"Noc u św. Wawrzyńca" w Nowym Sączu Biegonicach została zorganizowana na progu wakacji już drugi raz i znów okazała się, mimo upałów, świetną okazją, by poznać swoją parafię, jej ponad 700-letnią historię, ale także teraźniejszość, która wyrastając z przeszłości, patrzy z nadzieją w przyszłość.
Rozległy plac między plebanią a niegdysiejszymi budynkami gospodarczymi (zamienionymi dzisiaj w funkcjonalną przestrzeń pastoralną) został podzielony na kilka stref, w których można było uczyć się, jak wić wianki, robić naleśniki, malować portret patrona parafii, zaśpiewać na scenie podczas konkursu piosenki, a przy okazji spróbować kiełbasy z ogniska, chleba ze smalcem domowej roboty i kiszonym ogórkiem, wreszcie napić się chłodnej, przepysznej lemoniady.
Chłopcy, którym nie brakowało sił przy tak wysokiej temperaturze, zorganizowali sobie mały mundial na trawie. A wszystko to w klimacie zachodzącego słońca, błękitniejących na horyzoncie pasm Beskidu Sądeckiego, i ogromnego parasola nieba.
Nowy Sącz Biegonice. Noc w parafii św. Wawrzyńca - warsztatyGość Tarnowski
- W tym roku zadaniem uczestników warsztatów plastycznych było namalowanie patrona naszej parafii. Chcieliśmy, żeby on stał jeszcze bliższy młodemu pokoleniu, dlatego za wzór wybraliśmy obraz z naszego kościoła - mówi pani Agnieszka.
- Malowanie patrona naszej parafii to super pomysł, bo przy okazji możemy czegoś się o nim dowiedzieć i od niego nauczyć - mówi Wiktoria, która wzięła udział w warsztatach plastycznych.
Warsztaty wicia wianków, kulinarne i plastyczne gromadziły głównie młodzież i dzieci, za to całe rodziny i dorosłych można było spotkać w kościele. W bocznej kaplicy po lewej, gdzie znajduje się obraz św. Wawrzyńca - patrona parafii i jego relikwie, można było spotkać samego świętego, który wchodzącym opowiadał krótką historię swojego życia, zachęcał do zapalenia świecy wotywnej i ucałowania relikwii.
Nowy Sącz Biegonice. Noc w parafii św. Wawrzyńca - spotkanie z patronemGość Tarnowski
Z kolei w bocznej nawie kościoła czekała na wszystkich św. s. Faustyna, opowiadająca nie tyle o sobie, ile o łasce bycia Sekretarką Bożego Miłosierdzia. Jej cichy, subtelny głos współbrzmiał z obrazem Pana Jezusa Miłosiernego i relikwiami świętej znajdującymi się przy bocznym ołtarzu.
Nowy Sącz Biegonice. Noc w parafii św. Wawrzyńca - spotkanie ze św. FaustynąGość Tarnowski
Faustyna nie była ostatnią świętą osobą, którą można było spotkać w kościele, ale żeby zobaczyć następną, trzeba było wspiąć się na kościelną wieżę. Niemal na jej szczycie czekał na gości św. Wincenty a Paulo, który nie tylko opowiedział o uczynkach miłosierdzia, jakie pełnił za życia, ale podkreślił, że dobrem trzeba się dzielić i na dowód tego częstował proziakami (sodowymi plackami pieczonym na blasze).
Nowy Sącz Biegonice. Noc u św. Wawrzyńca - spotkanie ze św. Wincentym a PauloGość Tarnowski
Poznawanie świętych, którzy pełnili uczynki miłosierdzia, było związane ze zdobywaniem paszportu pielgrzyma. Każdy ze świętych przybijał na nich pieczątkę poświadczając, że odwiedziny miały miejsce.
Po drodze do św. Wincentego nie sposób było pominąć samej wieży jako muzeum parafialnego, w którym została przedstawiona historia parafii i niektóre zabytkowe elementy wyposażenia kościoła. Wieża od kilku lat jest w sezonie wakacyjnym udostępniana do zwiedzania.
- Co roku staramy się przygotować aktualizację naszej wystawy. W tym roku przypominamy, że z naszej parafii pochodziły dwie siostry klaryski, żyjące w klasztorze w Starym Sączu w cieniu relikwii św. Kingi, prowadząc surowy tryb życia wypełniony pracą i modlitwą. Choć obie siostry już nie żyją, to przypominają, że dzieje naszej parafii są związane z starosądeckimi klaryskami - mówi ks. proboszcz Piotr Lisowski. Istotnie. To św. Kinga była założycielką miejscowości i parafii, w której aż do zaborów siostry miały prawo mianowania jej proboszczów.
Ks. Lisowski dodaje, że z parafii pochodzi również siostra służebniczka dębicka, pracująca na misjach w Boliwii, w ośrodku, w którym męczeńską śmiercią zginęła Helena Kmieć. Na wystawie czasowej można zobaczyć, jak pracują siostry pracują w dalekiej Boliwii. Jest też kilka pamiątek przywiezionych z tamtego kraju.
Wrażeń artystycznych dostarczyli uczestnicy konkursu piosenki religijnej, i nie tylko, którzy śpiewali na niewielkiej scenie w centrum placu, obserwowani przez jury i dopingowani przez bliskich.
Gości Nocy w parafii św. Wawrzyńca czekało jeszcze wiele wrażeń, jak chociażby seans filmowy, a na zakończenie udział w procesji z relikwiami św. Wawrzyńca i innych świętych do kościoła parafialnego.
- Pomysł "Nocy u św. Wawrzyńca" łączy parafian, animuje uczestników całego spotkania, zaprasza ich do różnych aktywności, dzięki którym mogą lepiej poznać swoją parafię, trochę inaczej przeżywać swoją wiarę i przynależność do wspólnoty. Żałuję, że moje dzieci są już dorosłe, bo z pewnością bym je zabrała na taką Noc - mówi pani Halina.
Kto nie był, niech żałuje. Na pociechę może jednak zdobyć szczyt kościelnej wieży. W tym roku, oprócz stałej wystawy, będą także przypomniani kapłani, siostry zakonne oraz kościelni z kilku wieków istnienia parafii. - Chcemy też przypomnieć pochodzące z naszej parafii siostry klaryski oraz działalność misyjną sióstr służebniczek w Boliwii - dodaje ks. Lisowski.
Bezpłatne zwiedzanie wystawy jest możliwe w soboty lipca i sierpnia w godz. 10.00-12.00.









