W historii Kościoła nie było tak stanowczej osoby jak burmistrz tego Miasteczka...

Beata Malec-Suwara Beata Malec-Suwara

dodane 01.08.2019 13:00

No chyba że papież Grzegorz VII. Miasteczko Modlitewne w Zabawie świętowało 10. rocznicę powstania.

W historii Kościoła nie było tak stanowczej osoby jak burmistrz tego Miasteczka...

Tytułowe zdanie o tym, że w historii Kościoła nie było tak stanowczej osoby jak pani Madzia, no chyba że papież Grzegorz VII, wypowiedział swego czasu Daniel z Tarnowa, wielokrotny uczestnik Miasteczka Modlitewnego. Słowa te przywoływano podczas wczorajszego wieczoru wspomnień zorganizowanego z racji 10. rocznicy powstania Miasteczka Modlitewnego. Czas ten stał się okazją do podziękowania dotychczasowej pani burmistrz Magdalenie Nowak za pięcioletnią kadencję, za jej stanowczość, determinację i zaangażowanie. Odbyło się także symboliczne przekazanie kluczy nowemu burmistrzowi Pawłowi Ryndakowi.

W historii Kościoła nie było tak stanowczej osoby jak burmistrz tego Miasteczka...   Symboliczne przekazanie kluczy Pawłowi Ryndakowi, nowemu burmistrzowi Miasteczka Modlitewnego. Beata Malec-Suwara /Foto Gość

Początki Miasteczka wspominał kustosz zabawskiego sanktuarium ks. Zbigniew Szostak, który wraz z ks. Zbigniewem Kucharskim inicjatywę wymyślili podczas jednego z wieczorów. Początkowo było ono czymś w rodzaju 9-dniowej Nowenny do bł. Karoliny. Poszczególne oddziały Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży przyjeżdżały do Zabawy na jeden z wybranych dni, żeby się modlić. Potem pojawił się pomysł, by przy sanktuarium zostać i nocować pod namiotami. Dzisiaj Miasteczko Modlitewne trwa tydzień i uczestniczą w nim młodzi ludzie z całej Polski. W tegorocznym bierze udział także grupa kilkudziesięciu osób z Ukrainy, są też młodzi z Holandii. W sumie 150 osób.

W historii Kościoła nie było tak stanowczej osoby jak burmistrz tego Miasteczka...   Wieczór wspomnień na Miasteczku Modlitewnym. Beata Malec-Suwara /Foto Gość

Dzisiejsze Miasteczko niewiele przypomina to pierwsze, w czasie którego młodzi sami sobie gotowali, piekli proziaki na blasze w stodole, doili krowę, gonili za kogutem, co wspominał ks. Marcin Baran, dziś diecezjalny duszpasterz młodzieży, a wtedy pierwszy asystent Miasteczka Modlitewnego. - Kiedy byłem tutaj, nie doceniałem Karoliny, zacząłem dopiero za nią tęsknić, kiedy stąd wyjechałem - przyznał i wracał tu już co roku w młodzieżą z Limanowej.

- Miasteczko jest dla mnie doświadczeniem żywego Pana Boga w ludziach, na Miasteczku odbyłem najlepszą spowiedź życia, na Miasteczku doświadczyłem osobistej obecności Pana Boga. Jest ono czasem, w którym wielu odkryło swoje powołanie - wyliczał.

Jak zauważa ks. Piotr Adamczyk, który przez 7 lat był ojcem duchownym Miasteczka Modlitewnego, Karolina, choć dziewica, rodzi tu swoje dzieci, które pod jej skrzydłami i za jej przykładem się wychowują. - Dzieci nie tylko na Miasteczko, ale takie, których potrzebuje Kościół, aby w tym świecie dawały świadectwo, jakie ona dała swym życiem - mówił.

W historii Kościoła nie było tak stanowczej osoby jak burmistrz tego Miasteczka...   Poprzedni i obecny ojciec duchowny Miasteczka Modlitewnego. Ks. Piotr Adamczyk (z lewej) był nim przez 7 lat. Ks. Stanisław Kłyś liczy się z taką perspektywą... Beata Malec-Suwara /Foto Gość

Wspomnieniami z Miasteczka i świadectwem dzielił się także prezes KSM DT Grzegorz Opioła, Patrycja Wigurska-Bąk, która od 10 lat jest w sztabie organizacyjnym Miasteczka, a także s. Karoliana, która w Zabawie się urodziła i pod skrzydłami Karoliny wychowała.

- Miasteczko nie jest pobożną inicjatywą grzecznych dzieci - ocenia po 10 latach kustosz ks. Zbigniew Szostak. - Ono ma na celu stoczyć wojnę w sercu człowieka, taką, którą kiedyś w czasie I wojny światowej stoczyła Karolina i choć zginęła śmiercią męczeńską, nie została pokonana, ale zwyciężyła. I dziś żyjemy w czasach wojny, zalewani przez zło i czyhające niebezpieczeństwa, w czasach, kiedy niszczy się człowieka i maltretuje. Ważne, by obronić swoją godność. Karolina wskazuje sposób na ocalenie, a jest nim modlitwa, słowo Boże i Eucharystia - dodaje kapłan.

Żyje historią rodziny z Białegostoku, która dwa dni wcześniej odwiedziła Zabawę i opowiedziała o tym, co Pan Bóg w ich życiu zdziałał. Jak za przyczyną bł. Karoliny ich córka żyje, choć lekarze dawali jej 1 proc. szans, i odzyskała wzrok, choć widzieć nie miała. Posłuchajcie:

Świadectwo - cud uzdrowienia za wstawiennictwem bł. Karoliny - 30.07.2019.
Sanktuarium w Zabawie

- Przyjmijcie to jako znak. Pan Bóg troszczy się o nas, nawet wtedy, kiedy jesteśmy poturbowani i tylko jest w nas jeden procent znaku, że będziemy żyć. Dla Niego nie ma przeszkód, by dał nam nowy wzrok, nowe siły, nową radość. Tego wam życzę - mówił do młodzieży ks. Zbigniew Szostak.

Zabawa. Bal 10-lecia Miasteczka Modlitewnego
Gość Tarnowski

Tegoroczne Miasteczko Modlitewne potrwa do 2 sierpnia i zakończy się w dniu urodzin bł. Karoliny. Mszy św. tego dnia o godz. 11 przewodniczył będzie biskup tarnowski Andrzej Jeż. Rekolekcjom pod namiotami towarzyszy hasło "Listy do K.". Duchowym przewodnikiem młodych jest ks. Stanisław Kłyś z Krościenka n. Dunajcem, który wskazuje codziennie na inny aspekt Kościoła. Podczas jednego z dni młodzi modlili się za prześladowanych chrześcijan. Spotkali się z Konradem Ciempką z Kirche in Not (Pomoc Kościołowi w Potrzebie).