Trzeba nam wzorca

gb

|

Gość Tarnowski 46/2013

publikacja 14.11.2013 00:00

Kluby Inteligencji Katolickiej stoją przed dylematem: „Robić je czy nie?”. Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej, choć nie są masowe, są potrzebne.

Prof. Wojciech Kudyba (z lewej) i prof. Krzysztof Koehler na spotkaniu z sądeczanami Prof. Wojciech Kudyba (z lewej) i prof. Krzysztof Koehler na spotkaniu z sądeczanami
Grzegorz Brożek /GN

W Nowym Sączu TKCh trwał od 2 do 9 listopada. – Kiedyś, w latach 80. XX wieku były środowiskiem wolnej myśli. Nie było jej gdzie indziej – wspomina Bożena Jawor, prezes KIK w Nowym Sączu. Dziś wszystkie kluby zastanawiają się nad własną tożsamością, metodami działania. – My parę lat temu od odchodzącego z Sącza bp. Andrzeja Jeża usłyszeliśmy: „nie rezygnujcie, może przyjść czas, że będziecie bardzo potrzebni, a wy macie doświadczenie” – wspomina B. Jawor. Co dziś budzi zainteresowanie i podnosi frekwencję? – Ponad 100 osób przyszło na spotkanie o nowej ewangelizacji.

Jest potrzeba pogłębiania wiary, rozumienia Kościoła i jego misji – mówi prezes Jawor. Dyskusja profesorów Kudyby i Koeh- lera o pozytywnym bohaterze literackim zgromadziła kilkadziesiąt osób. – W każdym z nas jest jakaś niezgoda na rzeczywistość i jej elementy. Jeżeli sami w sobie chcemy zbudować jakiś rodzaj oporu, to potrzebujemy wzorca. Dlatego potrzebujemy bohatera nie tyle płynącego z prądem, ile opierającego się totalitaryzmowi, kulturze masowej – mówi prof. Wojciech Kudyba. Może to zadanie nie tylko dla literatury? Może także dla KIK-ów?