W zorganizowanych grupach z 12 miast z całej diecezji do Sanktuarium bł. Karoliny przyjechali 16 lipca pielgrzymi, biorąc udział w IV Rowerowej Pielgrzymce Tarnowskiej na Jasną Górę.
- W tym roku nasza wspólnota liczy prawie 1,2 tys. osób. Najstarszy rowerzysta ma 82 lata i jest z regionu sądeckiego, a najmłodszy ma 3 lata i jedzie z rodzicami z regionu limanowskiego - mówi ks. Paweł Szczygieł, dyrektor pielgrzymki.
Jak co roku, pielgrzymce towarzyszy hasło, którym są słowa "Uczniowie-misjonarze - jaki słuch, taki ruch". Ich znaczenie wyjaśnia podczas Mszy św. i konferencji ks. Tomasz Rąpała, dyrektor diecezjalnego Ośrodka Rekolekcyjnego "Arka" w Gródku nad Dunajcem. - Słuchając słowa Bożego, poznajemy właściwy kierunek naszego życia i jego prawdziwy cel. Jaki słuch, taki ruch. Jakie będzie nasze słuchanie Boga, taki cel osiągniemy - wyjaśnia ks. Rąpała, zachęcając pielgrzymów w czasie Mszy św. w Zabawie do przemyślenia, co jest najważniejsze w życiu, czym kierujemy się w naszych codziennych wyborach i jakie w tym wszystkim miejsce zajmują Bóg i nasza z Nim relacja.
Posłuchaj homilii:
IV Rowerowa Pielgrzymka Tarnowska - kazanie ks. Tomasza RąpałyGość Tarnowski
Pan Wojciech z Bochni, pani Władysława z Pisarzowej, a także rodzina Dawida i Eweliny spod Tuchowa podkreślają religijną motywację, która skłoniła ich do wyruszenia w drogę. - Jedziemy z podziękowaniem za otrzymane łaski, ale także z prośbami i mamy nadzieję, że złączony z nimi trud zostanie przyjęty przez Maryję - mówią pielgrzymi.
Jak podkreślają pątnicy, łatwiej jest wybrać się na 4-dniową pielgrzymkę rowerową niż 9-dniową pieszą, choć to także intensywny czas, przeżyty w ruchu, ale i w ciszy, i w modlitwie. Przyznają też, że chcą spróbować nieco innej formy pielgrzymowania.
Pierwszego dnia pielgrzymki z pątnikami modlił się bp Andrzej Jeż, w kolejne dwa (17 i 18 lipca) homilie głosi ks. Rąpała, przygotowując rowerzystów na ostatnią Eucharystię, sprawowaną już na Jasnej Górze w niedzielę 19 lipca. W czasie drogi nie brakło też czasu na Różaniec, Koronkę do Bożego Miłosierdzia, konferencje i Apele Jasnogórskie. Pątnicy mają też wyznaczony dzień spowiedzi.
Zobacz, jak pielgrzymi wyjeżdżali na trasę (muzyka RPT):
IV Rowerowa Pielgrzymka Tarnowska - wyjazd z ZabawyGość Tarnowski
Razem z rowerzystami pielgrzymuje także sztab osób odpowiedzialnych za organizację i bezpieczeństwo pątników. W grupie medialnej działają m.in. Kamila i Dawid z Wielogłów. Są rodzeństwem i wspólnie z innymi młodymi relacjonują przebieg pielgrzymki głównie w mediach społecznościowych. Ale młodzi z Wielogłów będą się także dzielić swoją pasją pomagania, którą realizują w salezjańskim wolontariacie misyjnym. - Przed nami 3-miesięczny pobyt w Etiopii. W mieście Auasa będziemy pomagać naszej misjonarce w prowadzeniu domu dla dzieci ulicy, a szczególnie w kierowaniu letnim obozem dla podopiecznych - mówią młodzi.
Kamila i Dawid, razem z innymi, będą czuwać nad przekazem medialnym pielgrzymki.
ks. Zbigniew Wielgosz /Foto Gość
Jadą do Afryki nie tylko, żeby się czegoś nauczyć i pomóc. - Po powrocie będziemy się dzielić naszym doświadczeniem i budzić w innych chęć służenia potrzebującym - dodaje rodzeństwo.
W gronie osób troszczących się o pielgrzymów jest Tomasz Stachura z Woli Mędrzechowskiej. Już od dawna czekał na rozpoczęcie pielgrzymki, a przed wyruszeniem w trasę przygotował specjalnie samochód, by nie tylko wieźć bagaże pątników z rejonu szczucińskiego, ale przede wszystkim promować pielgrzymkę w drodze i na postojach.
Tomasz towarzyszy pielgrzymom, ale jest też częścią wielkiej rowerowej wspólnoty.
ks. Zbigniew Wielgosz /Foto Gość
- Cieszę się, że jestem częścią pielgrzymkowej wspólnoty ludzi, których łączy wspólny cel, ale też poczucie braterstwa, odpowiedzialności za siebie i innych, życzliwości i otwartości - podkreśla kierowca.









