Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nawojowa ma Rycerzy św. Jana Pawła II

Ich mieczem jest różaniec, a tarczą – pektorał. Mantullę mogą przywdziać na siebie tylko wtedy, kiedy są w stanie łaski uświęcającej.

Podczas odpustu parafialnego ku czci Najświętszej Maryi Panny w tajemnicy nawiedzenia 5 lipca w kościele w Nawojowej erygowana została nowa chorągiew Zakonu Rycerzy św. Jana Pawła II. Należy do niej 11 braci założycieli, którzy otrzymali pierwszy stopień rycerski. Ich kapelanem został miejscowy proboszcz ks. Henryk Madziar, któremu generał zakonu Krzysztof Wąsowski nałożył pektorał ze św. Janem Pawłem II.

Mszy św. przewodniczył ks. Zbigniew Biernat, kapelan tarnowskiej komandorii zakonu. W homilii zachęcał wszystkich, nie tylko rycerzy, by wzorem świętego papieża dążyli do świętości, naśladowali jego bezkompromisową wiarę oraz odważne stawanie w obronie życia i rodziny. Jak tłumaczy wybrany na wielkiego rycerza nawojowskiej chorągwi Jerzy Władysław Sochaj, z inicjatywą powstania zakonu w tej parafii wyszedł brat Bogusław Kotarba z Nowego Sącza. – Po rozmowie z księdzem proboszczem, który pozytywnie odniósł się do tej propozycji, pomysł zaczął przybierać realne kształty. Znaleźli się też chętni, by wstąpić w szeregi rycerstwa. Początkowo erygowanie chorągwi planowaliśmy w 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II, ale wirus pokrzyżował te plany. Dzień odpustu ku czci Matki Bożej jest równie odpowiedni, bo ta chorągiew jest maryjna – uważa wielki rycerz. Ma nadzieję również, że nawojowska chorągiew będzie się rozwijać, liczebnie i jakościowo. – Rycerzami nie zostaliśmy dla mantulli (płaszcza), ale jest to dla nas przede wszystkim droga formacji duchowej oparta na nauczaniu św. Jana Pawła II. Nie brakuje także przy tym szlachetnych celów, jak wzrost patriotyzmu, stawanie w obronie życia, słabszych i potrzebujących oraz pomoc parafii, co dzisiaj jest szczególnie ważną sprawą. Powinniśmy wykorzystywać to dziedzictwo, które nam zostawił Jan Paweł II, bo inaczej je zaprzepaścimy – uważa pan Władysław. W uroczystości uczestniczyli rycerze św. Jana Pawła II z komandorii warszawskiej, warszawsko-praskiej, krakowskiej, częstochowskiej, poznańskiej i oczywiście tarnowskiej. W naszej diecezji pierwsza chorągiew tego zakonu powstała w październiku ubiegłego roku przy parafii św. Jana Pawła II w Nowym Sączu. Dziś należy do niej 9 braci i 4 kandydatów. – Nasza komandoria to wspólnota fantastycznych mężczyzn, którzy nie idą za byle kim. Do zakonu nie wstępują anioły. Pan Jezus też wybrał na apostołów zwykłych, grzesznych ludzi. Jestem tutaj po to, aby być coraz lepszym, z każdym dniem. I wiem, że bracia mi w tym pomagają – mówi br. Jacek Skoczeń z sądeckiej chorągwi. – Zawsze chciałem robić rzeczy wyjątkowe w swoim życiu, ale różnie mi to wychodziło. Teraz wiem, że to robię. A kiedy ktoś pyta mnie, o czym marzę, to odpowiadam bez zastanowienia: „aby iść do nieba”. Myślę, że dzięki zakonowi jestem lepszym mężem, lepszym ojcem – dodaje, tłumacząc, że w byciu rycerzem wspiera go również żona. Generał Krzysztof Wąsowski tłumaczył w Nawojowej, że Zakon Rycerzy św. Jana Pawła II jest najmłodszym rycerskim bractwem na świecie. Powstał 14 stycznia 2011 roku, w dniu, kiedy papież Benedykt XVI ogłosił datę beatyfikacji największego z Polaków. Zadaniem rycerzy jest życie nauczaniem św. Jana Pawła II, stawanie z różańcem w ręku w obronie wartości, na które on wskazywał. Przez 9 lat wokół tej idei udało się zgromadzić ponad 800 mężczyzn. Zakon jest obecny w 3 krajach: w Polsce, w Kanadzie i na Ukrainie. Do wstąpienia w szeregi zakonu zaproszeni są wszyscy mężczyźni, niezależnie od wieku, wdzięczni św. Janowi Pawłowi II, by jego sztandar nauki i wiary ponieśli dalej, następnym pokoleniom.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama