Na Bożą chwałę

js

|

Gość Tarnowski 33/2012

publikacja 15.08.2012 00:00

Bal pod gwiazdami, występy cyrku czy rogale świętomarcińskie pokazują, jak wiele można mieć pomysłów, by wznieść Bożą świątynię.

– Dom młodzieżowy „Betania” został odbudowany przez parafian – mówi ks. M. Zapiór – Dom młodzieżowy „Betania” został odbudowany przez parafian – mówi ks. M. Zapiór
zdjęcia Joanna Sadowska

W Gnojniku, leżącym na trasie Kraków–Nowy Sącz, a znajdującym się nieopodal Brzeska, możemy podziwiać wyjątkową perełkę. W samym centrum, przy głównej ulicy, stoi kościół parafialny mający sześćsetletnią tradycję. Zbudowany został w 1380 roku i przetrwał do czasów współczesnych w niemal niezmienionej formie. Jest jednym z nielicznych już w Polsce średniowiecznych kościołów parafialnych, które zachowały cechy budowli obronnych. To najstarszy, zachowany w całości zabytek architektury we wschodniej części województwa małopolskiego. Mimo że budowla jest piękna, nie jest już wystarczająca dla parafii. Kościółek jest mały, a grube mury, choć przykuwają uwagę, sprawiają, że świątynię jest bardzo trudno ogrzać.

Ambitne plany

Dziewięć lat temu rozpoczęto więc w parafii przygotowania do budowy nowej świątyni oraz plebanii. Dzięki poświęceniu i zaangażowaniu kapłanów oraz parafian widać efekty. Plebanię oddano do użytku ponad dwa lata temu. – W świątyni zaś zrobiliśmy już większość prac wykończeniowych: jest oświetlenie, część ławek, prezbiterium, z wyjątkiem miejsc do siedzenia, nagłośnienie, chrzcielnica – wylicza ks. Marian Zapiór, proboszcz miejsca. – Brakuje jeszcze bocznych ołtarzy, części ławek oraz dzwonów. W najbliższym czasie chcemy wykonać elewację zewnętrzną. Pozostaje jeszcze kwestia witraży, ale w kościele są tak duże okna, że musimy z tym poczekać. Na razie mamy dwa witraże będące wystrojem prezbiterium – dodaje. Obecnie trwają prace przy budowie parkingu. – Jest to możliwe dzięki dotacjom unijnym. Oczywiście do tego musi być nasz wkład finansowy, ale bez tych funduszy byłoby bardzo ciężko, a prace ciągnęłyby się latami. Tym bardziej że chcemy zagospodarować plac wokół całego kościoła, który jest dość duży – mówi. Plany są bardzo ambitne – ma powstać oczko wodne, tuż obok ścieżki spacerowe oraz dróżki różańcowe, bo nowy kościół jest pod wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej.

Safari w Gnojniku

Dotacje to spory zastrzyk finansowy dla parafii, ale niejedyny. Nie brakuje tu pomysłów na pozyskiwanie funduszy. – W pierwszych latach budowy rozprowadzaliśmy w okolicy rogale świętomarcińskie, bo stary kościół jest pod wezwaniem św. Marcina – opowiada ks. Zapiór. W ciągu tych 9 lat były też akcje pojedyncze – sprzedaż bombek na choinkę, jajek wielkanocnych, kubków czy zegarów. Od kilku lat w zimie i w lecie odbywają się też zabawy charytatywne oraz … pokazy cyrkowe.

– Właściciele cyrku „Safari” mają u nas swoją bazę zimową i bardzo chętnie raz w roku dają występy, a dochód przeznaczają na budowę kościoła. Dziękuję moim parafianom za wsparcie, zrozumienie i ofiarność. Przed nami jeszcze wiele pracy, ale może uda nam się poświęcić kościół w 2015 roku, kiedy to przypada 800-lecie istnienia Gnojnika, lub w 2017 roku na stulecie objawień fatimskich – dodaje proboszcz.

W zdrowym ciele...

Oddanie parafin widać nie tylko w pracach budowlanych i składanych ofiarach, ale również w funkcjonowaniu domu młodzieżowego. – Kilka lat temu wypożyczyliśmy od gminy budynek z przeznaczeniem dla młodzieży. Niestety, wybuchł w nim pożar i ponieśliśmy duże straty. Ale parafianie, których można tylko podziwiać, chętnie i ofiarnie włączyli się w jego odbudowę, dodatkowo go powiększając. Teraz jest tam siłownia, będąca darem ówczesnego biskupa tarnowskiego Wiktora Skworca, oraz kawiarenka – przypomina proboszcz. Nie zapomniano też o dzieciach, dla których w ogrodzie przygotowano plac zabaw.