Jak tam jest?

ks. Zbigniew Wielgosz

|

Gość Tarnowski 18/2015

publikacja 30.04.2015 00:15

Ponad 400 młodych ludzi z całej diecezji przyjechało zobaczyć Wyższe Seminarium Duchowne w Tarnowie.

W seminaryjnym ogrodzie W seminaryjnym ogrodzie
ks. Zbigniew Wielgosz /Foto Gość

Tegoroczny dzień otwarty nosił hasło „Przyjdź, zobacz i podejmij decyzję!”. – Dzień zaczęliśmy od modlitwy – adoracji Najświętszego Sakramentu, podczas której można było skorzystać z sakramentu pokuty – mówi ks. Stanisław Śliwa, odpowiedzialny za diecezjalne dzieło powołań.

Artur Orzeł z parafii Laskowa przyjechał do WSD nie pierwszy raz. – Z poprzedniej, dawnej wizyty, na którą zabrał nas ksiądz z parafii, pamiętam boisko sportowe… Wyobrażam sobie seminarium jako miejsce ciągłego skupienia, modlitwy, bycia blisko Boga. No i oczywiście sporo tu się trzeba uczyć. Dziś chcemy zobaczyć, jak żyją klerycy, jak wszystko tutaj funkcjonuje, wygląda. To świetna forma zachęcania młodych, by kiedyś pomyśleli o wstąpieniu do seminarium – mówi Artur. Razem z młodymi modlił się bp Wiesław Lechowicz, księża przełożeni, duszpasterze. Była też okazja posmakować seminaryjnej kuchni. Goście otrzymali również porcję wiedzy podczas wykładu ks. dr. hab. Piotra Łabudy „Ziemia Maryi”. Energetycznie zaśpiewał zespół klerycki Betesda, a nadmiar sił można było wykorzystać na boisku, gdzie z seminaryjną Victorią zmierzyła się drużyna LSO z Kąt. – Seminarium to bardzo ciekawe miejsce ze względu na tylu księży, którzy stąd wyszli. Tu czuje się tajemnicę powołania. Na pewno nie jest to miejsce ponure, smutne, znamy bardzo radosnych księży, którzy stąd wyszli – mówią Piotrek z Podegrodzia i Paweł z Ustronia.