Nowy numer 32/2020 Archiwum

Jak zamienić dom w domowy Kościół? Jak przeżyć w nim Mszę św.? Jak przygotować mały ołtarzyk?

Ks. dr Andrzej Dudek przygotował dla naszych Czytelników informacje, jak pobożnie uczestniczyć we Mszy św. transmitowanej przez radio lub telewizję.

Jak uczestniczyć we Mszy św. transmitowanej? Tarnowski liturgista ks. dr Andrzej Dudek podpowiada:

Sytuacja grożącej epidemii zmienia nasze codzienne przyzwyczajenia, ale dotyka także ważnych obszarów naszego życia. Dla wielu z nas, jako osób wierzących, jeszcze kilka dni temu było nie do wyobrażenia, że możemy nie pójść do kościoła na niedzielną  Mszę św. albo nie będziemy uczestniczyć w wielkopostnych nabożeństwach pasyjnych. Stało się to jednak rzeczywistością, którą należy zaakceptować także jako Boży znak. W tym wszystkim nie możemy dać się prowadzić podszeptom pychy, która podpowiada nam, że nikt nam nie może zabronić manifestowania naszej wiary i dostępu do Boga oraz sakramentów.  Powinniśmy raczej kierować się cnotą roztropności i wiarą w Bożą Opatrzność.

Roztropność nakazuje nam troskę nie tylko zbawienie osobiste i naszych bliźnich, ale również właściwe korzystanie z Bożych darów, wśród których jest przecież życie i zdrowie. W trosce o te dary trzeba najpierw zaakceptować wprowadzone ograniczenia by zatrzymać niekontrolowane rozprzestrzenianie się epidemii, a potem rozwijać wiarę w Bożą Opatrzność, która kieruje historią zbawienia i w sobie wiadomy sposób udziela ludziom potrzebnych łask stosownie do okoliczności.

Być może zaistniała sytuacja pozwoli nam przemyśleć czym dla nas jest Msza św. niedzielna i inne nabożeństwa. Zazwyczaj bowiem tak bywa w naszym życiu, że zaczynamy coś doceniać wtedy, kiedy nam tego brakuje. Jedną z form otrzymania łaski Bożej jest modlitwa indywidualna i wspólnotowa. Dlatego w radio i telewizji mamy do dyspozycji tak wiele pór transmisji Mszy św. i innych form modlitwy, które mają nam  pomóc w znalezieniu czasu dla Boga.

Najpierw musimy podkreślić, że fizycznego udziału we Mszy św. w kościele nic nie jest w stanie zastąpić, bo to jedynie tam dokonuje się sakrament. Transmisja jest swego rodzaju relacją na żywo. Zresztą podobnie wygląda sprawa z transmisją meczu, który odbywa się na jakimś stadionie.  Oglądając go w telewizji nie możemy powiedzieć, że byliśmy na nim, albo że ten mecz został rozegrany w naszym domu. Oglądając go jednak w telewizji, możemy znać doskonale jego przebieg i poczuć atmosferę, jaka panuje na stadionie, zwłaszcza wtedy, gdy oglądamy mecz w towarzystwie. Wielu zagorzałych kibiców, kiedy nie może iść na stadion przygotowuje się do transmisji. Zostawia wszystkie inne zajęcia, żeby nie stracić żadnej minuty. Wielu przygotowuje napoje i przekąski, by umilić sobie oglądanie meczu. I jest to oczywiste.

Nasze oglądanie telewizyjnej transmisji Mszy św. lub słuchanie jej przez radio pozwala nam duchowo przenieść się  do kościoła lub pomyśleć o Panu Bogu. Aby tak się jednak stało nie możemy jej oglądać  jak meczu lub serialu. Ten czas należy potraktować zupełnie wyjątkowo. Oto kilka propozycji:

  • Dobrze byłoby zaplanować wcześniej, której transmisji chcemy wysłuchać. Trzeba zatem znaleźć odpowiednią godzinę, która będzie wszystkim odpowiadać, tak aby wszelkie inne zajęcia w domu ustały. Wskazane jest żeby wszyscy domownicy wysłuchali tej samej transmisji. By nikt nikogo nie rozpraszał 
  • Z pewnością nie było by błędem gdyby wszyscy zadbali o odpowiedni strój, tak jak to zazwyczaj robimy przygotowując się do wyjścia do kościoła. Niech na ten czas ten jeden pokój z telewizorem lub radiem stanie się naszą kaplicą. Dlatego należy przygotować odpowiednie miejsca dla wszystkich domowników - najlepiej krzesła, na których będziemy siedzieć. Stół czy też stolik znajdujący się w tym pokoju mógłby nabrać wyjątkowego charakteru poprzez nakrycie go białym obrusem, położenie na nim krzyża, obrazu lub figurki Matki Bożej oraz zapalonej świecy. Oczywiście chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że nie wypada przygotowywać napojów czy też jedzenia.
  • Przed rozpoczęciem transmisji uświadommy sobie i zwłaszcza dzieciom, że teraz oglądając Mszę chcemy i będziemy się wspólnie modlić.
  • Nasza modlitwa wyraża się nie tylko w słuchaniu. Jeżeli tylko potrafimy włączmy się w śpiew transmitowanej Mszy, a jeżeli wiemy, że nie mamy zdolności muzycznych, to lepiej zaoszczędzić domownikom dodatkowego rozproszenia i z uwagą słuchajmy śpiewanych pieśni. Odpowiadajmy na słowa kapłana tak jak w kościele. Pozwólmy by ta transmisja nas zaangażowała. Bóg jest przecież obecny tam, gdzie dwaj albo trzej gromadzą się w jego imię na wspólną modlitwę.
  • Zadbajmy też o odpowiednie postawy ciała. Powinniśmy zatem wstawać, siadać i klękać tak jak na Mszy w kościele. Jednak szczególną uwagę zwróćmy na postawę klęczącą. Nie powinniśmy klęczeć zwróceni do telewizora.  Bardziej odpowiednie będzie uklęknięcie w kierunku stołu, na którym przygotowaliśmy krzyż lub święty obraz ze świecą.  A słuchając słów Modlitwy eucharystycznej wyobraźmy sobie, że jesteśmy w naszym kościele, w którym jest obecny Pan Jezus w tabernakulum. Będzie to lepsze od patrzenia w telewizor w tym momencie. I to już będzie nas przygotowywać do komunii św. duchowej. W tym momencie zamiast klęczeć możemy również stać zwróceni do telewizora.
  • Możemy przyjąć komunię duchową w tym czasie, kiedy ona jest rozdawana wiernym obecnym w transmitowanej mszy. Warto wtedy znów uklęknąć w kierunku krzyża, delikatnie przyciszyć odbiornik, by śpiew był delikatnym tłem do naszej modlitwy. Niech ojciec lub matka przeczyta z pobożnością jedną z zaproponowanych formuł, które ułatwiają przyjęcie takiej komunii. A potem niech każdy modli się w ciszy własnym słowami jak po przyjęciu komunii św.
  • Unikajmy komentowania i rozmów w czasie transmisji. Ale kiedy ona już się skończy, może warto jeszcze chwile pozostać i porozmawiać o tym, czego doświadczyliśmy. W jaki sposób Pan Bóg do nas przemówił przez czytania czy też kazanie. Porozmawiajmy o tym, czy potrafiliśmy się modlić w tak nietypowej sytuacji.  Co sprawiało nam trudność albo co było pięknego w tym czasie wspólnej modlitwy rodzinnej. Nie zapomnijmy o tym, że była to wspólna modlitwa rodzinna, a nie zwykłe oglądanie lub słuchanie Mszy św.

Z pewnością podobne zachowanie jest wskazane przy słuchaniu lub oglądaniu transmisji innych nabożeństw.  Traktujmy je jak czas naszej modlitwy, czas spotkania się z Panem Bogiem, a z pewnością doświadczymy Bożej łaski i umocnienia.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama