Zagórzany świętowały 210-lecie parafii i 170. rocznicę obecności w niej obrazu Matki Pocieszenia. Korzenie tej wspólnoty są dużo starsze, a Maryja króluje tu od wieków i na wieki.
Matka Boża Pocieszenia pokochała Zagórzany bez dwóch zdań. Biskup Stanisław Salaterski, który 16 sierpnia przewodniczył dziękczynnej Eucharystii za 210 lat istnienia tej parafii i 170 lat obecności w zagórzańskim kościele obrazu Matki Bożej Pocieszenia, mówił, że to Ona sobie to miejsce wybrała.
Proboszcz wspólnoty ks. Robert Dytko, zachęcając wszystkich do wdzięcznej modlitwy, witając głównego celebransa, księdza dziekana i parafian, tłumaczył, że owe rocznice to nie tylko piękne liczby, ale przede wszystkim lata modlitwy, wiary, nadziei i miłości kolejnych pokoleń, które tworzyły i nadal tworzą tę parafialną wspólnotę. - To historia naszych przodków, rodzin i wszystkich, którzy wybudowali tę świątynię, przez lata troszczyli się o nią, rozbudowali ją i nadal wspierają jej upiększanie swoimi modlitwami i ofiarami - mówił, zachęcając do pamięci o minionych pokoleniach, które pozostawiły obecnemu bezcenny skarb, jakim jest świątynia wraz z jej duchowym dziedzictwem, a jej szczególnym znakiem - obraz Matki Bożej Pocieszenia, od 170 lat otaczany tu modlitwą i miłością wiernych.
Posłuchajcie:
Chcemy dziś z wdzięcznością spojrzeć w przeszłość i z nadzieją w przyszłośćTo ta cześć i miłość do Maryi sprawiła, że Jej wizerunek został w ostatnim czasie odnowiony, a że w trakcie tej konserwacji odkryto datę jego powstania, dało to podstawę do świętowania okrągłej rocznicy. Parafianie wraz ze swoim proboszczem zadbali też o wymianę całego dachu na 210-letnim kościele na miedziany, o nową stolarkę okienną, odnowienie zakrystii, toalet, terenu wokół świątyni. Również plebania zyskała nowe ogrodzenie, a stara stodoła została zaadaptowana na świetlicę, powstała też altana z grillem, gdzie tego dnia po południu odbył się piknik parafialny.
Biskup Stanisław udzielił w Zagórzanach w tym wyjątkowym dniu też chrztu najmłodszej parafiance Poli Łucji.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
Sama uroczystość stała się okazją do spojrzenia z wdzięcznością na bogatą historię tej parafii, sięgającą dużo dalej niż przywołane daty i rocznice. - Jakkolwiek ten kościół, w którym jesteśmy, wzniesiony po 1816 roku staraniem kolatorki hrabiny Teresy Wielopolskiej, a potem rozbudowany przez was razem z ks. prał. Tokarzem w latach 80., ubogacany ustawicznie i odnowiony w ostatnich latach, to jednak początki wiary i wspólnoty w Zagórzanach sięgają znacznie odleglejszych czasów - przypomniał bp Stanisław.
Parafia Zagórzany powstała bowiem z fundacji benedyktynów, a wieś tę przyznał im już król Władysław Łokietek. To oni mieli tu swój klasztor i wznieśli pierwszy drewniany kościół. Obecny może być nawet czwartym z kolei. Pierwsze odnotowane świętopietrze z tej parafii odprowadzono w 1392 roku. Ciągłość trwania parafii przerwał czas zaborów i polityka józefinizmu. - Skasowano zakon i klasztor benedyktynów, a kościół powierzono opiece proboszcza z Gorlic. Takie zdalne opiekowanie się nim sprawiło, że był prawie w ruinie. Wydaje się, że dla utrzymania tego, co jeszcze pozostało i dla funkcjonowania wspólnoty, wyprzedawano różne elementy wystroju kościoła, być może nawet święte obrazy - zauważył biskup.
Przypomniał, że nie brakuje przekazów, że i obraz Matki Bożej Pocieszenia był tu otaczany czcią znacznie wcześniej, choć inny i starszy. Jedna z tradycji mówi, że ten wizerunek na targu w Gorlicach kupił Jan Matras, rozpoznając w nim Tę, która uratowała mu życie w wojnie austriacko-francuskiej w 1793 roku pod Rastatt. Złożył Jej wówczas ślub, że jeśli przeżyje, wybuduje Jej kapliczkę. Wypełnił to zobowiązanie w latach 20. XIX wieku. - W 1993 roku, w 200. rocznicę jego ocalenia, ten obraz został koronowany i gromadzi w sanktuarium w Pasierbcu całe rzesze wiernych. Być może właśnie zagórzańskie korzenie są tamtego obrazu - mówił bp Stanisław.
Zagórzańska Pani, Matka Pocieszenia, króluje tu już na wieki.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
Choć stuprocentowej pewności nie ma, że cudowny wizerunek Matki Bożej Pasierbieckiej pochodzi z Zagórzan, to trudno wątpić w fakt, iż Matka Boża Pocieszenia wybrała sobie tę wspólnotę parafialną i towarzyszy jej nieustannie. Choć od 170 lat odbiera tu cześć i otaczana jest miłością w nowym obrazie, w innym typie - turyńskim - Madonny Wspomożycielki Wiernych, nadal nazywana jest tu Matką Pocieszenia. Choć patronem parafii jest św. Wawrzyniec, to odpust ku jego czci nazywany jest małym, a ten na Matkę Bożą Pocieszenia - wielkim. I nawet jeśli stąd wyszła Matka Boża Pocieszenia do Pasierbca, to Ona ciągle tu jest. Zresztą ks. Stanisław Tokarz w tekście pieśni ku Jej czci, śpiewanej tu do dzisiaj, zapisał: „Zagórzańska śliczna Pani, Matko Pocieszenia. Tobie hołdy dziś składamy, prośby dziękczynienia… Od trzech wieków już królujesz w Zagórzańskiej Ziemi. Wszyscy, którzy tu prosili, byli pocieszeni…”.
W Zagórzanach nie brakuje też tych, które biorą wzór z Maryi.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
Posłuchajcie, bo pieśń ta śpiewana była też na wejście, choć w nieco zmienionej wersji, mówiącej o tym, że Matka Pocieszenia „na wieki już króluje w Zagórzańskiej Ziemi” i właściwie racja, bo od kiedy to właściwie nie wiadomo, może nie tylko od trzech, ale od czterech, pięciu, a nawet sześciu wieków:
Zagórzańska nasza Pani, Matko PocieszeniaJedno jest pewne. - Matka Boża całe to południe trzyma przy swoim sercu, pod swoją opieką i sprawia, że inni się mogą od was wiary uczyć - mówił bp Stanisław, wskazując, że to Ona zawsze pocieszy, Ona podpowie, Ona poruszy serce, Ona budzi wrażliwość, obudzi duszę, i sprawi, że każdy będzie odchodził stąd wsparty w biedzie, jak owa kananejska niewiasta, gdy przyszła do Pana Jezusa i prosiła: „Jezu, ulecz moją córkę”. Prosiła trochę, wykazała się wiarą, Pan Bóg nie zawiódł. Wykażmy się wiarą i my, bądźmy wytrwali w modlitwie, czerpmy z tych źródeł, jakimi są świątynia i Matka Najświętsza, a bez wątpienia sami nie ustaniemy w wierze i uczynimy Kościół i świat, który tworzymy, nowym - nowym Ewangelią, szacunkiem dla Bożego prawa, miłością wzajemną i szacunkiem dla siebie. Tego nam wszystkim bardzo potrzeba - zapewniał.
Posłuchajcie fragmentu tej homilii:
Matka Boża całe to południe trzyma przy swoim sercu, pod swoją opiekąWięcej zdjęć zamieściliśmy w galerii poniżej: