• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Anitce trzeba zdrowia

    dodane 08.08.2013 00:00

    Żywotność wspólnoty mierzy się wrażliwością na drugiego człowieka – mówią w Krynicy-Zdroju. I pokazują, że tak jest naprawdę.

    Przy kościele pw. MB Nieustającej Pomocy w Krynicy odbył się 4 sierpnia wielki festyn charytatywny. Dochód wesprze leczenie 2,5-letniej Anitki Brzęk. – Urodziła się z przepukliną mózgowo-rdzeniową. Jednym z poważniejszych deficytów jest niedowład kończyn dolnych.

    Nie chodzi. Chcemy zrobić wszystko, co się da, by mogła stanąć na nogi – mówią Sylwia i Paweł Brzękowie, rodzice Anitki. Poruszają w tej sprawie niebo i ziemię. – W organizację festynu zaangażowała się rodzina i przyjaciele, ale też dzieci i młodzież parafialna, a także wszystkie grupy, ruchy i stowarzyszenia działające przy naszej parafii. To nasza wspólna sprawa – informuje Piotr Szyszka z Akcji Katolickiej. Festyn zaczął się o 14.00 w dużym upale, a mimo to od początku wokół kościoła zgromadziło się mnóstwo ludzi. – To, że tak wielu jest darczyńców, ludzi pomagających w organizacji festynu i tak dużo gości przyszło, to dowód, że parafia, jako autentyczna wspólnota, żyje, że duch miłości i wiary oraz solidarności międzyludzkiej w nas jest. To bardzo cieszy – mówi ks. Eugeniusz Szymczak, proboszcz parafii w Krynicy na Czarnym Potoku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół