GN 41/2019 Archiwum

Czyńmy uczniów w parafiach!

Ks. dr Bogusław Połeć, były dyrektor Wydziału Katechetycznego kurii w Tarnowie, wieloletni proboszcz parafii MB Nieustającej Pomocy w Mielcu, mówi o szansach związanych z parafialną katechezą.

Grzegorz Brożek: We wrześniu tematem parafialnych spotkań synodalnych będzie katecheza parafialna. Tymczasem pewnie 95 proc. wierzących, słysząc słowo „katecheza”, powie, że chodzi o lekcje religii w szkołach.

Ks. Bogusław Połeć: Katecheza to formacja chrześcijańska, która objaśnia, co to znaczy być uczniem Jezusa i jak nim być. Skupia się na tym, by czynić uczniów Chrystusa, a tych, którzy już idą tą drogą, po prostu umacniać i rozwijać. Czasem wąsko rozumiemy katechezę jako lekcję religii, a drugi problem, ważniejszy, jest taki, że postrzegamy ją tylko jako zdobywanie wiedzy, utożsamiamy z uczeniem się formułek. Tymczasem musi ona prowadzić nie tylko do przekazu wiedzy, ale przede wszystkim do przekazywania wiary. Bez tego można być wiedzącym i rozumiejącym, ale niewierzącym. Z drugiej strony oczywiście wiara domaga się zrozumienia, objaśnienia. Stąd potrzeba permanentnej formacji wierzących, wykorzystywania wielu okazji w życiu parafialnym, by wiarę tłumaczyć, objaśniać, inspirować ludzi do osobistych poszukiwań – nie tylko dla satysfakcji intelektualnej, ale dla pogłębienia relacji z Jezusem.

Jakie okazje do katechizacji w parafii ma Ksiądz na myśli?

Właściwie wszystko może nią być, nawet urzędowanie w kancelarii parafialnej. Ludzie przychodzą tam prosić o sakramenty, na przykład chrzest dziecka. Pytam często, dlaczego chcą to zrobić. Zdarza się, że po takim pytaniu rozmowa się nie klei. Nie tak rzadko pada odpowiedź: „Ale o co ksiądz pyta? Przecież chyba trzeba ochrzcić?”. Myślę wtedy, że ja wiem, dlaczego warto to zrobić, ale rodzice nie zawsze. Może przychodzą, bo tak trzeba. Można się oburzać, że są nieświadomi, lepiej jednak krótko wytłumaczyć czy zachęcić, by zerknęli w wolnej chwili do jakiejś publikacji. Zrozumieli, dlaczego to kluczowy sakrament.

Jeśli wszystko, każde spotkanie z człowiekiem, może być okazją do katechizowania, to może nie warto organizować katechezy parafialnej?

Ogłaszanie comiesięcznej katechezy parafialnej kojarzy się z tym, że będzie trzeba zasiąść w ławkach i wysłuchać wykładu. Żeby było jasne: wykłady też są potrzebne. Myślę jednak, że nie ma potrzeby budowania modelu wykładowego katechezy parafialnej, ale trzeba korzystać ze sposobności, które już są.

Jakie to sposobności?

Katecheza chrzcielna rodziców i chrzestnych. Owszem, czynimy w czasie spotkania pewne ustalenia dotyczące ceremonii, ale jest to także rzetelne nauczanie o tym sakramencie. Powstały u nas róże różańcowe rodziców modlących się za swoje dzieci. To inicjatywa świeckich. Zmiana tajemnic odbywa się w pierwszą niedzielę miesiąca. Raz w tygodniu spotykamy się też na formacji, przychodzą ci, którzy mają czas. Oczywiście jest także katechizacja rodziców dzieci przygotowujących się do Pierwszej Komunii Świętej, organizujemy spotkania dla rodziców bierzmowanych z Mszą św., konferencją, świadectwem. Spotkania formacyjne mają wszystkie wspólnoty działające w parafii. Kiedy rozpoczęliśmy wieczystą adorację Najświętszego Sakramentu, zebrała się grupa czuwających, która rozpisała dyżury i poprosiła o spotkania formacyjne. Inna historia to katechezy ze św. Janem Pawłem II. Od niedawna mamy relikwie papieża Polaka. Spotykamy się raz w miesiącu i przybliżamy jego nauczanie. Rozpoczęliśmy od encykliki „Redemptor hominis”. Czytamy jeden, dwa punkty z dokumentu, które są następnie objaśniane. A skoro wspomnieliśmy o Różańcu, warto powiedzieć, że zmiany tajemnic róż różańcowych to okazja do rozważania kolejnych fragmentów listu „Rosarium Virginis Mariae”. Krótko i konkretnie, ale konsekwentnie. Kawałeczek po kawałeczku.

Jakiej katechezy potrzebujemy w parafiach najbardziej?

Katechezy dorosłych. Jeżeli dziś coraz mniej widzimy na Eucharystii w kościele dzieci, to wynika to z tego, że nie ma rodziców, szwankuje katechizacja w rodzinach. Trzeba poprzez formację doprowadzać ludzi do relacji z Jezusem. Musimy też jako księża dbać o relacje z wiernymi. Warto również uświadamiać świeckich, że ewangelizacja to jest także ich rola: w sąsiedztwie, w rodzinie, w środowisku. Ludzie często nie czują się przygotowani, a czasem po prostu wystarczy dać świadectwo wiary przez szacunek, życzliwość czy miłość bliźniego.

grzegorz.brozek@gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL