Legenda, dowody i dwa jubileusze

Beata Malec-Suwara

|

Gość Tarnowski 15/2022

publikacja 14.04.2022 00:00

W Szczucinie odbyła się plenerowa Droga Krzyżowa trasą upamiętniającą 250. rocznicę przeniesienia obrazu Matki Bożej Szczucińskiej do parafialnego kościoła.

▲	Nabożeństwo przygotowała grupa młodzieżowa z ks. Łukaszem Mikosiem. ▲ Nabożeństwo przygotowała grupa młodzieżowa z ks. Łukaszem Mikosiem.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość

Plenerowa Droga Krzyżowa mimo trudnych warunków pogodowych wyruszyła spod krzyża na Podkościółku 1 kwietnia.

– W tym roku nasza parafia wspomina 250. rocznicę przeniesienia obrazu do kościoła parafialnego. Swego czasu na miejscu tego krzyża stał drewniany kościół, w którym obraz Matki Bożej Szczucińskiej darzony był czcią i kultem, a wielu wypraszało przed nim cuda. Według legendy obraz Matki Bożej trzykrotnie miał na to miejsce powracać, co miało świadczyć o szczególnym wybraniu go przez Maryję – przekonują panie, które wzięły udział w nabożeństwie. Proboszcz ks. Zygmunt Warzecha zaznacza, że w każdej legendzie jest ziarenko prawdy. – Rzeczywiście, tamten kościół powstał dla Matki Bożej. Były to lata, kiedy kult Matki Bożej Śnieżnej – bo nasz obraz reprezentuje ten właśnie wizerunek – mocno się rozwijał. Prawdopodobnie został namalowany w sławnej wówczas tzw. krakowskiej szkole. O tym, jak dużym kultem był darzony, świadczy chociażby istnienie przy tamtym kościele Bractwa Szkaplerznego. Kościół jednak niszczał, a nowym domem dla Matki Bożej Szczucińskiej 250 lat temu stał się kamienny kościół parafialny – mówi kapłan. Zna legendę, ale i ma dowody na to, że Matka Boża Szczucińska również w parafialnym kościele odpowiada na zanoszone do Niej z wiarą prośby. – Świadczy o tym wotum złożone Pani Szczucińskiej przez abp. Jerzego Ablewicza 50 lat temu. To druga przypadająca w tym roku okrągła rocznica. W tamtym czasie arcybiskup Ablewicz modlił się tutaj w trudnej dla diecezji sprawie. W parafii Kamionka Wielka doszło do rozbicia z powodu powstającego tam Kościoła narodowego, groziło to rozłamem parafii. Biskup przebywał tu na wizytacji, przerwał ją. Tu modlił się o cud, a następnie pojechał do Kamionki. Tam sprawę udało się zażegnać. Dla Maryi do Szczucina przywiózł piękne srebrne wotum, które znajduje się nad obrazem. Jest to wyraz wdzięczności dla Matki Sprawiedliwości i Pokoju. Taki tytuł dał Matce Bożej Szczucińskiej – przypomina proboszcz. Jakiś czas temu powstała tu pieśń do Matki Bożej Szczucińskiej, znana i chętnie śpiewana. Na jej kanwie oparta jest także nowenna do Maryi. Okazją do rozszerzenia Jej kultu mogą stać się obchodzone w tym roku rocznice, ale także przypadające za kilka lat 700-lecie szczucińskiej parafii. – Bractwa Szkaplerznego w Szczucinie pewnie do tego czasu nie uda nam się wskrzesić, ale szkaplerz każdy z nas może nosić i prosić o opiekę Matkę Bożą – mówi ks. Zygmunt Warzecha.