Bp Jeż do osób konsekrowanych: Świat czeka na Bożych ludzi - świadków Chrystusa

Diecezjalne obchody Światowego Dnia Osób Konsekrowanych w tarnowskiej katedrze miały wyjątkowy charakter. Także za sprawą świeckich.

Uroczyste obchody Światowego Dnia Osób Konsekrowanych w diecezji tarnowskiej rozpoczęły się już właściwie dzień wcześniej, 1 lutego, nieszporami w klasztorze ojców redemptorystów w Tuchowie oraz klasztorze sióstr klarysek w Starym Sączu. Wraz z osobami konsekrowanymi różnych wspólnot zakonnych modlili się w tych miejscach bp Leszek Leszkiewicz oraz bp Stanisław Salaterski. Dziś przedstawiciele zakonów żeńskich i męskich z całej diecezji zostali zaproszeni do Tarnowa, by wspólnie wysłuchać konferencji, adorować Najświętszy Sakrament oraz modlić się podczas Mszy św. celebrowanej w tarnowskiej katedrze pod przewodnictwem biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża. Biskup, ale także o. Ryszard Bożek CSsR - wikariusz biskupi ds. zakonnych dziękowali za obecność na tych obchodach także osobom świeckim. Do Tarnowa przybyła grupa pielgrzymów z Limanowej i okolicznych parafii.

- Każdy i każda z was przeżył niegdyś ten wyjątkowy dzień, kiedy postanowił ofiarować siebie Bogu poprzez wejście do określonej wspólnoty zakonnej, niejako zobaczył siebie w tej wspólnocie i poprosił - nie zrobił łaskę, tylko poprosił - o przyjęcie do niej. Postanowiliście zaangażować całe wasze życie, wszystkie posiadane talenty i umiejętności, całych siebie w służbie Bogu poprzez tę konkretną wspólnotę zakonną. Niosąc dziś w rękach zapalone świece, myślimy o źródle światła, z którego sami musimy czerpać, żeby nie przestać świecić blaskiem otrzymanego powołania - mówił do osób konsekrowanych biskup tarnowski, apelując, aby ta zapalona świeca była również przypomnieniem, że swoim życiem winniśmy głosić światu całą Ewangelię, bez zniekształceń. - Mamy uwidaczniać w świecie blask Chrystusowej prawdy, a nie ludzkie złudzenia - dodał, przestrzegając przed naginaniem Ewangelii i reguł do własnych pragnień i oczekiwań.

Przywołał przy tym przykład Kościoła w Niemczech, który podejmuje głosowanie na temat zmartwychwstania Chrystusa. - To już potężna aberracja i upadek myślenia o Kościele i o Chrystusie - ocenił biskup.

- Każdy charyzmat zakonny i każda reguła jest specyficznym, ewangelicznym słowem, które Duch Święty objawia Kościołowi. Każde życie konsekrowane rodzi się z przyjęcia Bożej prawdy jako normy życia. Widzimy to wyraźnie w życiu świętych, naszych świętych założycieli, a także świętych i błogosławionych, którzy wyrośli z naszych wspólnot - zauważył biskup.

Mówił, że panująca na świecie sytuacja społeczna, polityczna, kulturowa budzi bardzo wiele poważnych obaw, osłabia nadzieję i wystawia zaufanie ludzi na ciężką próbę. - W takich realiach odpowiedzią ze strony osób konsekrowanych ma być „wierna, pokorna, twórcza i dyskretna obecność, która przypomina, że Bóg nie opuszcza swojego ludu” - przekonywał biskup, cytując dokument watykańskiej dykasterii ds. życia konsekrowanego na dzisiejszy 30. Światowy Dzień Życia Konsekrowanego „Proroctwo obecności”.

- W trudnych czasach tym bardziej nie możemy ulegać pokusie wycofania się i zamknięcia w bezpiecznych murach klasztornych. Nie możemy też sugerować się przepowiadaniem zwiastunów zmierzchu Kościoła, a w nim także powołań kapłańskich i zakonnych. Wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej trzeba nam zaufać Bogu, być czujnymi i zarazem otwartymi na przeżywanie teraźniejszości z głęboką wiarą i ewangelicznym zapałem. W tych coraz trudniejszych zewnętrznych uwarunkowaniach powinna poprzez nas stale objawiać się światu Chrystusowa obecność - apelował biskup.

Mówił, że od świętych założycieli zakonów i zgromadzeń uczymy się z otwartymi oczyma stawiać czoła temu, co na nas przychodzi i z czym musimy się zmierzyć. - Nie poszukujemy pocieszających rozwiązań ani dróg na skróty, lecz konsekwentnie realizujemy naszą misję, wypełniając nasze powołanie w Kościele. Ciemność ogarniająca świat nie jest w naszym władaniu. W naszej mocy jest rozświetlać tę ciemność światłem Chrystusa, który jest w nas i poprzez nas działa - przekonywał pasterz Kościoła tarnowskiego.

Przywołał też m.in. przykład Kościoła w Norwegii i wypowiedź biskupa Erika Vardena, konwertyty z tradycji protestanckiej, który przez jakiś czas był w naszej diecezji, a obecnie jest przewodniczącym nordyckich biskupów. W jednym wywiadów powiedział, że w Norwegii nie ma już niczego, co dałoby się jeszcze zsekularyzować, i dodał:

„Sekularyzacja w pełni się powiodła, ale dusza człowieka nadal jest spragniona sensu, piękna i prawdy. I ludzie, zwłaszcza młodzi, stawiają bardzo szczere i mądre pytania. Odzywa się w nich pragnienie duchowości i poznania prawdy, na której można budować trwałe życie. (...) Po okresie intelektualnej i artystycznej posuchy, charakteryzującej się otępiającym relatywizmem, budzi się pragnienie duchowości. Po tym jak ślepo zaufaliśmy postępowi technicznemu, dostrzegamy jego kruchość, dlatego z ufnością myślę o przyszłości wiary. Ludzie tracą grunt pod nogami i szukają punktów oparcia, które może dać im wiara”.

- Wiarę nosimy w sobie. Jesteśmy tym najlepszym ziarnem na przednówku, którego się nie spożywa, tylko chroni, żeby je zasiać, aby przyniosło plon obfity. Prawdopodobnie jesteśmy na pograniczu tych dwóch światów. Świata, który wymiera nie tylko demograficznie, ale całkowicie rozkłada się ideologicznie, być może także gospodarczo, i świata, który trzeba będzie znowu zbudować mocą wartości, które nosimy w sobie, mocą obecności Chrystusa, dlatego z nadzieją patrzymy w przyszłość, bo tylko w Chrystusie można w pełni osiągnąć to, czego pragnie ludzkie serce - zachęcał bp Andrzej.

Bp Jeż do osób konsekrowanych: Świat czeka na Bożych ludzi - świadków Chrystusa   Bp Andrzej Jeż przekonywał, że świat czeka na Bożych ludzi. - Nie jest to sen, że kiedyś przyjdą tacy ludzie, ale realistyczne życzenie pod adresem wszystkich osób konsekrowanych - mówił. arch. parafii katedralnej

Mówił, jak wiele w tym świecie zależy także od tego, jakie świadectwo dajemy innym, jaką naukę głosimy. - Aby pociągać innych do Boga, sami musimy, dosadnie mówiąc, brać sto razy na warsztat nauczanie Chrystusa i Kościoła. Poznawać je i rozważać, a potem stawać radykalnie w prawdzie, czy rzeczywiście według tego żyjemy - przekonywał biskup, dodając, że świat czeka na Bożych ludzi.

- Nie jest to sen, że kiedyś przyjdą tacy ludzie, ale realistyczne życzenie pod adresem wszystkich osób konsekrowanych. Gorąco życzę Wam, drodzy siostry i bracia, żyjącym różnymi charyzmatami zakonnymi, abyście byli współczesnym uosobieniem Waszych świętych i błogosławionych założycieli. Dawajcie światu Chrystusowe światło, bądźcie uosobieniem Jego obecności. Niech Duch Święty odnowi w Was wszystkich łaskę otrzymanego powołania - życzył bp Andrzej Jeż osobom konsekrowanym.

Z Limanowej i okolic przybyła do Tarnowa trzypokoleniowa rodzina pielgrzymkowa. - Jesteśmy tu, aby zapewnić księdza biskupa i wszystkie osoby konsekrowane, że sercem i modlitwą jesteśmy z wami - mówili, wręczając bp. Andrzejowi kwiaty, serca wykonane przez dzieci i różaniec poświęcony przez Ojca św. Leona XIV na Placu św. Piotra w Rzymie w dniu jubileuszu osób konsekrowanych.

Przyjechali również i po to, by dać wyraz swojej obrony i zwycięstwa Limanowian, którzy wymusili na radzie miasta cofnięcie kontrowersyjnej decyzji o usunięciu Limanowskiej Piety z miejskiego sztandaru. - Pieta limanowska pozostaje na limanowskim sztandarze. A ponieważ wszystko w życiu jest po coś - Limanowa pokazała całej Polsce, że tu rządzą ludzie, a nie urzędy, że słowa „Bóg, honor i Ojczyzna” odnoszą się do wartości, które są dla nas Polaków najważniejsze i stanowią symbol tożsamości i patriotyzmu - mówili rodacy biskupa Andrzeja.

Więcej na temat tej sprawy pisaliśmy tutaj:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..