Kto chciałby zostać księdzem?

Beata Malec-Suwara

|

Gość Tarnowski 19/2022

publikacja 12.05.2022 00:00

W dniu otwartym tarnowskiego seminarium uczestniczyło ponad 300 ministrantów, lektorów i ceremoniarzy.

▲	 Z dekanatu Dobra przyjechał cały autobus chłopaków, wśród nich mieszkaniec Ukrainy, który z rodziną musiał uciekać ze swojego kraju przed wojną. ▲ Z dekanatu Dobra przyjechał cały autobus chłopaków, wśród nich mieszkaniec Ukrainy, który z rodziną musiał uciekać ze swojego kraju przed wojną.
Beata Malec-Suwara /Foto Gość

Tematem tegorocznego dnia otwartego była postawa wdzięczności.

– Przede wszystkim jest to związane z jubileuszem 200-lecia seminarium, to wdzięczność Bogu za łaski, opiekę i za ciągle wychodzących z tego miejsca nowych kapłanów. Chcieliśmy także zachęcić młodych ludzi, którzy do nas przybyli, do odkrywania postawy wdzięczności w swoim życiu, bo to czyni nasze życie szczęśliwym – mówi ks. Paweł Bogaczyk, opiekun seminaryjnej grupy Semeron, która przygotowała dzień otwarty. Wzięło w nim udział ponad 300 ministrantów i lektorów wraz z księżmi z różnych stron diecezji tarnowskiej, m.in. z Bobowej, Brzeska, Szczurowej czy Sufczyna. Z dekanatu tymbarskiego z ks. Jakubem Jasiakiem i ks. Bogdanem Mikołajczykiem przyjechało 50 osób z Dobrej, Skrzydlnej, Jurkowa i Tymbarku. – Niektórzy są tu czwarty czy piąty raz – mówił ks. Jakub Jasiak. – Nawet jestem zaskoczony, że ciągle chcą tu przyjeżdżać. Przyciąga ich panująca tutaj atmosfera. Poza tym wiedzą, że sprawa powołań jest dzisiaj priorytetowa, bo kapłanów nam może zabraknąć. Przyjeżdżają, by się modlić o powołania – dodał kapłan. W dniu otwartym uczestniczyła także spora grupa ceremoniarzy, m.in. z Tarnowca, Tymowej, Korzennej, Krynicy, parafii św. Jana Pawła II w Nowym Sączu, z Jurkowa k. Dobrej, z limanowskiej bazyliki czy Biesiadek. Choć dzień otwarty nie ma charakteru stricte powołaniowego, niektórzy nieśmiało przyznawali, że przyjechali wybadać teren, poznać lepiej być może swój przyszły dom. – Chcieliśmy także odwiedzić naszych braci kleryków, z niektórymi się już znamy. Przyjaźnimy się od kursu na ceremoniarzy, który kończyliśmy, i rekolekcji powołaniowych grupy Semeron, w których uczestniczyliśmy – mówią panowie. Spotkanie rozpoczęło się adoracją Najświętszego Sakramentu, a następnie Mszą św., której przewodniczył bp Leszek Leszkiewicz. Tradycyjnie zadawał chłopcom pytania, a jedno z nich także o to, kto z nich chciałby zostać księdzem. Byli odważni, którzy podnieśli rękę.