Pierwszaki, weterani i intencje

Beata Malec-Suwara Beata Malec-Suwara

dodane 17.08.2018 16:30

Od Mielca, Dębicy, Ropy, Krynicy, Szczawnicy, Piwnicznej po Bochnię i Szczucin - Kościół tarnowski idzie na Jasną Górę.

Pierwszaki, weterani i intencje 17 sierpnia wyruszyła 36. Piesza Pielgrzymka Tarnowska na Jasną Górę Beata Malec-Suwara /Foto Gość

W piątek 17 sierpnia rozpoczęło się tarnowskie pielgrzymowanie przed jasnogórski tron Maryi. Przez 9 dni największych diecezjalnych rekolekcji w drodze duchowo poprowadzi pątników ks. Remigiusz Recław, duszpasterz łódzkiej wspólnoty "Mocni w Duchu".

Hasłem pielgrzymki są słowa: "Pełni Ducha Świętego budujemy Kościół na wzór Chrystusa", nawiązujące do hasła roku duszpasterskiego i trwającego V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Dyrektor PPT na Jasną Górę ks. Zbigniew Szostak dziś na pl. Katedralnym powitał wszystkich pielgrzymów, a szczególnie tych, którzy na pielgrzymi szlak wyruszyli po raz pierwszy, oraz tych, którzy nie opuścili ani jednej pielgrzymki. W tamtym roku było takich osób 17.

Tradycyjnie biskup tarnowski Andrzej Jeż odprowadził pielgrzymów pod swój dom. Towarzyszyli mu lokalni samorządowcy oraz bp Mirosław Gucwa, który zanim wyjechał do Afryki także przemierzał niejednokrotnie szlak Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej na Jasną Górę. Wspominali to chociażby grybowscy pielgrzymi z grupy nr 26. Oni także wręczyli biskupom pamiątkowe koszulki. Biskupi natomiast pozdrawiali ich i im błogosławili.

Pierwszaki, weterani i intencje   Biskupi witali się z pielgrzymami...

Pierwszaki, weterani i intencje   Radość i entuzjazm towarzyszą pątnikom już od wyjścia spod tarnowskiej katedry. Pielgrzymkowe szlagiery narzucają tempo piechurom. Wśród nich jest pan Józef z grupy nr 3, który na Jasną Górę pielgrzymuje już 27. raz. W tym roku niejako w ramach prezentu ślubnego dla swojego syna Witolda i jego żony Katarzyny.

- W tym roku wzięli ślub. Idę dla nich z prośbą o Boże błogosławieństwo, a także dla drugiego syna Wojciecha i jego rodziny oraz mojej żony Krystyny, która jest w sanatorium - wylicza intencje 73-letni pan Józef.

Pielgrzymi trud zupełnie go nie przeraża, choć co roku zastanawia się, czy jeszcze dojdzie do Częstochowy. - Zwykle już tydzień przed wiem na pewno, że dojdę bez niczego. Można zyskać tu spokój, odnowę i zaczerpnąć nowych sił. Jednym słowem odmłodnieć - kwituje.

Dziś pielgrzymi dotrą do Szczepanowa (część A) i Zabawy (część B). Zaznają też po drodze gościny miejscowości, przez które przechodzą.