Historię ks. Gerarda Bratka przypomina naukowe opracowanie prof. Barbary Mróz i mgr Elżbiety Bujacz, którego pełny tekst do pobrania załączamy na końcu artykułu.
Gerard Bratek urodził się 29 grudnia 1933 roku w Nowym Wiśniczu, jako piąte z ośmiorga dzieci Marii i Baltazara Bratków. Święcenia otrzymał w grudniu 1956 roku, a swoją pierwszą Mszę świętą prymicyjną odprawił 1 stycznia 1957 roku w rodzinnym mieście. Zaraz potem trafił do parafii w Ropczycach. Szybko okazało się, że przyjdzie mu pracować w jednym z najtrudniejszych dla Kościoła okresów PRL.
Ksiądz od młodzieży
W Ropczycach uczył religii w szkołach, przygotowywał dzieci do sakramentów, zakładał chóry i koła ministranckie. Organizował wycieczki rowerowe, ogniska, jasełka i misteria wystawiane dla parafian. Ta praca z młodymi ludźmi ściągnęła na niego szczególną uwagę Służby Bezpieczeństwa, która z niepokojem odnotowywała, że dzieci „nie chcą uczęszczać do innych punktów tylko do prowadzonych przez niego".
Wśród księży pracujących wówczas w Ropczycach był także ks. Michał Heller – dziś światowej sławy kosmolog, laureat Nagrody Templetona. Po latach tak wspominał kolegę: „To był ksiądz z prawdziwego zdarzenia, bardzo zaangażowany w pracę i bardzo inteligentny. Biskup chciał go posłać na studia, ale odmówił, bo wolał zostać w duszpasterstwie".
Kapliczka budowana nocą
Gdy w 1959 roku władze zakazały rozbudowy obiektów sakralnych, mieszkańcy Checheł postanowili mimo wszystko powiększyć zniszczoną podczas wojny kapliczkę św. Anny. Prace prowadzono nocami, pod nadzorem ks. Bratka, który organizował zakup materiałów i czujki ostrzegające przed milicją. Dwukrotnie architekt powiatowy wstrzymywał roboty, a milicjanci zabijali drzwi kaplicy gwoździami. Rozbudowa i tak została dokończona. Jak zapisał w kronice parafialnej ks. Jan Zwierz: „Ks. Gerard Bratek dobrze się zapisał w historii Checheł, rozbudowując kościółek bez zezwolenia władz. Odcierpiał potem karę więzienia w Rzeszowie".
Punktem kulminacyjnym konfliktu z władzą stało się usunięcie religii ze szkół we wrześniu 1960 roku. Gdy ksiądz mimo zakazu prowadził dalej katechezę w domu parafialnym w Chechłach, po zajęciach aresztowała go milicja. W drodze na pokazową rozprawę sądową 16 listopada 1960 roku miał pozdrowić zebranych na korytarzu słowami: „Warto było pocierpieć dla Chrystusa". Bronił go bezpłatnie mecenas Tadeusz Penderecki, a władze bez odszkodowania przejęły na rzecz Skarbu Państwa dom parafialny w Chechłach.
Tablica znajduje się w kaplicy Chrystusa Frasobliwego.
Grzegorz Brożek /Foto Gość
W dokumentach bezpieki ks. Bratek figurował jako jeden z „najbardziej reakcyjnych księży", który „systematycznie podburza społeczeństwo, by domagali się przywrócenia nauki religii w szkołach".
Rektor Białego Klasztoru
Po wyjściu z więzienia biskup Karol Pękala skierował go do parafii św. Małgorzaty w Nowym Sączu, a od 1963 roku ksiądz stanął na czele nowo utworzonego rektoratu, który korzystał z kaplicy Sióstr Niepokalanek w Białym Klasztorze. To właśnie ta wspólnota z czasem przekształciła się w parafię pw. Matki Bożej Niepokalanej. Ksiądz zorganizował tam salę katechetyczną, wprowadził chrzty, śluby i pogrzeby – mimo że nadal pozostawał pod stałą obserwacją Służby Bezpieczeństwa, a jego kazania były skrupulatnie streszczane w policyjnych sprawozdaniach.
W 1965 roku, w Środę Popielcową, ksiądz zasłabł i spadł z ambony podczas kazania. Parafianie zaczęli odprowadzać go do domu, bo dochodziło do prób pobicia go przez nieznanych sprawców. 22 czerwca 1966 roku uległ tragicznemu wypadkowi komunikacyjnemu, którego okoliczności do dziś nie zostały wyjaśnione. Zmarł tydzień później w nowosądeckim szpitalu. Ówczesna gazeta parafialna pisała, że jego pogrzeb „był wielką manifestacją miasta, dobitną oznaką ludzkiego żalu i żałoby za kochanym człowiekiem i duszpasterzem".
60 lat później
21 czerwca 2026 roku, w 60. rocznicę śmierci księdza, w kaplicy Jezusa Frasobliwego odprawiono Mszę świętą za jego duszę, po której proboszcz Czesław Paszyński odsłonił tablicę pamiątkową. Uroczystości towarzyszyła przygotowana przez rodzinę wystawa 12 plansz przedstawiających życie kapłana, a po Mszy św. zgromadzeni udali się na jego grób przy ul. Rejtana w Nowym Sączu.
O ks. Geradzie Bratku piszemy w "Gościu Tarnowskim" datowanym na niedzielę 6. września.
Chcesz poznać pełną historię?
Szczegółowe opracowanie naukowe oparte na archiwach IPN, relacjach świadków i analizie psychologiczno-historycznej: „Ksiądz Gerard Bratek – kapłan niezłomny” autorstwa prof. Barbary Mróz i mgr Elżbiety Bujacz.
📥 [Pobierz pełny artykuł naukowy w formacie PDF]








