XXV Diecezjalne Święto Chleba w Brzesku stało się wołaniem i modlitwą o ustanie wojen, gniewu i sporów.
Jubileuszowemu diecezjalnemu dziękczynieniu za chleb i pracę rąk ludzkich przewodniczył abp Wiktor Skworc. To on, będąc biskupem tarnowskim, nadał nazwę temu świętu i on też wielokrotnie w nim uczestniczył. Wydarzenie to od 25 lat gromadzi na brzeskim Placu Kazimierza Wielkiego rzemieślników i piekarzy, przedstawicieli cechów i izb rzemieślniczych wraz z pocztami sztandarowymi z całej diecezji tarnowskiej. Również w tegorocznym święcie 6 września licznie uczestniczyli mieszkańcy Brzeska i okolic. Nie zabrakło przedstawicieli władz parlamentarnych i samorządowych oraz służb mundurowych.
Zobacz procesję do ołtarza:
XXV Diecezjalne Święto Chleba - procesja do ołtarza
Za sprawą abp. Skworca dziękczynna Eucharystia za chleb, za to, że mając go w obfitości, potrafimy się nim dzielić jako Polacy, pomagać i - jak mówił - to nas wyróżnia, stała się także wołaniem o oszczędniejsze i rozsądniejsze korzystanie z wody, o niezatruwanie i niezaśmiecanie rzek i zbiorników wodnych oraz modlitwą o pokój, którego potrzebujemy jak codziennego chleba.
- Bracia i siostry, nie można być tylko konsumentem pokoju. Pokój trzeba wprowadzać najpierw w swoim sercu. W Kościele istnieje instytucja rozbrojenia ludzkiego serca, bo to w ludzkim sercu mają początek każda wojna i wszelkie zło. Tą instytucją jest sakrament pokuty - wskazywał abp Wiktor Skworc.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
- Jako ludzie eucharystycznego Chleba musimy pamiętać o słowach Jezusa, że błogosławieni są ci, którzy wprowadzają pokój. Bracia i siostry, nie można być tylko konsumentem pokoju. Pokój trzeba wprowadzać najpierw w swoim sercu. W Kościele istnieje instytucja rozbrojenia ludzkiego serca, bo to w ludzkim sercu mają początek każda wojna i wszelkie zło. Tą instytucją jest sakrament pokuty. Tam człowiek zyskuje pokój z Bogiem, z bliźnimi i z samym sobą, ze swoim sumieniem - mówił przewodniczący liturgii eucharystycznej.
Dalsza część homilii stała się modlitwą o chleb pokoju. - Boże ojców naszych, wielki i miłosierny Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi, Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Posłałeś Syna swojego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń. Usłysz krzyk wszystkich Twoich dzieci, udręczone błaganie całej ludzkości o dar trwałego pokoju. Niech już nie będzie więcej wojny, złej przygody, z której nie ma odwrotu - modlił się arcybiskup.
- Pomnóż armię idących ku bliźnim z bochenkiem chleba w dłoni, umocnij ich jako apostołów pokoju i miłosiernej miłości. Ojcze Wszechmogący, obdarz nasze czasy dniami pokoju. O to wołamy w imieniu dzieci, tych żyjących i nienarodzonych, rodzin, matek i ojców, w imieniu naszych małych i wielkich ojczyzn. Potrzebujemy pokoju jak powszedniego chleba także w naszej ojczyźnie, w naszych środowiskach. Niech więc ustaną gniewy i spory! - wołał.
Życzenia skierowane do wiernych zawarł w słowach z dzisiejszej Ewangelii: - Bracia i siostry, nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością objawioną kromką chleba. Miłość jest objawiana kromką chleba. I zawsze zgodnie proście, a wszystkiego użyczy wam Ojciec Jezusa Chrystusa i nasz, który jest w niebie. I trwajcie w dziękczynieniu - zachęcał.
Posłuchajcie tego fragmentu homilii i tej modlitwy:
Abp Wiktor Skworc: Nie można być tylko konsumentem pokoju
Tegoroczne XXV Diecezjalne Święto Chleba zostało połączone z obchodami 80-lecia Cechu Rzemieślników oraz Małych i Średnich Przedsiębiorców w Brzesku, które jest głównym organizatorem tego święta. Co ważne, istotnym filarem działalności cechowej jest m.in. aktywność charytatywna. - Wynika to bezpośrednio z naszych bliskich relacji z Kościołem - staramy się żyć wartościami ewangelicznymi, które wzywają nas do niesienia miłości bliźniemu i pomagania potrzebującym. To właśnie z tej wrażliwości oraz z głębokiego szacunku do chleba zrodziło się w Brzesku Święto Chleba - dziękczynienie za chleb oraz okazja do docenienia pracy lokalnych producentów żywności, rzemieślników, przedsiębiorców - mówi Kazimierz Kural, który od 16 lat pełni funkcję starszego cechu, a sam także jest znany z filantropijnej działalności.
Na zdjęciu z lewej Kazimierz Kural - od 16 lat stojący na czele Zarządu Cechu Rzemieślników oraz Małych i Średnich Przedsiębiorców w Brzesku.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
To on zwraca uwagę, jak ważne jest, byśmy wszyscy doceniali rzemieślnicze piekarnie, serwujące zdrową żywność, a znikające z naszych miast. W Brzesku została taka już tylko jedna. Podczas Diecezjalnego Święta Chleba świętowała 50-lecie działalności.
Maria Halik od 50 lat prowadzi rzemieślniczą piekarnię w Brzesku.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
- W 1976 r. reaktywowaliśmy z mężem piekarnię moich rodziców, którą prowadzili w Brzesku od 1939 do 1952 r. w tej samej kamienicy. Ta piekarnia to było moje dzieciństwo, więc wznowiliśmy jej działalność z sentymentu. Jesteśmy manufakturą. Wiele prac wykonujemy ręcznie, sami wyprowadzamy kwas, dbamy o nasz stuletni piec chlebowy. Choć dzisiejszy rynek zdominowały masowe "kombajny" produkcyjne, my pozostajemy wierni tradycji, dawnym recepturom i procesowi wytwarzania chleba i drożdżówek, mimo że to mało rentowne i czasochłonne, ale dopóki klientom smakuje, będziemy to robić - mówi Maria Halik, właścicielka piekarni.
Widać smakuje i to bardzo, bo w minutę po poświęceniu stoiska tej piekarni zniknęła z niego każda, nawet najmniejsza drożdżówka. Tego dnia na Placu Kazimierza można było nie tylko poczęstować się chlebem i innymi wypiekami, ale też zaopatrzyć się w miody, sery, deski czy wiklinowe kosze.
Po Mszy św. odbyło się wręczenie najwyższych odznaczeń cechowych - Szabli Kilińskiego. Jedną z nich odebrał Zbigniew Godzisz.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
Wyróżnieni Medalem św. Jakuba przez ks. Józefa Drabika.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
Po Mszy św. odbyło się wręczenie najwyższych odznaczeń cechowych - Szabli Kilińskiego - w uznaniu zasług dla rozwoju rzemiosła oraz małej i średniej przedsiębiorczości. Otrzymali je Piotr Gałat, Zbigniew Godzisz i Mieczysław Hebda. Sanktuaryjnymi Medalami św. Jakuba ks. Józef Drabik, proboszcz brzeskiej fary, wyróżnił rzemieślników za ich pomoc i wkład w odbudowę dachu najstarszej brzeskiej świątyni, który został poważnie uszkodzony w lipcu 2025 r. przez gwałtowne nawałnice i wichury. Medal św. Jakuba otrzymały również siostry służebniczki starowiejskie, od ponad 100 lat obecne w Brzesku, które także materialnie wsparły tę odbudowę.