• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • W rodzinnym kręgu

    Joanna Sadowska

    |

    Gość Tarnowski 12/2013

    dodane 21.03.2013 00:00

    W grupie siła. Nawet gdy jest ona niewielka, mogą powstać piękne dzieła, jak w Łękawicy.

    Niedzielne popołudnie. Na kilka godzin remiza strażacka w Łękawicy zamienia się w teatr. Wszystko dzięki siostrom nazaretankom, pracownikom, wolontariuszom, a przede wszystkim podopiecznym Środowiskowego Domu Samopomocy im. św. Kingi z Tarnowa, którzy dla mieszkańców wystawili pantomimę „Stworzenie świata”. To piękna opowieść, pełna przejmującej treści, barw i muzyki. Spotkanie było również okazją do wsparcia dzieła sióstr nazaretanek. Na kiermaszu przez nich przygotowanym królowały baranki, koszyczki, kurczątka i pisanki. Nie zabrakło też kupujących, którzy w ten sposób nie tylko dziękowali za miłe popołudnie, ale ofiarą wspierali placówkę dla chorych. – Zbieramy fundusze na zakup samochodu, którym na zajęcia do naszego domu będą dowożone niepełnosprawne dzieci – mówią siostry.

    – Każdej rodzinie z dzieckiem niepełnosprawnym intelektualnie potrzebna jest konkretna pomoc. Potrzebują kontaktu z innymi rodzinami oraz miejsca, gdzie ich dzieci mogłyby efektywnie, twórczo spędzać czas. Ważne są dla nich wskazówki, słowa pocieszenia, wsparcie, natomiast ich dzieciom potrzebny jest kontakt z innymi. To właśnie dostają w naszym ośrodku – dodają.

    Familijne popołudnia

    Pracownicy i wychowankowie tarnowskiej placówki do Łękawicy przyjechali na zaproszenie parafialnego oddziału Stowarzyszenia Rodzin Katolickich. – Jesteśmy otwarci na różne cenne inicjatywy, a poza tym po prostu chcieliśmy im pomóc – dodaje Magdalena Iwaniec, prezes oddziału SRK w Łękawicy. – Ponadto spotkanie odbyło się w ramach naszego tzw. niedzielnego rodzinnego popołudnia – dodaje. Niedzielne popołudnia organizowane są raz w miesiącu i mimo że to stosunkowo młoda tradycja, przychodzi na nie coraz więcej osób. – Zamiast siedzieć przed telewizorem czy komputerem, zachęcamy rodziny do wspólnego spędzenia czasu – opowiada M. Iwaniec. Pierwsze spotkanie odbyło się w grudniu ub. r. – Dzieci malowały ozdoby świąteczne, dekorowały pierniczki i były bardzo zadowolone, również, dlatego, że wszystko, co zrobiły, mogły wziąć do domu – wtrąca Danuta Więckowska z SRK. Potem zorganizowano bal przebierańców, na którym nagrodzono najbardziej pomysłowe stroje. – Ale nie nagrody były tu najważniejsze, tylko radość dzieci z czasu spędzonego z rodzicami – dodaje Grażyna Łabędź, członkini SRK. W planach na niedzielne popołudnia są wspólne ogniska, kino i spotkania w plenerze.

    Nieobojętni

    Łękawicki oddział SRK działa w parafii od ośmiu lat i liczy 13 osób. To nie tylko oddział stowarzyszenia, ale prawdziwa wspólnota i grupa przyjaciół. Aktywnie włączają się w ogólnodiecezjalne akcje, mające na celu ochronę życia, uczestniczą też we wszystkich spotkaniach formacyjnych, zarówno na szczeblu diecezjalnym, jak i lokalnym. – Włączamy się również w życie parafii, choćby przez prowadzenie nabożeństw – dopowiada G. Łabędź. Są otwarci na nowych członków. – Chcielibyśmy, aby w nasze szeregi wstąpiło więcej osób, bo rodzina jest w coraz większym kryzysie. Nie możemy być na to obojętni, lecz wspólnie musimy stanąć w jej obronie – zauważa M. Iwaniec.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół