• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Kto za życiem?

    ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 42/2013

    dodane 17.10.2013 00:00

    Już kilka razy głosy ludzi rozminęły się z głosami ich reprezentantów w parlamencie. 


    Wlipcu 2013 roku Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji” otrzymał z diecezji tarnowskiej aż 70 tys. podpisów ludzi sprzeciwiających się tak zwanej aborcji eugenicznej. Pod koniec września posłowie odrzucili wniosek. Tym samym do kosza trafiło kilkaset tysięcy głosów „zwykłych” ludzi.

    Podobna sytuacja miała miejsce w 2012 roku, kiedy to posłowie odrzucili projekt zmian w ustawie o planowaniu rodziny, dotyczący zakazu aborcji ze względu na chorobę dziecka, przygotowany przez Solidarną Polskę. 


    Jak głosowali nasi posłowie? 


    Za aborcją eugeniczną w 2012 roku byli: Urszula Augustyn, Krystyna Skowrońska, Andrzej Czerwiński, Robert Wardzała. Wszyscy z PO. Od głosu wstrzymał się wówczas Marian Cycoń, należąc do grupy tak zwanych „posłów niepokornych”, którzy nie podporządkowali się dyscyplinie partyjnej. Sytuacja niestety nie zmieniła się w tym roku. Za odrzuceniem projektu ochrony życia chorych dzieci posłowie PO głosowali tak samo. Wyjątkiem jest znów Marian Cycoń, który jednak okazał się tym razem „posłem znikającym”. Pojawił się na sali sejmowej zaraz po kluczowym dla sprawy głosowaniu. Zdecydowanie za projektami Solidarnej Polski, jak i obywatelskim opowiedzieli się posłowie PiS, SP, PSL. 


    Nie pierwszy raz


    Diametralna różnica między przedstawicielami koalicji a opozycji istnieje od dawna. Posłowie PO głosowali wcześniej przeciw przywróceniu dnia wolnego w święto Trzech Króli, byli za związkami partnerskimi mimo kilkuset tysięcy głosów wyborców, którzy podpisywali się na społecznych listach poparcia projektów ustawodawczych. Co więcej, niektórzy z nich powołują się w swych biografiach na dawną współpracę czy to z diecezjalnym radiem, czy z tarnowską edycją „Gościa Niedzielnego”. Czy słusznie i uczciwie? Pokażą następne wybory. Warto jednak zapamiętać, jaki stosunek do życia dzieci mają nasi reprezentanci w Sejmie. 


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół