Przytuleni do krzyża

Beata Malec-Suwara

|

Gość Tarnowski 9/2020

publikacja 27.02.2020 00:00

W mieleckiej parafii pw. Trójcy Przenajświętszej powstały wspólnoty Żywej Drogi Krzyżowej.

Statua Pana Jezusa Nazareńskiego w kościele na Smoczce. Wróciła do Mielca za sprawą ks. Stanisława Składzienia  po 230 latach wygnania. Statua Pana Jezusa Nazareńskiego w kościele na Smoczce. Wróciła do Mielca za sprawą ks. Stanisława Składzienia po 230 latach wygnania.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość

Erygowanie wspólnot zaplanowano na Środę Popielcową. Nie jest to jednak inicjatywa jedynie na Wielki Post. Żywa Droga Krzyżowa w tej parafii już zostanie, dopóki ludzie będą chcieć codziennie rozważać jedną ze stacji. Takich nie brakuje.

– Wiele osób z naszej parafii należało już do wspólnot Żywej Drogi Krzyżowej prowadzonych przez franciszkanów z Rzeszowa. To oni postulowali, by tę formę pobożności pasyjnej przenieść na nasz grunt. Doskonale wpisuje się ona w istniejący w naszej parafii kult Pana Jezusa Nazareńskiego. W każdy czwartek miesiąca trwamy na nowennie ku Jego czci, a w trzeci piątek miesiąca odprawiamy specjalne nabożeństwo do Pana Jezusa Nazareńskiego – wyjaśnia ks. Janusz Paciorek, proboszcz wspólnoty. – Chcemy także, by ta modlitwa stała się naszym wotum za św. Jana Pawła II w związku z 100. rocznicą jego urodzin. Wszyscy pamiętamy, jak wielkim kultem otaczał Pana Jezusa Cierpiącego, i wszyscy przed oczami mamy zdjęcie z Wielkiego Piątku, kiedy sam cierpiący i schorowany przytula krzyż – dodaje kapłan. Taki jest też cel Żywej Drogi Krzyżowej – umiłowanie Pana Jezusa Cierpiącego, łączenie własnego krzyża z męką Zbawiciela i wynagrodzenie za grzechy.