Osiedle Żakówka w parafii Kamionka Wielka jest już od kilkunastu lat miejscem różańcowej modlitwy w intencji trzeźwości oraz osób uzależnionych i współuzależnionych.
To tutaj znajduje się, stworzony w wymagającym górskim pejzażu, cykl kapliczek i figur przedstawiających kolejne tajemnice Różańca świętego.
Co roku w pierwszą niedzielę sierpnia, na początku miesiąca trzeźwości, odprawiane jest tutaj plenerowe nabożeństwo różańcowe, którego organizatorem jest od początku grupa AA „Pokora” działająca przy parafii w Kamionce Wielkiej.
Modlitwa rozpoczyna się u podnóża stromego miejscami wzniesienia. Droga wije się potem w górę, miejscami ostro, między domami, łąkami i polami, aż dochodzi się do leśnej Kalwarii, gdzie kończy się wspólna modlitwa i wędrówka.
Uczestniczą w niej osoby trzeźwiejące, ich krewni, a także wszyscy, którym leży na sercu trzeźwość i są zaangażowani w apostolstwo trzeźwości. Pod górę idą także młodzi, harcerze i duchowni.
W tym roku modlitwie przewodniczył ks. Marcin Kurmaniak, wikariusz w Kamionce Wielkiej. Razem z nim modlił się też o. Paweł Berwacki, duszpasterz trzeźwości i osób uzależnionych w zakopiańskiej Górce. Jezuita wygłosił tego dnia niedzielne homilie, a w czasie różańca na Żakówce podzielił się osobistym świadectwem. Modlący się mogli też usłyszeć przesłanie, jakie skierował do nich bp Tadeusz Bronakowski, który z ramienia KEP zajmuje się apostolstwem trzeźwości w Polsce.
Żakówka. Różaniec w intencji trzeźwości, list bp. Tadeusza BronakowskiegoGość Tarnowski
Oprócz o. Berwackiego świadectwa wygłosili także uczestnicy modlitewnej wędrówki. Karol opowiedział m.in. o sile różańca i nowenny pompejańskiej. Pijąc stracił wszystko i myślał o zakończeniu swojego życia. Opowiedział o tym kapłanowi, który zasugerował mu leczenie, zauważając problem choroby alkoholowej. - Absolutnie nie czułem się alkoholikiem, a propozycję, by pójść choć na jedno spotkanie grupy AA zbyłem śmiechem. Ksiądz jednak nie odpuszczał i zachęcił mnie do modlitwy nowenną pompejańską. Zacząłem ją odmawiać, ale moja sytuacja nie poprawiała się. Czułem się oszukany. Nie zauważyłem jednak, że podczas odmawiania przez tyle dni różańca, przestałem pić. Później pojechałem na pielgrzymkę i podczas niej poznałem moją przyszłą żonę. Jeszcze nie byliśmy małżeństwem, a już potrafiliśmy się modlić wspólnie przez telefon na różańcu. W końcu, pod natchnieniem fragmentu Pisma świętego, oświadczyłem się jej i zostałem przyjęty - mówił Karol.
Wtórował mu Krzysiek, który podkreślił, że gdyby nie modlitwa różańcowa i miłość jego żony, nie byłoby go na nabożeństwie, a być może wśród żywych.
Żakówka. Różaniec w intencji trzeźwościGość Tarnowski
Osoby doświadczające uzależnienia swoich bliskich mogły odnaleźć się w świadectwie Heleny, która prosiła uczestników różańca o modlitwę za tych, którzy przez alkohol stracili życie. Kobieta mówiła m.in. o samobójstwie swoich bliskich, ale także o tych, którzy popadli w nałóg. - Dla mnie nie jest ważne, czy idzie tutaj wiele osób czy kilka. Czy nas jest wiele czy mało, idziemy po nadzieję dla siebie i innych - podkreślała Helena.









