Zagubieni pokazują Betlejem

js

|

Gość Tarnowski 51-52/2013

publikacja 19.12.2013 00:00

Budując przez kilka tygodni te domy, na nowo wznosili fundamenty swego życia.

Chłopcy z Cenacolo w betlejemskiej piekarni Chłopcy z Cenacolo w betlejemskiej piekarni
Joanna Sadowska /GN

Dom kowala, zajazd, karczma, sklep „U Stacha”, piekarnia, mostek zapełniły plac św. Antoniego przy kościele parafialnym w Tarnowie-Mościcach. Przez kilka tygodni budowali je chłopcy ze wspólnoty Cenacolo, a wszystko po to, by po świętach wystawić tu wyjątkowe jasełka. Praca była żmudna i trudna, a warunki pogodowe nie rozpieszczały. – Jesteśmy przyzwyczajeni do ciężkiej pracy. Swoje trzeba zrobić. Pewnie, że jest zimno i czuć zmęczenie, ale jesteśmy szczęśliwi – mówi Goran, Chorwat, od kilku lat przebywający we wspólnocie Cenacolo.

Ściany życia

Budowanie miasteczka Betlejem ma dla nich symboliczne znaczenie i nie jest to tylko przygotowanie scenerii do jasełek. – Stawiając ściany tych budynków, na nowo budujemy swe życie – podkreśla Goran. – Wcześniej, gdy byłem uzależniony od alkoholu i narkotyków, święta mnie w ogóle nie interesowały. A wspólnota pozwala mi wszystko naprawić i przeżyć je, jak należy – dodaje Arek, który w jasełkach gra karczmarza. Taka praca to również okazja, by odkryć swe talenty. – Chłopcy, którzy kiedyś byli zagubieni, wiele razy myśleli, że nie są w stanie czegoś zrobić, tu odkrywają swe talenty i mają satysfakcję z wykonanej pracy – zauważa Daniel, przebywający w Cenacolo od 5 lat. – Oprócz jasełek przygotowujemy też, a raczej przede wszystkim, nasze serca. W każdym tygodniu Adwentu bierzemy sobie jakieś dodatkowe obowiązki, np. jeden Różaniec więcej – mówi.

Życie w tle

Mościckie Betlejem zacznie tętnić życiem 28 grudnia. Wtedy po raz pierwszy wystawione zostaną tu jasełka. – Spektakl zaczynamy od zwiastowania. Będzie więc anioł, który najpierw objawia się Maryi, a potem Józefowi. Będziemy też m.in. świadkami spisu ludności i tego, jak Maryja z Józefem szukają miejsca w Betlejem – opowiada Daniel. W tle rozgrywać się będzie zwykłe życie w Betlejem. W karczmie gospodarz obsłuży gości, w piekarni wypiekany będzie chleb, domy rozbłysną światłem, z ukrytych głośników popłynie muzyka, w zagrodzie zaś odpoczywać będą zwierzęta. W to wszystko wpleciony zostanie taniec, również w wykonaniu chłopaków ze wspólnoty. Jasełka wystawiane przez wspólnotę Cenacolo mają długą tradycję. Każdego roku przygotowują je mieszkańcy innego domu, w innym miejscu Polski. Rok temu odbyły się w Koszalinie, a nad wszystkim czuwali chłopcy z domu Giezkowa. W Tarnowie kolejne przedstawienia zaplanowano na 29 grudnia oraz 5 i 6 stycznia w godzinach wieczornych. Dokładne informacje na temat godzin spektakli na stronie internetowej mościckiej parafii (www.moscice.diecezja.tarnow.pl).