Trudno będzie nawet wyliczyć każdy z odnowionych elementów. Renowacja ujanowickiego kościoła trwała praktycznie kilkanaście lat. Sam liczy sobie ich już ponad 500 i powstał z fundacji sióstr klarysek ze Starego Sącza. To najstarsza budowla sakralna na terenie całej gminy i jedna z najstarszych w diecezji. O wczesnej metryce tej świątyni i jeszcze starszej parafii przypominają m.in. profilowane ostrołukowe portale, późnogotycki krucyfiks - zapewne jeszcze z wcześniejszego kościoła, czy XVI-wieczna kamienna chrzcielnica, przy której wiele pokoleń parafian przyjęło chrzest święty.
Przez wieki kościół był rozbudowywany, przekształcany, upiększany. Dziś posiada dwie kaplice boczne, pięć ołtarzy, a w głównym króluje figura patrona - św. Michała Archanioła. Jego imię „Któż jak Bóg” umieszczone nad wejściem do kościoła przypomina, że Bogu należy się pierwsze miejsce w naszym życiu. Łatwo w takim kościele się modlić z wieloma pokoleniami tych, dla których tu otwierało się niebo, wszystkimi świętymi, chórami anielskimi, przy śpiewie mocnym żywą wiarą, wzbogaconym ujanowicką orkiestrą, niedawno powstałym chórem i scholką dziecięcą „Archaniołki”, które dziś musiały ustąpić miejsca aniołom na chórze.
Również piękna gwiaździsta polichromia w prezbiterium przywodzi na myśl niebo. Aniołowie na ścianach wielbią Boga. Towarzyszące im napisy:„Chwała na wysokości Bogu” czy „Święty, święty, święty Pan Bóg zastępów” łączą te same słowa śpiewane przez wiernych w czasie liturgii z uwielbieniem aniołów i świętych.
Archaniołki już nie miały szans, by dzisiaj zaśpiewać w czasie liturgii. Chór przejęły ujanowickie anioły.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
...i ujanowicka orkiestra dęta.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
Odnowione zabytkowe malowidła, chrzcielnica, ołtarze, ambona, organy, witraże lśnią swoim pięknem. Dziś poświęcenie ich przez biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża w czasie odpustu ku czci patrona zostało połączone z wdzięcznością wobec tych, którzy podjęli trud odrestaurowania świątyni na czele z proboszczem parafii ks. Wiesławem Dzięgielem. Zobaczcie odnowione wnętrze ujanowickiego kościoła:
Poświęcenie odnowionego kościoła w UjanowicachGość Tarnowski
Dzięki wysiłkowi renowacji skarb, jakim jest ten kościół, będzie służył kolejnym pokoleniom. I tu będzie miał komu. Zaangażowanie młodych ludzi w życie tej parafii jest wyjątkowe. Dostrzegł je także ksiądz biskup. Znamienne, że właśnie jeden z synów witającej go w Ujanowicach rodziny odważnie i bez skrępowania przemawiał do mikrofonu.
- Świątynia ta od pokoleń jest świadkiem modlitwy, wiary, nadziei i najważniejszych chwil życia tutejszych rodzin. Przybywasz do domu, który odnowiliśmy ludzkimi rękami, ale który od pokoleń budowany jest przede wszystkim wiarą naszych ojców, dziadków, modlitwą matek, obecnością dzieci, codzienną troską kolejnych pokoleń parafian. Niech piękno odnowionej świątyni będzie dzisiaj znakiem jeszcze głębszego pragnienia nas wszystkich, aby wraz z jej murami odnawiały się także nasze serca, nasze rodziny i nasza wiara - mówił chłopak, witając księdza biskupa i prosząc go o błogosławieństwo dla ujanowickich rodzin, dzieci, młodzieży, chorych, samotnych i kapłanów - wszystkich, którzy tworzą tę parafię.
Posłuchajcie sami:
Powitanie księdza biskupa w UjanowicachGość Tarnowski
Ksiądz biskup w homilii mówił, że choć czasami ludziom trudno uwierzyć w realną obecność aniołów, to bardzo wiele nas z nimi łączy, a bliskie obcowanie z nimi nie jest zarezerwowane wyłącznie dla świętych jak Ojciec Pio czy s. Faustyna. Ich opieki i natchnień doświadcza każdy człowiek w codziennym życiu, mimo że czasem nie zawsze sobie to uświadamia. Zachęcał do przyjaźni z aniołami, bo to one pomagają ludziom trwać w dobrych postanowieniach, chronią przez złem, pomagają w tym, by nie odkładać nawrócenia na jutro, które nigdy nie nastąpi. Przekonywał, że takimi możemy być także dla siebie nawzajem, w swoich rodzinach, kiedy troszczymy się o zbawienie, życie w łasce uświęcającej swoich bliskich.
Kolejne ujanowickie anioły - dzieci, które w tym roku po raz pierwszy przystąpiły do I Komunii św.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
Biskup Andrzej Jeż wyraził wdzięczność wobec parafian i księdza proboszcza za troskę o to, by dom Boży był jak najpiękniejszy, dostrzegając w tym wyraz wiary i czci oddawanej Panu Bogu. Chwalił lokalną społeczność za żywą wiarę - częste przystępowanie do sakramentów, wspólną modlitwę przy kapliczkach oraz liczną, aktywną obecność dzieci i młodzieży w życiu parafii. Dziękował za pamięć o ks. Bernardynie Dziedziaku. - Wniósł w tę parafię bardzo dużo duchowego dobra i następne pokolenia z tego korzystają. Widać, że w miejscach, gdzie pracowali święci, dobrzy kapłani, wierni są na wyższym poziomie nie tylko duchowym, ale dbają bardziej o swoje małżeństwa, rodziny, bardziej cenią sobie pracę, relacje z innymi ludźmi. Są bardziej szczęśliwi i spełnieni - mówił, zachęcając, by to duchowe dziedzictwo nieść dalej.
Posłuchaj tej homilii:
Przyjaźń z aniołamiGość Tarnowski
O tym, że dziedzictwo ks. Bernardyna Dziedziaka trwa w Ujanowicach, przekonany jest też obecny proboszcz ks. Wiesław Dzięgiel. - Modlimy się tu o jego beatyfikację w każdą pierwszą sobotę miesiąca. Czujemy ponadto moc swojego patrona św. Michała Archanioła, opiekę Maryi. Pewne wysiłki czynimy i ze swojej strony, żeby sprawy Bożej nie zepsuć - mówi skromnie ksiądz proboszcz, bo dwóch posługujących w tej parafii kapłanów, gdzie jest nie tylko kościół parafialny, ale jeszcze dwie kaplice dojazdowe, ma tu co robić. - Staramy się też pilnować konfesjonału. Bardzo dużo osób przystępuje w naszej parafii do Komunii św., moc i siłę wiary słychać też w śpiewie ludzi, w ich zaangażowaniu. Tu czuje się ducha modlitwy - mówi z pełnym przekonaniem.
Eucharystia pod przewodnictwem biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża koncelebrowana przez księdza dziekana Bogdana Stelmacha, ks. Zygmunta Warzechę ze Szczucina, który głosił w tym dniu na pozostałych Mszach św. kazania, księdza kapelana Grzegorza Zimonia, księdza proboszcza Wiesława Dzięgiela i ks. Czesława Paszyńskiego z Nowego Sącza.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość
W uroczystości wzięli licznie udział parafianie, całymi rodzinami. Każdy tu ze starszego pokolenia pamięta ks. Dziedziaka. - Przecież on o nas tu też zawsze pamiętał, wszystkich znał, zaglądał do naszych domów, a jak się słyszał, że się coś gdzieś źle dzieje, zaraz tam był i rozmawiał - mówi pani Zofia, która uczestniczyła w uroczystości ze swoją już dorosłą córką Michaliną (imienniczką patrona parafii), a w sumie ma 10 dzieci, które w tym kościele przyjęły chrzest. - Takich wielodzietnych rodzin jest tu więcej i trzymają się Pana Boga. Kościół to nasze centrum życia i nasze źródło - mówią panie.
W uroczystości uczestniczyli też ich inni krewni. - Tradycją już jest, że na odpust zjeżdżają się do Ujanowic całe rodziny, odwiedza się wtedy kościół, w którym przyjęło się chrzest, i swój dom rodzinny, rodziców, rodzeństwo. Jest okazja do spotkania i oddania Bogu, co Mu się należy - mówi pani Zofia.
O tej uroczystości ukaże się także artykuł w papierowym wydaniu naszego tygodnika, w numerze na kolejną niedzielę 4 października, a można go nabyć w parafiach diecezji tarnowskiej. Kupując papierowe wydanie „Gościa Niedzielnego” lub dostęp do e-wydania w ramach subskrypcji, wspierasz naszą działalność w internecie na tarnow.gosc.pl.
Czytaj także:
Ujanowice. Poświęcenie odniowionego 500-letniego kościoła











