Był rok mniej więcej 1250. Rycerz Rynard z Krzyżanowic wybrał się na polowanie w dzień św. Michała, akurat gdy dzwoniono na nabożeństwo. Zlekceważył dzień święty i zaniemógł. Poszedł do grobu św. Stanisława Szczepanowskiego i wyzdrowiał. Tak zapisał w 1253 roku Wincenty z Kielczy. To najstarsza wzmianka o kościele w tym miejscu. Jest tylko dzwon, który dzwonił, i człowiek, który go nie usłuchał. Istnienie parafii potwierdzają od 1325 roku rachunki świętopietrza.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








