Dwie i pół godziny wchodzili na Jasną Górę uczestnicy 44. Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej. Niektóre z 26 grup tworzyło ponad 600 osób. Choć prawdą jest, że PPT jest niepoliczalna, bo grupy rozrastają się z każdym dniem w drodze, szacuje się, że szło w niej 7 tys. 200 pątników, w tym wielu młodych ludzi, rodzin, dzieci. Kilka kolejnych tysięcy tarnowskich diecezjan przyjechało do Częstochowy na powitanie tarnowskiej pielgrzymki, by wziąć udział w tym wielkim świadectwie wiary, przywiązania do tradycji, patriotyzmu, otwartości i radości dziecka Bożego, żywego Kościoła, jakie dajemy co roku na Jasnej Górze. Świadectwie wyrażanym w rozmodleniu, śpiewie, strojach, począwszy od tych góralskich po specjalnie przygotowane koszulki w każdym kolorze - białym, czerwonym, niebieskim, błękitnym, zielonym, kremowym, w niesionych flagach biało-czerwonych, maryjnych, papieskich, a nawet reprezentujących aż 18 różnych narodowości, jakie pielgrzymowały do Maryi tylko z grupą 21.
Zobaczcie przedsmak tej radości pielgrzymów na ostatnim postoju przed wejściem na Jasną Górę:
„Tarnowska pielgrzymka to obraz żywego Kościoła” - powtarzano w tym dniu wielokrotnie. To kapłani (najwięcej szło ich w tym roku w „trójce”, a w sumie ok. 130), diakoni, klerycy, bracia i 28 sióstr zakonnych. To ok. 900 dzieci. Także niesione na rękach ojców i matek. To najmłodsi, nawet 2-miesięczni pielgrzymi jak malutki Karol w grupie 22 czy roczna Zosia z „piątki”, która drugi raz z rzędu uczestniczy w Pieszej Pielgrzymce Tarnowskiej. To państwo młodzi, którzy pobrali się na tegorocznej pielgrzymce - dwa małżeństwa tak rozpoczęły wspólną drogę. To jubilaci przybyli na Jasną Górę już po raz 25., jak i tacy, którzy nie opuścili ani jednej pielgrzymki - Teresa Zyguła-Kałucka (z grupy 3), ks. Jerzy Kawik ( z grupy 9/10), Beata Florek (z grupy 12), ks. Janusz Maziarka, Grzegorz Więch i Tomasz Kłusek (z grupy 13), Jan Dutka (z grupy 15), Maria Skowron (z grupy 16) i Waldemar Dynowski (z grupy 21). Tarnowska pielgrzymka ma też twarz najstarszej pątniczki Marii Korzeń z grupy 14, która pielgrzymowała po raz 38. na wózku napędzanym siłą swoich rąk z powodu braku nóg. To tysiące młodych ludzi i wiele całych rodzin. To ludzie uzdolnieni muzycznie z pełnym wachlarzem instrumentów. To pielęgniarki, ratownicy medyczni i lekarze. To porządkowi i kwatermistrzowie. To sztab organizacyjny.
Tarnowska pielgrzymka ma twarz ojców z dziećmi na rękach.
FB Synaj.tv
To radość i łzy wzruszenia.
FB Synaj.tv
To odświętne góralskie stroje.
FB Synaj.tv
To braterstwo wielu narodowości.
Synaj.tv
I serce biało-czerwone.
FB Synaj.tv
Radość i wzruszenie księży biskupów.
Synaj.tv
I najważniejsza liczba, jak podkreślał tego dnia wielokrotnie ks. Paweł Broński, dyrektor PPT: - Ponad 50 tys. Komunii św. przyjęli pielgrzymi na pątniczym szlaku, które są świadectwem tego, że chcemy karmić się Chrystusem, chcemy stawać się podobnymi do Niego, być na Jego wzór - mówił, a to ważne także w kontekście hasła tegorocznej pielgrzymki, jej misji przewodniej - „Posłani”, bo - jak przekonywał - pielgrzymka wcale się nie skończyła. Zakończyła się jedynie droga na Jasną Górę, skąd wszyscy zostali posłani, by nieść światu w swoich domach, parafiach, miejscach pracy radość wiary, prawdę Ewangelii, świadectwo i siłę nadziei i miłości, nieść z Maryją innym Chrystusa.
Za wytrwałość w pielgrzymowaniu, głęboką wiarę i pokorę oraz świadectwo dawane na szlaku przez 44 lata na pielgrzymce tarnowskiej Waldemar Dynowski z grupy 21 został uhonorowany ryngrafem "Pielgrzyma Maryi".
YouTube Transmisja
Za wytrwałość w pielgrzymowaniu, głęboką wiarę i pokorę oraz świadectwo dawane na szlaku przez 44 lata na pielgrzymce tarnowskiej Waldemar Dynowski z grupy 21 został uhonorowany ryngrafem „Pielgrzyma Maryi” - ogólnopolskim odznaczeniem przyznawanym przez ojców paulinów. Wręczył mu je biskup tarnowski Andrzej Jeż, który przewodniczył Eucharystii na Wałach Jasnogórskich, wieńczącej pielgrzymi trud. Koncelebrowali ją wraz nim bp Stanisław Salaterski, bp Leszek Leszkiewicz oraz wielu kapłanów, którzy przewodzili pielgrzymom w drodze, jak i tych, którzy przybyli ich powitać na Jasnej Górze.
Więcej zdjęć zobacz tutaj:
Biskup Andrzej mówił, że ta pielgrzymka zawsze dotlenia duchowy organizm naszej diecezji. Prosił diecezjan, by w ciągu roku całymi rodzinami często pielgrzymowali do miejsc świętych. W homilii, w nawiązaniu do czytanej w tym dniu Ewangelii o cudzie w Kanie Galilejskiej, biskup zauważył, że choć wielu pielgrzymów przybywa do jasnogórskiego sanktuarium z nadzieją na cud, wyjednać dla siebie łaski, z konkretną intencją, to cudem jest też pierwsze dotknięcie stópką tej świętej ziemi przez dzieci, których rekordowa liczba wzięła udział w tegorocznej pielgrzymce, przemiana serc młodych ludzi, cudem jest to, co dzieje się w oczach pielgrzymów, nawet jeśli inni tego nie dostrzegają.
Wskazywał, że najwięcej cudów także w jasnogórskim sanktuarium zostaje wyproszonych w ofiarowanej w tej intencji Eucharystii, która jest cudem wszystkich cudów. To do niej Maryja nas prowadzi, to podczas niej dokonuje się dzieło zbawienia, do z niej płynie nasze uzdrowienie, to dzięki niej postrzegamy świat jak jeden wielki cud, dostrzegamy więcej, patrzymy inaczej na drugiego człowieka, a Boża obecność przenika naszą codzienność, także tę trudną.
- Drodzy pielgrzymi, w świecie, w którym zawraca się zdolność dostrzegania Bożej obecności, jesteśmy posłani, by o niej przypominać. Ewangelizacja to nade wszystko przekazywanie Boga, który żyje w nas - mówił, zachęcając przy tym do ustawicznej pracy nad sobą, odkrywania wciąż na nowo wartości i piękna naszej wiary, do tego, abyśmy byli zawsze wyraziści jako ludzie wierzący, nosili w sercu wezwanie Chrystusa bycia solą ziemi i światłem świata. Nie wstydzili się Go głosić, tak jak dziś z dumą nosimy strój góralski, a jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu różnie z tym bywało.
Więcej zdjęć z Mszy św. tutaj:
- Kochani pielgrzymi, trud pielgrzymowania i radość z osiągnięcia celu są przedsmakiem owej niewypowiedzialnej radości, jakiej zakosztujemy, gdy staniemy w progach nieba. Niech Bogarodzica Maryja Królowa Polski strzeże nas i bezpiecznie prowadzi drogą życia do ostatecznego celu. Życzę Wam, byście nieustannie odkrywali w swoim życiu cud Bożej opatrzności, dzięki której wszystko staje się lepsze, zdrowsze, odnowione, piękniejsze, szczęśliwsze. Niech w drodze powrotnej do domów i przez dalsze życie bezpiecznie prowadzi nas wszystkich Matka Najświętsza, nieustannie orędująca za nami u Boga - życzył.








