Senior w rodzinie

ks. Zbigniew Wielgosz

|

Gość Tarnowski 7/2020

publikacja 13.02.2020 00:00

Prawie co dziesiąty mieszkaniec tej parafii to starsza osoba. To skarb i wyzwanie dla miejscowej wspólnoty.

Rodzinne spotkanie przy stole i kolejna okazja do rozmowy  z parafianami. Rodzinne spotkanie przy stole i kolejna okazja do rozmowy z parafianami.
ks. Zbigniew Wielgosz /Foto Gość

Społeczność Jam zaprosiła seniorów na coroczne spotkanie, które odbyło się na początku lutego. Najpierw w kościele parafialnym dzieci z miejscowej szkoły podstawowej przedstawiły spektakl o zwycięstwie dobra nad złem. Była również okazja do wspólnej modlitwy zakończonej obrzędem Komunii św.

– Od niedawna jestem tutaj proboszczem i z radością przyjąłem informację, że na początku lutego jest organizowane spotkanie dla seniorów z całej parafii – mówi ks. Stanisław Kaczka, który osobiście zaprosił najstarszych mieszkańców parafii do udziału w spotkaniu podczas odwiedzin duszpasterskich. – W parafii mamy około 140 starszych osób. To prawie co dziesiąty parafianin. W ciągu roku odwiedzam raz w miesiącu tych, którzy chcą, z sakramentami świętymi. Z Komunią przychodzi też do nich nadzwyczajny szafarz. W planach mam założenie zespołu Caritas, który mógłby jeszcze bardziej zaopiekować się naszymi nestorami – dodaje ks. Stanisław. Dyrektorka szkoły podstawowej Józefa Lebida podkreśla, że prawie cała szkoła, licząca 96 uczniów, włączyła się w przygotowanie misterium. – Seniorów gościmy także z okazji Dnia Babci i Dziadka. A całe rodziny zaprosiliśmy w ubiegłym roku na piknik rowerowy. Przejechaliśmy wspólnie 11 km wokół naszej miejscowości, a na koniec urządziliśmy sobie rodzinne grillowanie. Ta inicjatywa bardzo spodobała się mieszkańcom i mam nadzieję, że będzie kontynuowana – mówi pani dyrektor. Obecna na spotkaniu Janina Guła przyznaje, że to jest jej kolejne spotkanie senioralne w tym roku. – To wspaniała rzecz spotkać się ze swoimi rówieśnikami, ludźmi, których na co dzień się nie widuje, a z którymi łączy mnie wspólna historia tej ziemi – mówi seniorka. A jak ona i jej rówieśnicy włączają się w życie parafii? – Dajemy naszą modlitwę i cierpienie – dodaje pani Janina.