Key koo kem to ndoo

js

|

Gość Tarnowski 22/2014

publikacja 29.05.2014 00:15

Karmienie lwa, budowa domu masajskiego i przejście przez busz to atrakcje, jakie czekały na dzieci w Muzeum Etnograficznym.

To była świetna zabawa połączona z animacją misyjną  – mówią uczestnicy spotkania To była świetna zabawa połączona z animacją misyjną – mówią uczestnicy spotkania
Joanna Sadowska /GN

Kolejny raz w Tarnowie odbył się Misyjny Dzień Dziecka. Niedzielne popołudnie 25 maja wypełniły zabawy taneczne, przedstawienia teatralne, projekcje filmów o misjach i spotkania z księżmi pracującymi w odległych zakątkach świata. Poprzez zabawę przybliżano dzieciom i mieszkańcom Tarnowa kulturę, zwyczaje i codzienne problemy mieszkańców Ameryki Południowej i Afryki, gdzie pracują tarnowscy misjonarze. – Natomiast w obszarze charytatywnym chcemy otoczyć naszą pomocą ks. Stanisława Worwę, jedynego z diecezji misjonarza fideidonistę pracującego w Czadzie. Stąd też hasło naszego spotkania „Key koo kem to ndoo”, czyli „Dom Bożego Miłosierdzia”, bo w tamtejszym kraju ks. Stanisław buduje świątynię – wyjaśnia ks. Andrzej Augustyn, organizator. – Z naszego misyjnego święta nie ma wielkiej pomocy materialnej, ale nam chodzi o to, aby dzieci uwrażliwiać na misje – dodaje.

Tegoroczne spotkanie było również dziękczynieniem za kanonizację Jana Pawła II, a jego kontynuacją będzie „Spe salvi” na tarnowskim rynku, które tradycyjnie odbędzie się w Boże Ciało. Organizatorem spotkania było Duszpasterstwo Akademickie „Tratwa” w Tarnowie, „Inicjatywa Młodzi Misjom” i Muzeum Etnograficzne oraz uczniowie tarnowskich szkół.