• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Jak w domu

    dodane 12.12.2013 00:00

    „Serce przy Bogu, ręce przy pracy”. Takie motto przyświeca Zgromadzeniu Sióstr Świętego Józefa, które od sześciu dekad pracują w tarnowskim seminarium.

    We wspólnocie, która posługuje w WSD, jest siedem sióstr. – Gotujemy posiłki dla kleryków i profesorów, każdego dnia dla 250 osób. Prowadzimy sekretariat, kancelarię, pracujemy w bibliotece. Ja zaś jestem intendentką – opowiada przełożona seminaryjnej wspólnoty józefitek s. Margarita. Zgromadzenie objęło posługę w seminarium 60 lat temu. – Ważna jest nie tylko praca. Istotne, by także modlitwą i świadectwem życia oddanego Bogu wspierać tych, którzy przygotowują się do kapłaństwa – dodaje s. Vianneya pracująca w sekretariacie rektora. Przez 60 lat w seminarium pracowały 93 siostry.

    Rocznicowej Eucharystii 5 grudnia przewodniczył bp Andrzej Jeż. Przypomniał w homilii posługę sióstr w seminarium, domu w Błoniu, zakopiańskiej „Willi pod Krzyżem”. – Bóg Wam zapłać za ten trud i każdy gest uczynnej miłości – dziękował pasterz Kościoła tarnowskiego. – Dbają o nas jak w domu rodzinnym. Są bardzo otwarte, pomagają. Jesteśmy im bardzo wdzięczni – dodaje kleryk Łukasz Pietrzak z IV roku. – To trudna praca, pełniona po cichu. Dzięki niej jednak seminarium funkcjonuje jak rodzinna wspólnota – podkreśla ks. prał. Jacek Nowak, rektor WSD w Tarnowie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół