Współczesny świat coraz częściej oswaja nas z takimi pojęciami jak aborcja, eutanazja, samobójstwo, nowotwór, samotność w hospicjum. Przyzwyczajamy się do nich tak bardzo, że przestajemy dostrzegać ludzkie dramaty, które się za nimi kryją. Potrzeba nam zatem większej wrażliwości, pozwalającej dostrzec człowieka, którego życie jest zagrożone. Taka wrażliwość uzdrawia nas z choroby obojętności i nadaje nowy blask naszemu powołaniu. Mają ją ci, którzy modlitwą i ofiarą wspierają dzieła ratujące życie prowadzone lub zainicjowane przez tarnowskich misjonarzy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








