Klerycy z odznaczeniem

ks. Zbigniew Wielgosz

|

Gość Tarnowski 50/2019

dodane 12.12.2019 00:00

Rektor seminarium w Tarnowie odebrał Medal 100-lecia Małopolskiego Oddziału Okręgowego PCK.

Ks. Jacek Soprych przyjmuje wyróżnienie. Ks. Jacek Soprych przyjmuje wyróżnienie.
ks. Zbigniew Wielgosz /Foto Gość

W auli Urzędu Wojewódzkiego w Tarnowie 5 grudnia odbyła się gala 100-lecia Polskiego Czerwonego Krzyża, który w tym mieście powstał 10 listopada 1919 roku. Prezes tarnowskiego oddziału Stefan Wrona przypomniał, że PCK działa od 100 lat na fundamencie siedmiu zasad.

– To humanitaryzm, bezstronność, neutralność, niezależność, dobrowolność, jedność i powszechność. Tymi zasadami żyły pokolenia tarnowian należących do PCK. Tak jest i dzisiaj – podkreślał prezes. W ramach PCK w regionie tarnowskim działa kilka tysięcy wolontariuszy, m.in. w szkolnych kołach PCK, a także w Klubach Honorowych Dawców Krwi. W Tarnowie działają 53 takie kluby, a tylko w roku 2018 ich członkowie oddali 2791,25 litrów krwi. Zasłużeni działacze PCK, wolontariusze i honorowi dawcy krwi zostali wyróżnieni odznaczeniami i medalami. Najważniejszymi były ordery Zasłużonych dla Zdrowia Narodu Polskiego, które otrzymało 9 osób. To honorowi dawcy krwi, którzy oddali jej ponad 25 litrów. Zarząd PCK w Tarnowie przyznał także okolicznościowe medale z okazji 100-lecia swojego istnienia. Jeden z nich otrzymało Wyższe Seminarium Duchowne w Tarnowie. – Około 30 kleryków jest honorowymi dawcami krwi. Obecnie co trzeci alumn dzieli się krwią z potrzebującymi – mówi rektor WSD ks. Jacek Soprych. Diakon Przemysław Lis z Marcinkowic, począwszy od 18. roku życia, oddał ponad 10 litrów krwi. Obecnie szefuje grupie kolegów w seminaryjnym kole krwiodawców. Grupa ma już kilkudziesięcioletnią tradycję. – W ostatnim roku oddaliśmy ponad 20 litrów krwi. Motywacją dla mnie jest pomoc drugiemu człowiekowi. Krwi nie da się wyprodukować. Jeśli nie będziemy jej oddawać, ktoś potrzebujący pomocy może jej nie otrzymać. Ponadto nigdy nie wiadomo, co wydarzy się w życiu. Może i ja będę potrzebował tego daru – mówi dk. Przemysław.