Nowy numer 42/2019 Archiwum

Pan drży z niepokoju o człowieka

Dlaczego więc dopuszcza ból, klęski żywiołowe, choroby, starość czy śmierć?

Jednemu z najpoważniejszych zarzutów, jaki ciąży na Bogu, ks. Tadeusz Pabjan poświęcił ostatni wykład z cyklu Wieczorów Filozoficznych w tarnowskiej Alegorii. Jak zauważył filozof nauki i przyrody, nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie.

Podkreślił jednak, że zło moralne, a więc grzech, jest ceną wolności, jaką Bóg dał stworzeniu. Respektuje On wolność człowieka, ale także autonomię praw przyrody, dlatego pojawiają się klęski żywiołowe, starość czy śmierć. Bóg nie narusza porządku, który stworzył. Gdyby to zrobił, odebrałby człowiekowi wolność. Bóg działa w świecie przyrody. Chodzenie Jezusa po wodzie, uzdrawianie czy wskrzeszanie nie zmieniło jej praw. Uzdrowieni po jakimś czasie przecież na nowo chorują i umierają. – Rzeczywistość duchowa może wpływać na świat materii, ale są to prawa natury w najgłębszym ich sensie, nie znamy ich jeszcze – mówił ks. T. Pabjan. Kapłan przybliżył koncepcję, wedle której Bóg powstrzymuje swoją wszechmoc z miłości ku stworzeniu, ale wspomniał też o ryzyku, jakie Bóg podjął, obdarzając stworzenie wolnością. – Pan Bóg drży z niepokoju o człowieka, bo człowiek może wolność zmarnować, zniweczyć i zepsuć – zauważył filozof. Gottfried Wilhelm Leibniz, który dał początek teodycei, a więc obronie Boga przed zarzutem zła, uważał, że Bóg stworzył najlepszy z możliwych światów. Czy świat bez chorób, cierpienia, trzęsień ziemi rzeczywiście byłby gorszy? Odpowiadając na to pytanie, ks. Pabjan przywołał eksperyment Johna Calhouna, który zapewnił myszom idealne warunki do życia. – Uważamy, że gdyby Pan Bóg usunął z naszego życia wszystkie trudności, przeciwności i cierpienia, bylibyśmy całkowicie szczęśliwi. Nie jest oczywiste, że tak właśnie by było – mówił ks. Pabjan. Jako dowód przedstawił wyniki doświadczenia. John Calhoun dowiódł, że taki świat doprowadził myszy do stagnacji i wymierania. Męskie osobniki traciły zdolność ochrony terytorium, samice – instynkt macierzyński, zaobserwowano mniejsze zainteresowanie kopulacją. Zwierzęta straciły zdolność rozmnażania i cała populacja wymarła. – To doświadczenie pokazuje, co się dzieje, gdy nie ma wyzwań. Czy to samo stałoby się z człowiekiem? Niewykluczone – mówił. – Jeżeli Bóg zechciał, żeby na małej planecie pojawił się człowiek, to być może cierpienie nie jest zbyt wygórowaną ceną. Może gra toczy się o znacznie wyższą stawkę – mówił kapłan. Zauważył, że jeżeli Bóg poprzez cierpienie postanowił zbawić świat, to znaczy, że musi ono mieć ogromną wartość, choć dziś trudno nam ją ocenić.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL