Wędrowanie szlakiem miłości

xzw

|

Gość Tarnowski 21/2022

publikacja 26.05.2022 00:00

Dziewięć drużyn KSM z różnych stron diecezji wzięło udział w 25. Rajdzie im. ks. Walentego Gadowskiego.

Zwycięska grupa z Żyrakowa z pucharem rajdu. Zwycięska grupa z Żyrakowa z pucharem rajdu.
ks. Zbigniew Wielgosz /Foto Gość

Jubileuszowe podsumowanie wędrowania odbyło się 15 maja na Placu św. Jana Pawła II przy kościele parafialnym w Piwnicznej Zdroju.

Inicjator rajdu ks. Krzysztof Czech przypomniał słowa Benedykta XVI, który mówił, że „bycie człowiekiem jest jak chodzenie po górach, w których zdarzają się trudne wspinaczki. Dopiero dzięki nim jednak udaje się nam dotrzeć tak wysoko, że możemy doświadczyć piękna bycia” („Światłość świata”). – Podczas jubileuszowego rajdu świeciło słońce, ale były takie wędrówki, którym towarzyszył deszcz, śnieg i grad. Mimo to szliśmy i dotarliśmy do celu. Jeśli zanegujemy trud, nic nie osiągniemy! – mówił kapłan. Ksiądz Czech przywołał też patrona rajdu ks. Walentego Gadowskeigo, który był znany w Europie jako twórca cenionej metody katechetycznej, pomocnej w nauczaniu religii. – Ten kapłan był znany także góralom. Kochał góry i razem z ich tatrzańskimi mieszkańcami wytyczył szlak Orla Perć w Tatrach i Sokola Perć w Pieninach. Ksiądz Gadowski powtarzał często: „Nie opuszczaj pewnej ścieżki dla niepewnego skrótu”. Tak jest w górach. Myśląc nieraz, że skracając drogę, szybciej będziemy na miejscu, błądzimy i później musimy wiele poświęcić, żeby nadrobić stracony czas. Jest to nauka, której uczy nas rajd – podkreślał kapłan. Na zakończenie rajdu podsumowano m.in. konkurs wiedzy, w którym wzięły udział drużyny KSM. Pierwsze miejsce zdobyła grupa z Żyrakowa, drugie z Pustkowa Osiedla, trzecie z Bochni. KSM z Borzęcina otrzymał wyróżnienie. Natalia i Mateusz z KSM Żyraków podkreślają, że udział w rajdzie wymagał wiele wysiłku. – Rajd jest niesamowitym doświadczeniem wspólnoty i gór. Wspaniali ludzie i piękne widoki są zaletą tego wędrowania. Niezapomniane jest wieczorne ognisko. Zachwyt nad pięknem świata zostaje na długo. A zmęczenie? Za małe, żeby odebrać radość z wędrowania – mówią młodzi.