Chrystus w studni

ak

|

Gość Tarnowski 25/2012

publikacja 21.06.2012 00:00

Obraz, w swej pięknej kopii, wrócił do świątyni trzy lata temu, ale kult trwa tu od stuleci.

Kopia łaskami słynącego wizerunku Kopia łaskami słynącego wizerunku
Joanna Sadowska

To jedyny w swym rodzaju wizerunek. Obok Chrystusa Miłosiernego w cierniowej koronie, z rękami i bokiem broczącymi krwią, stoi Jego Matka oraz, co jest ewenementem, starzec Symeon. Artyści najczęściej przedstawiali samego Chrystusa, niekiedy z Maryją, a stosunkowo często z Matką Bożą i Janem. Postaci ukazane są do pasa, a Chrystus umieszczony jest w sarkofagu na kształt skrzyni.

Zapewne dlatego, jak pisze ks. Władysław Szczebak w „Tarnowskich Studiach Teologicznych”, tom IX: „w Polsce takie przedstawienie Chrystusa Boleściwego nosi również miano »Chrystus w Studni«”. Inskrypcja na obrazie mówi o przepowiedni Symeona, dotyczącej przyszłej boleści Matki Boskiej. To również zapowiedź Męki Chrystusa.

Cudowny depozyt

Obraz datowany jest na XV wiek i oceniany jako znakomite dzieło malarstwa krakowskiego. Malowany jest temperą na desce o wymiarach 131 $ 102 cm. Dzieło przypisuje się Mistrzowi Maciejowickiemu (lata 1430–1450), działającemu głównie na terenie północnego Spisza, ale przynależącemu do szkoły krakowsko-sądeckiej. W obrazie widać też wpływy czeskie i norymberskie. Przez lata znajdował się w kościele parafialnym w Zbylitowskiej Górze, otaczany wielką czcią i kultem wiernych. W wieku XVIII określany był jako słynący łaskami. Właściciel wsi – Mikołaj ze Zbylitowa Zbylitowski w swoim testamencie prosił o odprawianie Mszy wieczystych za jego duszę właśnie przed tym obrazem. Według archiwaliów obraz znajdował się w jednym z czterech ołtarzy bocznych i otoczony był wielką ilością wotów. Wśród nich były m.in. obrączki, medalik, kryształ, relikwiarzyk. Z czasem, jak notują osiemnastowieczne kroniki, został przeniesiony do głównego ołtarza. Obecnie znajduje się w Muzeum Diecezjalnym w Tarnowie. Od jak dawna tam jest – dokładnie nie wiadomo. Zdaniem ks. Szczebaka, obraz znalazł się w Tarnowie jako „depozyt po roku 1914, kiedy kościół w Zbylitowskiej Górze uległ poważnemu uszkodzeniu w wyniku działań wojennych”.

Wyjątkowa katecheza

Staraniem ks. Józefa Kaczmarskiego, proboszcza w Zbylitowskiej Górze, do parafialnego kościoła wraca ten wyjątkowy obraz w pięknej kopii wykonanej przez Marka Niedojadało, artystę z Tarnowa. – Znajduje się w bocznej, północnej kaplicy przynawowej, całkowicie odnowionej w 2009 roku – dodaje ks. Kaczmarski. Kult zaczyna się rozwijać na nowo. – Istnieje grupa o. Pio i grupa modlitewna, które krzewią Boże Miłosierdzie. Spotykają się na specjalnym nabożeństwie w każdy piątek, po Mszy św. wieczornej i wspólnie odmawiają koronkę. Dodatkowo mają też swoje comiesięczne spotkania – dodaje proboszcz. Widać także, jak kaplica staje się ulubionym miejscem modlitwy parafian. To tu przychodzą przed Mszą św. oraz po komunii na osobistą rozmowę z Bogiem. Obraz ten jest bowiem wyjątkową katechezą, mówiącą o odkupieniu świata oraz wstawiennictwie Matki Bożej i świętych.