Nowy numer 31/2022 Archiwum

Bohater wojenny, za komuny zamęczony

Podczas Patriotycznej Majówki w Ołpinach 1 maja odsłonięto odnowiony pomnik pochodzącego stąd Władysława Stanuli „Mrówki”.

Powstanie nowego nagrobka lokalnego bohatera Władysława Stanuli – żołnierza Legionów Polskich, Wojska Polskiego, AK i WiN, więźnia komunizmu – stało się możliwe dzięki współpracy Stowarzyszenia Historyczno-Patriotycznego „Pro Patria” z Instytutem Pamięci Narodowej w Krakowie oraz zbiórkom i kwestom, w które włączyli się mieszkańcy Ołpin i okolic.

– To spełnienie obowiązku wobec tych, dzięki którym możemy żyć w wolnej Polsce – mówi Michał Mitoraj, prezes stowarzyszenia Pro Patria. Uroczystość rozpoczęła się w kościele parafialnym w Ołpinach Mszą św. celebrowaną przez miejscowego proboszcza ks. Jerzego Janeczka z udziałem pocztów sztandarowych, przedstawicieli lokalnych samorządów, zaproszonych gości i mieszkańców. Następnie w uroczystym pochodzie udano się na miejscowy cmentarz. Tam apelem poległych uczczono pamięć wszystkich walczących o wolność naszego kraju. Odnowiony nagrobek odsłonili Michał Mitoraj – prezes stowarzyszenia Pro Patria, dr Michał Wenklar – zastępca dyrektora IPN w Krakowie i Anna Pieczarka – posłanka na Sejm RP. Delegacje wielu samorządów i instytucji złożyły na grobie Stanuli kwiaty i znicze. W domu kultury w Ołpinach tego dnia odbyło się ponadto sympozjum popularnonaukowe na temat żołnierzy niezłomnych, a Arkadiusz Bąk – wiceprezes stowarzyszenia Pro Patria, a zarazem pracownik Muzeum Armii Krajowej w Krakowie opowiedział o życiu Władysława Stanuli. Na jego grobie umieszczono napis: „Żył, cierpiał i umarł dla Boga i Ojczyzny”. Za tę miłość i oddanie zapłacił ogromną cenę. Choć – jak zaznacza Arkadiusz Bąk – żadna z wojen, w których brał czynny udział, nie przysporzyła mu tyle cierpień, ile komunistyczne więzienia, w których spędził ponad 8 lat. Doświadczył w nich gehenny. Był bity, szykanowany, maltretowany fizycznie i psychicznie. W wyniku obrażeń ciężko chory został zwolniony z więzienia we Wronkach 12 lipca 1955 roku. Nawet Eugeniusz Niziołek, z którym spędził w partyzantce całą wojnę, nie był w stanie go rozpoznać. Jego głowa była tak opuchnięta, że dwukrotnie powiększyła swoją objętość. Poranione pięty powodowały, że nie mógł stanąć na stopach. Dzięki pomocy znajomego, pochodzącego z Ołpin ks. Jana Dziubana oraz jego kolegi, wykładowcy teologii ks. Karola Wojtyły otrzymał skierowanie na konsultacje i operację w klinice w Krakowie. 25 stycznia 1956 roku poddał się operacji, której jednak nie przeżył. Został pochowany na cmentarzu w Ołpinach. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył ks. prałat Jan Ślęzak. Odnowionym nagrobkiem śp. Władysława Stanuli „Mrówki” opiekować się będzie lokalne stowarzyszenie Pro Patria jako miejscem pamięci historycznej dla tej ziemi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama