Gródek nad Dunajcem był w niedzielę 27 lipca świadkiem niezwykłych wydarzeń. Do kościoła parafialnego na Mszę św. przybyli królowa Jadwiga Kaliska, wdowa po Władysławie Łokietku, młody król Kazmierz, którego historia nazwie później Wielkim, a także Maria Kazimiera Sobieska, żona króla Jana III Sobieskiego, w towarzystwie Spycymira Leliwy, pana na Melszytynie i Tarnowie, a także Gedki z Gierczyc, Barbary z Rożnowa i innych znamienitych gości.
Ich obecność na modlitwie w kościele była częścią obchodów 690. rocznicy lokacji Gródka, a także sąsiednich miejscowości - Glinika i Przydonicy.
- Bardzo się cieszę i patrzę z uznaniem na to, że świętowanie rocznicy lokacji naszej miejscowości zaczyna się w kościele, w czasie Mszy św. Tyle pokoleń już przeminęło, ale łączy nas ta sama wiara, która tak w XIV jak i w XXI wieku jest korzeniem naszej cywilizacji i kultury - mówi ks. proboszcz Grzegorz Kiełbasa.
W homilii podkreślał, że miejscowości lokowane na prawie niemieckim blisko 700 lat temu zamieszkiwali ludzie pracowici i religijni, którzy przekazali nam współczesnym ogromne dziedzictwo historii, tradycji, obyczajów, kultury codziennego życia, zrośniętych z wyznawaną wiarą w Boga.
Gródek nad Dunajcem. 690 lat miejscowości - frag. kazaniaGość Tarnowski
Duchowny przypomniał też, że zwieńczeniem historii było powstanie 30 lat temu samodzielnej parafii w Gródku, budowa własnego kościoła, który będzie konsekrowany w październiku bieżącego roku.
Po Mszy św. królowa, która przyniosła ze sobą akt lokacyjny Gródka, poprosiła duszpasterza o jego błogosławieństwo. Niezwykle podniosłym momentem było też odegranie "Bogurodzicy" przez kobziarza z węgierskiego zespołu Szelindek.
Kolejnym punktem rocznicowych obchodów był przemarsz zaproszonych gości nad Jezioro Rożnowskie. W pochodzie wzięły udział nie tylko koronowane głowy, ale też przedstawiciele polskiego rycerstwa. Dumnie na pięknie przybranym koniu prezentował się m.in. Zawisza Czarny. Polskim władcom towarzyszyli też łucznicy i sokolnik. A wszystkich prowadziła marszowa muzyka węgierskiego zespołu.
Gródek nad Dunajcem. Korowód historycznyGość Tarnowski
Nie mogło też zabraknąć inscenizacji przekazania aktu lokacyjnego przez królową Gedce z Gierczyc, który 27 lipca 1336 roku stał się właścicielem Gródka i okolicznych wsi, otrzymując przywilej założenia ich na prawie niemieckim.
Podczas prezentacji podkreślano, że świadkiem tamtych czasów jest grodzisko, dzisiaj będące wyspą na jeziorze, zwaną - zdaniem prowadzących niesłusznie i krzywdząco - Małpią Wyspą.
Gródek nad Dunajcem. Akt lokacji miejscowościGość Tarnowski
Rocznicowe obchody lokacji Gródka nad Dunajcem, a także innych miejscowości, zostały zorganizowane przez stowarzyszenie Inspiratio Lacus we współpracy z lokalnym samorządem oraz wieloma instytucjami naukowymi i kulturalnymi.
- Pomysł, by przypomnieć mieszkańcom i turystom wielowiekową historię Gródka, zrodził się przy okazji poszukiwania dokumentów na temat młyna w Bartkowej, którego początki sięgają czasów lokacji naszych miejscowości. Kwerenda doprowadziła nas do odkrycia istnienia oryginalnego dokumentu lokacyjnego z zachowaną pieczęcią, który został wydany 27 lipca 1336 roku. Jak się o tym dowiedziałem, nie wyobrażałem sobie, żebyśmy jakoś przeoczyli tę datę. Nie myślałem jednak, że obchody będą tak spektakularne - mówi Jakub Rosiek, pasjonat lokalnej historii.
Dzięki współpracy z Watahą Rycerską z Tarnowa udało się nadać odpowiedni rozmach obchodom, stąd obecność rekonstruktorów, ale także przedstawicieli rzemiosła i rękodzieła, średniowiecznych sztuk walki, którzy rozłożyli się barwnym obozem nad brzegiem jeziora, stwarzając nieczęstą okazję, by przenieść się w odległe czasy związane z początkiem Gródka i okolicznych miejscowości.









