diecezja tarnowska to skarbnica zabytków architektury sakralnej budownictwa drewnianego i murowanego, szalowski kościół jest tu jedynym, który ten tytuł posiada. – To wielka radość, że nasze kilkuletnie starania zostały sfinalizowane wpisaniem naszego kościoła na listę pomników historii. Obiekt w pełni na to zasługuje. Jest perełką na światową skalę – uważa szalowski proboszcz ks. Mieczysław Górski. – Cieszą się także parafianie. Od 2000 r. zabiegano o to, by wpisać kościół na listę zabytków UNESCO. Niestety, komisja wówczas ten wniosek odrzuciła. Teraz otwierają się dla nas większe możliwości.

Nie ma przypadków

Parafialny kościół pw. św. Michała Archanioła w Szalowej jest jedną z najcenniejszych drewnianych świątyń w Polsce, a zarazem najbardziej charakterystycznym przykładem barokowych tendencji architektonicznych w polskich kościołach drewnianych XVIII wieku. Kościół ten słynie jednak na całą okolicę z umieszczonej nad wejściem rzeźby przedstawiającej porażającego swoim wyglądem diabła. Wszyscy mówią o nim, choć nad szatanem znajduje się postać patrona – św. Michała Archanioła. – Jak to nasz proboszcz mówi, każdy widzi to, co chce. Jedni widzą diabła, a inni św. Michała – mówi stanowczo Maria Myśliwiec, parafianka. Sama zna wiele legend, które wokół tej figury narosły. Sprzyjały i temu nazwy okolicznych miejscowości – Biesna czy Bieśnik. Okazuje się jednak, że diabłów jest tu więcej. Parafianie naliczyli ich 7. Czort jest jednak zawsze pokonany i ujarzmiony przez św. Michała Archanioła. W jednym przypadku św. Bernardyn trzyma go na łańcuchu. Są to rzeźby i obrazy, kolejny jest na feretronie, następny – na sztandarze. Typowy to motyw dla baroku, który chciał szokować i oddziaływać na wyobraźnię, obrazując walkę dobra ze złem. Zdaje się jednak, że i ich liczba nie jest przypadkowa i może nawiązywać do siedem razy występującego w Apokalipsie św. Jana szatana. Uwagę w środku kościoła przykuwają wszechobecne anioły. – Jest ich 153. Każdy jest inny, nie ma dwóch takich samych – mówi pan Jan Dusza, przewodnik i kościelny szalowskiej świątyni. Anioły tańczą, grają, śpiewają, czytają, wskazują na niebo, inne z palcem na ustach zdają się przypominać o zachowaniu ciszy lub tajemnicy spowiedzi. Wszystkie są w ruchu. Co do liczby 153 – już w starożytności prowadzono skrupulatne dociekania, podejrzewając, że ma ona znaczenie symboliczne. Tyle samo ryb złowili uczniowie podczas cudownego połowu na Jeziorze Tyberiackim. Egzegeci tłumaczą tę liczbę jako symbol wielości i pełni. Ksiądz Piotr Drewniak, diecezjalny konserwator zabytków, podejrzewa, że też układ sześciu bocznych ołtarzy i ich wezwania skrywają teologiczną głębię. Mówi, że nic w tym kościele nie jest przypadkowe, ale wynika z przemyślanego programu ikonograficznego, który czeka na odczytanie. Kościół bowiem stanowi wyzwanie nie tylko dla historyków sztuki, ale i teologów. Powinien doczekać się solidnego opracowania.

Na wsi bazylika

Świątynia została zbudowana w latach 1739–1756 dzięki staraniom właściciela wsi Krzysztofa Jordana i proboszcza ks. Wojciecha Stefanowskiego, który przybył tu z Krakowa. Przed budową sporządzono model kościoła, który dziś sam jest zabytkiem i znajduje się w Muzeum Narodowym w Krakowie. Co niespotykane, na wsi wzniesiono trójnawową drewnianą bazylikę na wzór krakowskich kościołów murowanych, jedyną w swoim rodzaju. Do wystroju kościoła, pełnego detali i mnóstwa elementów, zatrudniono najlepszych krakowskich i czeskich artystów. Na jego cenne wyposażenie składają się m.in.: ołtarz główny i 6 ołtarzy bocznych – drewnianych, późnobarokowych, kolumnowych z dekoracją rokokową – chrzcielnica z czarnego marmuru, ambona wraz z galeryjką kolatorską, XVII-wieczny obraz Veraicon pod belką tęczową, chór muzyczny, a nawet konfesjonały i ławki. Piękne jest także otoczenie kościoła ogrodzone masywnym kamiennym murem, w którego obrębie stoją od północy – barokowa kaplica Miłosierdzia Bożego z 1739 r., dziś służąca za dom przedpogrzebowy, oraz od południa XIX-wieczna murowana arkadowa dzwonnica.

Cuda Kantego

– W kościele znajduje się ponad 200 relikwii świętych – mówi ks. Mieczysław Górski. Wiele z nich jest wbudowanych w ołtarz główny i boczny św. Barbary. Co nieprawdopodobne, i jej relikwie w kościele się znajdują. Choć każdy z bogato dekorowanych ołtarzy domagałby się osobnego omówienia, na szczególną uwagę zasługuje ołtarz św. Jana Kantego, którego kult do dzisiaj w Szalowej jest żywy, a i jego relikwie parafia posiada. W każdy pierwszy czwartek miesiąca odbywa się tutaj specjalne nabożeństwo, w którym uczestniczą także młodzi przygotowujący się do bierzmowania. Kilkaset metrów od kościoła znajduje się źródełko św. Jana Kantego, z którego wypływa krystalicznie czysta woda o właściwościach, jak się tu wierzy, leczniczych. – Ponoć święty przechodził przez tę wieś, udając się do swojego przyjaciela św. Jana z Dukli – mówi Jan Dusza. Pewne natomiast jest to, że szalowski wizerunek odegrał znaczącą rolę w kanonizacji świętego. Pracę na ten temat napisał przed laty ks. Zbigniew Dusza. Dwa z cudów potwierdzonych w bulli kanonizacyjnej świętego pochodziły z Szalowej i dotyczyły uzdrowienia. Na to, że świadectwa stąd dotarły do Watykanu, wpływ musiał mieć ówczesny proboszcz pochodzący z Krakowa. On też, zdaje się, stoi u początków kultu jednego z najlepiej wykształconych świętych w polskiej wówczas XVII-wiecznej wsi.

Należą się ukłony

Nie znamy nazwiska projektanta kościoła, ale jego wizja jest spójna i nieprzypadkowa. Wiemy, że wygląd i wystrój świątyni nie mógł wyrastać z pobożności miejscowych ludzi, choć z pewnością mieli i mają oni poczucie jego nieocenionej wartości i dbają o niego bez zarzutu. Bez wątpienia to dzięki kolejnym proboszczom i pokoleniom parafian zabytek ten zachował się od czasów budowy w prawie niezmienionej formie. Trzeba wiedzieć, że poziom wystroju kościoła stawia go wśród najcenniejszych obiektów epoki i konserwacja bogatego wyposażenia, jakie tu się znajduje, jest nie lada wysiłkiem, który parafia podejmowała często bez jakiegokolwiek wsparcia. – Dla nas kościół jest niezwykle ważny. Ludzie żyją nim i nawet to, jak jest sprzątany, bywa komentowane – mówi Maria Myśliwiec. Nawet dzieci zwracają tu uwagę na szczegóły, zwłaszcza kiedy coś się – nie daj Boże – zmieni. Zadbano tu nawet o kilka kompletów jednolitych obrusów na wszystkie ołtarze. O to, by wszystko było poukładane jak należy, troszczy się na co dzień kościelny. Kiedy trzeba, pomagają też inni. Jerzy Kowalski, mieszkający niedaleko kościoła, jest na każde zawołanie. Kościół jest ich oczkiem w głowie, a za troskę o niego sam prezydent Duda im dziękował przez proboszcza, który odbierał akt nadania kościołowi tytułu pomnika historii. Im więcej wiedzą o swoim kościele i im częściej mają okazję porównać go z innymi, nabierają większego przekonania o wyjątkowości swojej perełki. Pani Maria we Florencji była kilkakrotnie, ale mówi, że tamtejszą katedrą już po pierwszym zwiedzaniu była zawiedziona. No tak, po Szalowej wszędzie można odczuć niedosyt...

Szalowej należy się miejsce na liście UNESCO

ks. Piotr Drewniak, diecezjalny konserwator zabytków

– W kręgu zachowanych do naszych czasów 137 drewnianych świątyń w diecezji tarnowskiej kościół w Szalowej ma wyjątkową formę. Jest on odwzorowaniem w drewnie murowanych kościołów barokowych, co było działaniem elitarnym. Ponadto wnętrze szalowskiej świątyni cechuje jednolity, bogaty wystrój malarski i rzeźbiarski na bardzo wysokim poziomie artystycznym, o bogatym programie ikonograficznym. Jedną z wielu wydarzeń artystycznych jest jedyna w Polsce papierowa tapeta rokokowa zdobiąca ściany kościoła. Ze względu na znaczenie kościoła dla światowego dziedzictwa kulturowego został on zgłoszony w 2003 r. na listę UNESCO. Niestety, z 9 zgłoszonych wtedy kościołów wpisano tylko 6. Wszystkie gotyckie. Mimo tej decyzji wśród historyków sztuki i konserwatorów zabytków panuje przekonanie, że kościołowi z Szalowej należy się miejsce na Liście Światowego Dziedzictwa. Nie ustajemy więc w staraniach, aby to przekonanie urzeczywistnić albo przez rozszerzenie wpisu z 2003 r., albo poprzez przygotowywany w Narodowym Instytucie Sztuki, pod kierunkiem dyrektora Mariusza Czuby, nowego transgranicznego wpisu obejmującego barokowe kościoły z Polski i Litwy.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma