Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Serwis internetowy dodatku do Gościa Niedzielnego w diecezji tarnowskiej

Tarnowski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • BIERZMOWANIA
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O diecezji
    • SYNOD
    • PARAFIE
    • BISKUPI
    • HISTORIA DIECEZJI

Najnowsze Wydania

  • GN 2/2026
    GN 2/2026 Dokument:(9556207,Ze strachu nawet o tym nie myślimy)
  • GN 1/2026
    GN 1/2026 Dokument:(9544031,Człowiek – gatunek na wymarciu)
  • GN 51/2025
    GN 51/2025 Dokument:(9532251,Pokój ludziom na ziemi i na Ukrainie)
  • Mały Gość 01/2026
    Mały Gość 01/2026 Dokument:(9531532,Niespodzianka niespodzianek zmieniła bieg historii. Zmieniła świat.)
  • GN 50/2025
    GN 50/2025 Dokument:(9523960,Przysypane perły, zapomniane diamenty)
tarnow.gosc.pl → Informacje → Gręboszów. Klejnot można znaleźć nawet w popsutej ramce

Gręboszów. Klejnot można znaleźć nawet w popsutej ramce przejdź do galerii

Trzy kobiety - Barbara Wójcik, Małgorzata Węgiel i Renata Luszowiecka - w innym czasie i w różnych okolicznościach odkryły Stefanię Łącką, ale też każda z nich dołożyła starań, by poznali ją inni, bo to perełka Powiśla, klejnot Tarnowa i anioł dobroci w Auschwitz.

 
Spotkanie zatytułowane "Porozmawiajmy o Stefci" odbyło się w Gminnym Centrum Kultury i Czytelnictwa w Gręboszowie 6 stycznia, w rocznicę urodzin sługi Bożej Stefanii Łąckiej. Dzień ten jest także rocznicą śmierci ks. Jana Marszałka, pierwszego biografa Stefanii. Beata Malec-Suwara /Foto Gość

Czasem jedno zdanie, szkolna gazetka, a nawet popsuta plastikowa ramka potrafi być początkiem fascynującej przygody odkrywania wzoru niezwykłej odwagi, niezłomnej wiary i miłości do drugiego człowieka. To jedne z wielu cech sługi Bożej Stefanii Łąckiej. Dokładnie w rocznicę jej urodzin - 6 stycznia - w Gminnym Centrum Kultury i Czytelnictwa w Gręboszowie odbyło się spotkanie z udziałem trzech kobiet, które w różnych okolicznościach i różnym czasie zafascynowały się Stefcią, jaką ją wszystkie czule odkreślają. Zresztą i samo spotkanie zatytułowane zostało "Porozmawiajmy o Stefci". O swoim odkrywaniu jej niezwykłej odwagi, niezłomnej wiary i miłości do drugiego człowieka, nawet w mrokach obozowej rzeczywistości, opowiedziały Barbara Wójcik, Małgorzata Węgiel i Renata Luszowiecka.

 

Gręboszów. Klejnot można znaleźć nawet w popsutej ramce   Od prawej: Barbara Wójcik, Renata Luszowiecka i Małgorzata Węgiel - każda z nich w innych okolicznościach i w różnym czasie zafascynowały się Stefcią, jaką ją czule odkreślają. Wiele zrobiły dla szerzenia jej kultu. W czasie spotkania wskazywały, w czym tkwiły siła jej ducha, anielska dobroć, odwaga i niezłomność. Beata Malec-Suwara /Foto Gość

 

Przyjaźń Barbary ze Stefcią zaczęła się od jednego zdania, jakie usłyszała o niej w swoim parafialnym kościele w czasie kazania, jakie gościnnie wygłosił w Oleśnie ówczesny proboszcz w Gręboszowie ks. Władysław Golec. Był rok 1992, a ona już po tym jednym zdaniu wiedziała, że Łącka musi zostać patronką Szkoły Podstawowej w Gorzycach, której wtedy była dyrektorem. I tak się stało już w maju 1993 roku. Czas między jedną a drugą datą był intensywnym zaprzyjaźnianiem się ze Stefcią, poznawania jej przez tych, którzy ją znali, zbierania świadectw, zwłaszcza wśród pamiętających ją współwięźniarek obozu oświęcimskiego, które dziś stanowią ważną część dokumentacji toczącego się jej procesu beatyfikacyjnego. Sama jest autorką i współautorką książek oraz wielu artykułów o tym aniele dobroci z Auschwitz.

Małgorzata pierwszy raz zetknęła się ze Stefcią w gimnazjum w Woli Żelichowskiej, gdzie otrzymała propozycję pracy. Przyjechała zobaczyć, gdzie to jest. Wchodząc do budynku, zerknęła na gazetkę szkolną, która była dedykowana tutejszej rodaczce. Pani Małgosia nie tylko rozpoczęła w tej szkole pracę, ale już rok później została jej dyrektorem i w tym czasie również ta placówka otrzymała imię S. Łąckiej. Nikt tu nie wyobrażał sobie, by patronem mógł zostać ktoś inny. Dziś obie te szkoły nie istnieją, ale w czasie rozmowy z paniami można się było przekonać, jak wielu Stefania ma tu wychowanków, którzy dziś sami są już rodzicami czy nawet nauczycielami.

Renata zafascynowała się Stefanią stosunkowo niedawno i też "przez przypadek". Ks. prał. Ryszard Banach, sam zresztą rodem z Gręboszowa, wielki czciciel i propagator Łąckiej, wręczył jej zdjęcie w popsutej plastikowej ramce z pytaniem, czy da się ją naprawić. Zaczęła się zastanawiać, jak można to zrobić, wpatrywać się fotografię i sprawdzać, kim jest właściwie postać ze zdjęcia, szukać informacji o niej. W tej popsutej ramce znalazła "Klejnot Tarnowa". Taki tytuł nosi książka o Łąckiej, jaką napisała wspólnie z Marleną Pasternak, odkrywając tarnowskie ślady tej wyjątkowej kobiety. Pani Renata jest informatykiem, więc założyła również stronę internetową "Sługa Boża Stefania Łącka", którą wspólnie z panią Marleną prowadzą, publikując tam głównie nagrania jej artykułów.

Wszystkie panie są głęboko przekonane, że to, co Stefania pisała, jest dzisiaj niezwykle aktualne, nie tylko przez podobieństwo czasów obecnych do tych międzywojennych, w których ona żyła, ale także zwracały uwagę na to, jakim wzorem człowieczeństwa może być ona dziś dla nas. Opowiadały o jej dobroci, której świadectwo dawała niemal każdego dnia, dokarmiając bezdomnych czy w mrokach obozowego piekła rozdając wszystko, co w paczkach dostawała z domu. Więźniarki wspominały, że nic dla siebie z tego nie zostawiała. Potrafiła o sobie zapomnieć nawet w sytuacji ekstremalnego głodu.

- Należymy do pokolenia ludzi bojaźliwych, nasze czasy nie są łatwe. Obawiamy się o siebie, swoich bliskich, o pokój na świecie, że możemy stać się ofiarami choroby, wypadku i ten strach paraliżuje nas do tego stopnia, że nie wydobywamy z siebie tego, co moglibyśmy wydobyć, gdybyśmy umieli zaufać całkowicie Panu Bogu. To, co mi najbardziej zaimponowało u Stefanii, to odwaga - odwaga, która nie cofa się przed niczym, która ma uzasadnienie w niezwykłej wierze i zaufaniu Panu Bogu. Wydaje wręcz nieprawdopodobne, że człowiek mógł się tak nie bać i posuwać do takich bohaterskich czynów - mówiła B. Wójcik.

Przywoływała przy tym wspomnienia współwięźniarek, które miała szczęście spotkać, bo zahartowane w piekle oświęcimskim dożyły wszystkie bardzo późnego wieku. - To były panie Eleonora Wójtowicz z Dąbrowy Tarnowskiej, Helena Panek ze Swarzowa, późniejsza mieszkanka Warszawy, i Zofia Okońska z Zakopanego. One wszystkie świadczyły o odwadze Stefci w obozie, gdzie wydawałoby się, że trzeba się chować, zejść z oczu esesmanom, starać się nie wyróżniać, a ona tymczasem jako pielęgniarka i pisarka obozowa podstawiała kartoteki zmarłych w nocy na tyfus więźniarek w miejsce tych, które były przeznaczone do zagazowania po to, żeby te, które jeszcze żyły, leczyć i uratować. Za coś takiego groziła śmierć - opowiadała pani Basia.

- Chrzciła noworodki, zanim zbrodnicza ręka Klary roztrzaskała je o pobliskie ogrodzenie, organizowała nabożeństwa różańcowe, uczyła modlitw i pieśni, spisała modlitewnik z pamięci dla potrzeb obozowych, sprowadziła księdza - więźnia z sąsiedniego obozu, żeby przemycić Komunię św. dla swoich współwięźniarek, organizowała chrześcijańskie pochówki na terenie obozu. Jak ona potrafiła tak się nie bać, nie dopuszczać do siebie strachu, kiedy groziło dziesiątkowanie obozu, a Stefania powiedziała stojącej w pobliżu Helenie Panek: "Helenko, nie bój się, jak wypadnie na ciebie 10, to ja wystąpię za ciebie, bo ty musisz żyć". Na szczęście do dziesiątkowania nie doszło. Widocznie Pan Bóg miał inny plan - chciał, by pomagała wciąż innym, nawet i przy ucieczce z wyzwolonego obozu, kiedy już runęły bramy. Jej odwaga była heroiczna, nie bała się niczego, bo miała oparcie w Bogu, bo doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że ziemskie życie to nie jest największa wartość, jaką można ocalić, że jest coś ważniejszego - przypomniała B. Wójcik, która poprowadziła też tę rozmowę.

Posłuchajcie jej niewielkiego fragmentu:

Gręboszów. Porozmawiajmy o Stefci
Gość Tarnowski

 

Sama jest też poetką, planowała i na tę okoliczność napisać wiersz, ale obdarowała wszystkich "myślą na dzisiaj" S. Łąckiej, zabraną z gręboszowskiego kościoła, bo tu każdy może się nimi częstować. Ta brzmiała: "Walczmy szczęśliwie i zwycięsko, i zdobądźmy w tej walce to, co jest wielkim skarbem człowieka - hart ducha i umiejętność życia".

Swój wkład w organizację wieczoru wniosło Koło Gospodyń Wiejskich z Woli Żelichowskiej, które obdarowało prelegentki upominkami. Ponadto sołtys Bożena Bułat przygotowała autorski wiersz oraz specjalne podziękowania dla gręboszowskiego proboszcza ks. Wiesława Babiarza, dziękując mu za jego zaangażowanie w pielęgnowanie pamięci o S. Łąckiej.

 

Gręboszów. Klejnot można znaleźć nawet w popsutej ramce   Upominkiem, ale też wierszem autorstwa sołtys Bożeny Bułat został obdarowany i gręboszowski proboszcz ks. Wiesław Babiarz za jego zaangażowanie w pielęgnowanie pamięci o Stefanii Łąckiej. Beata Malec-Suwara /Foto Gość

Wieczór stał się także okazją do budowania wspólnoty. Koncert kolęd w wykonaniu Katarzyny Szewczyk, Macieja Szewczyka i Dariusza Podkówki szybko przerodził się we wspólne kolędowanie. Posłuchajcie:

Gore gwiazda w Gręboszowie
Gość Tarnowski

 

Wieczór zakończył się widowiskowym występem grupy kolędniczej z Woli Żelichowskiej, a obecność kolędników przypomniała o bogatych tradycjach tego regionu, które S. Łącka tak bardzo kochała. Bo to nie tylko anioł dobroci w Auschwitz, klejnot Tarnowa, ale i perełka Powiśla Dąbrowskiego.

« ‹ 1 › »
Gręboszów. Rozmowa trzech kobiet o Stefanii Łąckiej

Foto Gość DODANE 10.01.2026 AKTUALIZACJA 10.01.2026

Gręboszów. Rozmowa trzech kobiet o Stefanii Łąckiej

Spotkanie zatytułowane "Porozmawiajmy o Stefci" z udziałem trzech kobiet, które w różnym czasie i w różnych okolicznościach zafascynowały się Stefanią Łącką, odbyło się dokładnie w rocznicę jej urodzin - 6 stycznia - w Gminnym Centrum Kultury i Czytelnictwa w Gręboszowie. O swojej przyjaźni z nią opowiedziały Barbara Wójcik, Małgorzata Węgiel i Renata Luszowiecka.  
oceń artykuł Pobieranie..

Beata Malec-Suwara Beata Malec-Suwara

|

GOSC.PL

publikacja 10.01.2026 10:27

FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • BARBARA WÓJCIK
  • GRĘBOSZÓW
  • MAŁGORZATA WĘGIEL
  • RENATA LUSZOWIECKA
  • ROZMOWA
  • STEFANIA ŁĄCKA
  • SŁUGA BOŻA STEFANIA ŁĄCKA
  • SŁUŻEBNICA BOŻA STEFANIA ŁĄCKA
  • WOLA ŻELICHOWSKA

Polecane w subskrypcji

  • Janusz Świtaj: Każda czynność to święto i cieszę się z niej, czekając, jaką radość przyniesie kolejny dzień
    • Rozmowa
    • Barbara Gruszka-Zych
    Janusz Świtaj: Każda czynność to święto i cieszę się z niej, czekając, jaką radość przyniesie kolejny dzień
  • Słona sól. Kim są współcześni męczennicy?
    • Kościół
    • Marcin Jakimowicz
    Słona sól. Kim są współcześni męczennicy?
  • Rozmowa czy pojedynek? Dlaczego tak często nie słyszymy siebie nawzajem
    • Rozmowa
    • Agnieszka Huf
    Rozmowa czy pojedynek? Dlaczego tak często nie słyszymy siebie nawzajem
  • Prezydent Karol Nawrocki w rozmowie z „Gościem Niedzielnym”: Moim obowiązkiem jako prezydenta Polski jest mówić głosem Polaków
    • Rozmowa
    • Piotr Legutko
    Prezydent Karol Nawrocki w rozmowie z „Gościem Niedzielnym”: Moim obowiązkiem jako prezydenta Polski jest mówić głosem Polaków
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X