Modlitwie przewodniczył bp Leszek Leszkiewicz, który zaprosił każdego do osobistego rachunku sumienia: „Jakie konkretne owoce odpustu są w nas?”. Przypomniał, że istotą odpustu nie są jedynie zewnętrzne wydarzenia czy odpustowa atmosfera, ale przede wszystkim nawrócenie, pojednanie z Bogiem, Eucharystia i odnowione pragnienie zbawienia.
- Jak bardzo głęboko nosimy w sercu pragnienie, żeby być w niebie? Bo odpust jest o tym - mówił bp Leszek.
Wskazując na Pietę Limanowską, przypomniał również o Chrystusie, który oddał całego siebie dla zbawienia człowieka i pozostawił w ten sposób wzór życia dla innych.
Kaznodzieja zachęcał, aby owoce minionych dni były widoczne przede wszystkim w codziennych relacjach: w małżeństwach, rodzinach, sąsiedztwie i miejscu pracy.
- Dawajcie swoje życie innym - apelował, zachęcając do poświęcenia, słuchania drugiego człowieka i wychodzenia mu z pomocą.
Procesja do Kaplicy Łask stała się więc nie tylko uroczystym domknięciem odpustu, ale także symbolicznym posłaniem wiernych do codzienności.
Pielgrzymi opuszczali zgromadzenie z wezwaniem, aby to, czego doświadczyli u stóp Matki Bożej Bolesnej, nie pozostało jedynie wspomnieniem, lecz przemieniało ich życie również po zakończeniu odpustowych uroczystości.









