Musimy mieć coś trwałego

Grzegorz Brożek Grzegorz Brożek

dodane 11.12.2019 13:00

Dziecko wychowuje się w rodzinie, ale szkoła może efektywnie wspierać ją w tym dziele. Oba ośrodki muszą porozumieć się co do fundamentalnych wartości.

Musimy mieć coś trwałego Przedszkolaki opowiedziały o tym, czego najbardziej potrzebują. Grzegorz Brożek /Foto Gość

Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Tarnowie i Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Diecezji Tarnowskiej wspólnie zorganizowały cykl konferencji dla wychowawców, nauczycieli pod tytułem „Piękno człowieka – konteksty wychowania”.

Ostatnim akordem projektu była sesja naukowa w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Tarnowie zatytułowana „Świat wartości dziecka – dziecko w świecie wartości”. Wzięli w niej udział dyrektorzy placówek wychowawczych, nauczyciele, ale i studenci. Sesja zaczęła się prezentacją przygotowaną przez dzieci z Przedszkola nr 8 w Tarnowie. W scenicznym obrazie dzieci zawarły to wszystko, co w ich świecie wartości jest najważniejsze: rodzina, radość, przyjaźń, zdrowie, nauka. – Dzieci powiedziały o tym, co najważniejsze. Nasza konferencja jest zatem komentarzem do tej prezentacji. Ale komentarzem ważnym, bo obowiązkiem ludzi dorosłych jest tak kształtować rzeczywistość, by dzieci miały szansę realizacji tych wartości, które są dla nich ważne – mówi Ewa Sojat, dyrektor tarnowskiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli.

- Współorganizujemy tę sesję, uczestniczymy w projekcie, bo służy on wzmocnieniu kompetencji szkoły w dziele wychowania, jeszcze lepszemu wspieraniu rodzin, a losy rodziny nie są nam obojętne i staramy się podejmować różne inicjatywy, by wzmacniać rodziny – mówi Stanisław Klimek, prezes Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Tarnowskiej.

O tym, że dziś szczególnie trzeba zwrócić uwagę na wychowanie dzieci, wspieranie rodzin w tym dziele, przekonuje dr Małgorzata Jaśko z ODN w Tarnowie. – Musimy stale i cały czas pokazywać, że są pewne tradycyjne, stałe wartości. Próbujemy temat „ugryźć” z różnych punktów widzenia, by pokazać konteksty – mówi dr Jaśko. Jest zdaniem relatywizm wartości nie służy wychowaniu dzieci. Tym bardziej, że w naturalny sposób dzieci i młodzież przechodzą na pewnym etapie rozwoju okres buntu, kwestionowania autorytetów. Jeżeli nie będzie w świecie wartości stałych punktów odniesienia, to świat młodego człowieka ulegać destrukcji. – Próbujemy ocalić tradycyjny porządek, w którym jesteśmy zakorzenieni. Mówimy o tradycji chrześcijańskiej. Stałe i niezmienne wartości są nam wszystkim niezbędne. Jeżeli tego nie będzie, to zginiemy – przekonuje dr Jaśko. Tymczasem dziś ci, którzy mają decydujący wpływ na obraz współczesności, przez sztukę, media, także naukę, wpływają na to, co myślimy. Cały czas odbywa się przedefiniowanie świata, znaczeń, wartości.

W czasie konferencji o wyzwaniu, jakim jest wychowanie do wartości mówiła prof. dr hab. Bożena Muchacka. Profesor Mirosław Szymański pokazywał, jak zmienia się świat wartości dziecka w zmieniającym się świecie, a ks. dr hab. Marek Kluz miał prelekcję o wychowaniu człowieka prawego sumienia.

Więcej w jednym z kolejnych numerów „Gościa Tarnowskiego”.