Kwiaty we włosach potargał wiatr

ks. Zbigniew Wielgosz

|

Gość Tarnowski 9/2020

publikacja 27.02.2020 00:00

Pani Anna wkłada rośliny do starej książki telefonicznej, między nazwiska żywych i umarłych.

Autorzy prac. W Wielkim Poście będą pracować nad tematem Jezusa Frasobliwego. Autorzy prac. W Wielkim Poście będą pracować nad tematem Jezusa Frasobliwego.
ks. Zbigniew Wielgosz /Foto Gość

W Galerii Niebieskiej MBP w Tarnowie została otwarta wystawa „Wspomnienie”, na którą złożyło się kilkadziesiąt obrazów wykonanych w technice kolażu z kwiatów, traw i liści.

– Tworząc wystawę, chcieliśmy powrócić do tych ulotnych chwil z dzieciństwa, kiedy zachwycało nas piękno świata zaklęte w kwiatach i ziołach, które zrywaliśmy, żeby zanieść mamie czy do kapliczki Matki Bożej. Próbowaliśmy także zatrzymać wspomnienia młodości, z którą wiąże się pierwsza miłość symbolizowana przez kwiatek zasuszony pośród kartek książki. Te wspomnienia dla każdego z nas są inne, bardzo osobiste i intymne – mówi Andrzej Trybulski, komisarz wystawy i animator Twórczego Klubu Seniora. Pośród kwietnych obrazów zostało umieszczone tableau ze zdjęciami autorów prac z czasu, kiedy mieli 18 lat. – Wystawa nawiązuje tym samym do przeszłości, kiedy życie stawało przed człowiekiem otworem i wydawało się, że wszystko jest możliwe. Dzisiaj mam świadomość, że te szerokie perspektywy zostały zweryfikowane przez różne okoliczności. Autorzy prac musieli niejednokrotnie zrezygnować z marzeń o byciu artystami i wybierali szkoły czy studia zapewniające zawód, który dawał utrzymanie w trudnych czasach dorosłości – dodaje pan Andrzej. Wystawa jest również okazją do porównania mijających pór roku, uchwyconych w obrazach, do okresów ludzkiego życia. – Gdy patrzę na kompozycje, przypomina mi się jeden z psalmów, który mówi, że nasze lata mijają jak trawa. Tylko Bóg trwa na wieki. Podziwiam seniorów za szczerość, jaką włożyli w swoje prace, za to, że zamknęli w nich poczucie mijającego czasu tak spokojnie i zarazem pięknie – mówi ks. dr Jacek Soprych, kapelan TKS. Dyrektor MBP w Tarnowie Ewa Stańczyk zauważa z kolei, że oglądając obrazy, ma się poczucie, jakby poszło się na spacer. – I czuło się szum wiatru, śpiew ptaków, wszechogarniające nas piękno świata – podkreśla współorganizatorka wystawy. Obecna na wernisażu Anna Krakowska z Rady Miasta Tarnowa wyraziła uznanie dla twórczości seniorów. – Norwid pisał, że „piękno na to jest, by zachwycało do pracy. Praca – by się zmartwychwstało”. W twórczości naszych seniorów widzę to zmartwychwstanie – do aktywności, uzewnętrznionej w prezentowanych obrazach – mówi radna. Jolanta Korpanty, jedna z autorek, od dawna zajmuje się amatorsko malowaniem. – Klub jest miejscem, gdzie uzewnętrzniają się różne talenty, które pan Andrzej Trybulski łączy w jeden zespół twórców. Ponadto mamy okazję do rozmów, wspólnego bycia ze sobą i przyjaźni. Dlatego zajęcia w klubie nie są dla mnie wypełniaczem wolnego czasu, bo takiego nie mam nawet na emeryturze, lecz wspaniałym sposobem przeżywania ulotnych chwil – mówi pani Jolanta. Anna Słowik przyszła do klubu niecałe cztery lata temu. Pracowała w Społem jako ekonomistka, lecz po pracy – w ramach zakładowego klubu plastycznego – stawała się artystką. – Chciałam nią zostać. Dwa razy startowałam do Akademii Sztuk Pięknych. Nie udało się i musiałam szukać innego zajęcia. Zostałam ekonomistką i przepracowałam w tym zawodzie 45 lat. Swoje pasje realizowałam jednak w zakładowym klubie malarskim, a później przyszłam do naszego klubu seniora, żeby nauczyć się pisać ikony. A kwiaty zbieram od dawna i suszę je w starej książce telefonicznej – zdradza sekrety swojego warsztatu pani Anna.