Nowy numer 22/2020 Archiwum

Strzelce Wielkie. Czczą Ją i w Ameryce przejdź do galerii

Obrazy i figury, niegdyś czczone i uważane za cudowne, dziś są jakby na emeryturze. Z pewnością teraz jest czas, by sobie o nich przypomnieć.

Strzelce Wielkie, u zarania swych dziejów osada królewskich łowczych, pisze od nowa swoją historię. Dzięki Matce Bożej...

Kosynierzy podczas ogłoszenia sanktuarium.   Kosynierzy podczas ogłoszenia sanktuarium.
ks. Zbigniew Wielgosz /Foto Gość

Grubo po Szkaplerznej, a bliżej Wniebowziętej, 12 sierpnia odbyła się w Strzelcach Wielkich podniosła uroczystość. Jeszcze w październiku ubiegłego roku ówczesny bp tarnowski Wiktor Skworc erygował w tutejszym nowym kościele sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej. Jednak uroczyste ogłoszenie dekretu nastąpiło właśnie teraz. Więc najpierw procesja ze starego XVIII-wiecznego kościółka, w którym do tej pory królowała Maryja w łaskami słynącym obrazie, do nowej świątyni, gdzie na froncie odsłonięto tablicę informującą o sanktuarium. W wypełnionym po brzegi kościele stanęli jak dwa mury kosynierzy, rozdzielając majestatycznie tłum wiernych, złożony z miejscowych parafian, rodaków z dalekiego Chicago i gości. Mszy św. z udziałem księży, m.in. generała paulinów o. Izydora Matuszewskiego, przewodniczył abp Józef Kowalczyk, prymas Polski oraz bp tarnowski Andrzej Jeż. - Gratuluję parafianom ze Strzelec, rodakom z Ameryki, dobrodziejom. Sanktuarium to wielkie dzieło, jest znakiem, że chcemy czynić dobro pod przewodnictwem Maryi - mówi abp Józef Kowalczyk.

Cudowny obraz Matki Bożej Strzeleckiej.   Cudowny obraz Matki Bożej Strzeleckiej.
ks. Zbigniew Wielgosz /Foto Gość

Obraz Matki Bożej znajduje się w prezbiterium nowego kościoła, w centrum wielkiego ryngrafu, na którym umieszczono sceny z życia Maryi, a między nimi i wokół wizerunku fruwają srebrne anioły. Obraz pochodzi prawdopodobnie z XVII lub XVIII wieku. Interesujące, że właśnie w tym czasie bardzo popularne było przedstawienie Maryi na sposób rzymskiej Śnieżnej czy wschodniej z Białynicz. W każdym bądź razie Maryja Strzelecka pochodziła z zawiślańskiego Witowa. Przybywszy do nowej świątyni rychło otrzymała srebrne sukienki, szkaplerz i koronę. Ówczesny proboszcz wystarał się także o odpust na Szkaplerzną w 1879 roku. - Nie spodziewaliśmy się takiego wydarzenia, tym większa radość i konieczność dojrzewania do opieki nad sanktuarium – mówią wzruszeni mieszkańcy Strzelec. O wzrost pobożności maryjnej nie martwi się ks. proboszcz Stanisław Tabiś. - Dzisiejsze wydarzenie jest historyczne i potrzeba czasu, by dobrze odczytywać jego znaczenie. Obecni piszą historię, więc na nas spoczywa tworzenie klimatu sanktuarium. Kult przybiera różne formy, a to środowa nowenna, dróżki maryjne 16 dnia każdego miesiąca, odpust… Jest księga łask, w której spisujemy świadectwa ludzi, także w księgach parafialnych są takie zapisy. Marzeniem proboszcza jest koronacja Obrazu, może w roku 400-lecia parafii? – zwierza się ks. kustosz.

W Strzelcach Weilkich sanktuarium maryjne istnieje od 2011 roku, ale Maryja czczona tu była od dawna.   W Strzelcach Weilkich sanktuarium maryjne istnieje od 2011 roku, ale Maryja czczona tu była od dawna.
Grzegorz Brożek /Foto Gość

Strzelecka Maryja ma czcicieli nie tylko na Powiślu, ale w dalekiej Ameryce, a konkretnie w Chicago, gdzie istnieje fundacja Parafia Strzelce Wielkie. Na uroczystości ogłoszenia sanktuarium był obecny m.in. przewodniczący fundacji Stanisław Chwała. - Tutaj się urodziłem i wychowałem, a po wyjeździe do Stanów poznałem innych strzelczan i razem chcieliśmy wspomagać rodzinną parafię. I udało się. Kościół – sanktuarium to wspólne dzieło tutejszych parafian i wielu dobrodziejów - opowiada pan Stanisław. Pomocnika w tym dziele znalazło w osobie Jana Jaworskiego, członka honorowego fundacji, który cieszy się, że może oglądać kolejne etapy powstawania tego sanktuarium. - Strzelecki klub działa bardzo prężnie, a robotę parafian widać w okazały sposób - podkreśla. Nadziei z nowym sanktuarium nie kryje bp Andrzej Jeż. - Powiśle z pewnością zyska dzięki nowemu sanktuarium, a osoba Maryi, Matki nas wszystkich, będzie znakiem jedności obecnych i dawnych mieszkańców tej ziemi tak intensywnie rozproszonych po świecie, zwłaszcza w Ameryce - uważa hierarcha.

Tekst ukazał się w "Gościu Tarnowskim" w 2012 roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama